Cześć,
Na początku tego roku miałem mały romansik z pewna koleżanka z pracy (no kurwa romansik jak romansik, po prostu parę razy ja przelizałem na imprezach z pracy), ona 6 lat starsza, w dosyć długim związku. Nasza znajomość zakończyła dosyć nagle, po prostu przestała praktycznie wg sie do mnie odzywać a potem zwolniła sie z pracy. Tydzień temu w sobotę okazało sie, ze idziemy na piwo ze wspolnymi znajomymi. Tam ja specjalnie ignorowałem, co chwilę rzucałem jakimś negiem, miałem przyjaciółkę barmanke z którą co chwilę chodziłem na fajkę, (dam sobie reke uciąć, ze była o nią zazdrosna jak cholera). Nagle zaczęło działać, zaczęła dosyć znacznie sie do mnie kleić i wychodzić zemna na szluga mimo tego, ze nie pali. Tam przyznała mi sie, ze zakonczyła nasza znajomość bo była we mnie bardzo zakochana i nie mogła przez to przestać jebac wszystkiego do okoła. Między innymi przez to tez zwolniła sie z pracy. Myślę, ze dziewczyna dalej ma mnie za chodzący ideał, na tym piwku pojawił się temat mojego życia, w czym chyba 3 razy powtórzyła, ze będzie strasznie zazdrościć mojej dziewczynie i wg.
Do domu wracałem z nia i jeszcze jedna koleżanką więc wiedziałem, ze nie ma szans na jakiekolwiek domykanie. Gdy doszlismy do miejsca gdzie ja skrecalem do domu, ona błagała wręcz zebym ja jeszcze kawałek odprowadził. Nie zgodziłem sie, powiedziałem, ze jest mi zimno i poszedlem do domu, 2 min pozniej juz pisała ze dziekuje za dzis i wg. Byłem juz pijany i w sumie ją troszke zimno zjebałem, ze pewnie chłopak nie bedzie zbyt szczęśliwy gdyby wiedział co znowu dziś odpierdalala. Popisalismy jeszcze chwilę i nawet sie umawialismy na spotkanie ale ona chyba juz tego nie pamięta
I w czym tu problem?
Chyba sie nie dopisało, ona myśli ze mam ja za najgorsza z najgorszych, sama tak napisala wtedy w nocy. Odezwałem sie do niej we wtorek, na co tylko odpisala, ze nie ma czasu i odezwie sie kiedy indziej. Od tej pory zero kontaktu. Nie musicie mi mówić ze mam znaleźć inna, jakos nie mam czegos takiego jak moralnosc, a od niej frajer mi groził takze Jebac go. Moje pytanie to po prostu co teraz? Nie mam na to pomyslu.
Idź mu najebać skoro Ci grozi i ocalisz dziewoje od brutala
Tzn w sumie groził mi bo dowiedział sie, ze piszę z jego laska
Problem polega na tym, ze jedyny kontakt jaki z nia miałem od paru miesięcy to ta sobota, a teraz troszkę grubo watpie, ze tak sobie teraz do niej znowu napisze i ona bez problemu sie umowi zemna na spotkanie
Prawdopodobnie zbyt chłodno ją potraktowales, mogłeś ją odprowadzić i iść na chatę jeśli nie była z chłopakiem.. A tak to, on już jej przemówił do rozsądku i nastawił przeciwko Tobie
Powiedzenie jej, że chłopak nie byłby szczęśliwy gdyby wiedział co robi to niemalże headshot xD
Wiem, ale byłem najebany i jak sobie uswiadomiłem co jej napisałem to troszkę to potem załagodziłem xD. Wczesniej i w sumie pewnie teraz jej głównym powodem zeby sie zemna nie spotykać jest to zeby sie znowu w to nie wkręcić.. głupie nie? Nie wiem jak to przeskoczyć
A Tobie zalezy na niej czy przedluzasz sobie chuja jej komplementami?
Nie masz moralności to bardzo złe, bo to odróżnia nas od zwierząt. Jeżeli chcesz temu gościowi coś udowodnić i podbudować swojego ego to trzymam kciuki żeby nie tylko Ci nie wyszło, ale żeby faktycznie Ci dojebal.
Jeżeli coś poczułeś to przestań zgrywać cwaniaka i jakiegoś pua i sprobuj jak normalni ludzie.
Daj znać jak idzie
Przeciwstawny kciuk nas odróżnia od zwierząt a nie moralność
No to od AI