Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Inna epoka...

3 posts / 0 new
Ostatni
Cippolini
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: wielkopolska

Dołączył: 2010-08-23
Punkty pomocy: 109
Inna epoka...

Witam, Piszę do was po długim czasie. Mam 32 lata, wrocilem wlasnie w czerwcu z emigracji do UK (ponad 3 letniej), zamierzam otworzyć jakiś wlasny maly biznesik, w kazdym razie sprobowac. Lato poswiecilem na wypoczynek bo zagrancia pracowalem na 1,5 etatu, wiec nalezalo mi sie. Mialem zamiar poznac jakieś kobiety i szczerze powiem, takiej kichy sie nie spodziewalem. Mieszkam w miejscowości ktora liczy 10 tys. mieszkanców, ale u siebie nie dzialam na DG. Bywalem latem w miejscowościach obok 25-30 tys. mieszkancow czasem- rzadziej w 100 tysiecznej. Staralem sie podchodzic do dziewczyn, ale...nic nie wychodzi. Po pierwsze w takich miasteczkach jest malo atrakcyjnych kobiet, przynajmniej podczas mojego 2-3 godzinnego DG spotykalem z 3 laski, to max. Ogranicza mnie jeszcze to, ze gdy zauwaze tatuaz, to nie podchodze bo nienawidze tego u kobiet, a dzisiaj co 3 atrakcyjna go ma. Od przyjazdy podszedłem do 70 kobiet i na kawe dala sie zaprosic......o zgrozo jedną (wiecej sie z nia nie umowilem, nie spodobala mi sie przy blizszym kontakcie). 15% lasek do ktorych podszedlem mnie olala, dostalem z 13 numerow (oprocz tej jednej zadna niee odebrala, mimo ze dzwonilem po 3-4 dniach) a reszta mowila ze "jestem zajęta". Byla sytucja, że nawet raz mialem nagrane spotkanie, czekalem na nią na rynku gdzie sie umowilismy a ona nie przyszla, mimo ze umawiajac sie zaznaczylem ze jak cos wypadnie zeby mnie poinformowala. Mam wrazenie ze dzis podryw przeniosl sie do internetu. Nie mam ani snapa, ani FB, ani insta, bo nie potrzebuje tego do zycia i wole dzialac na zywo. Kobiety w necie maja pelne dane o pracy, samochodzie, pasjach, zarobkach, wakacjach, 10 zdjec z kazdej pozycji faceta wiec filtruja tego ktory im odpowiada i po co poznawac kogos na miescie skoro nic o nim nie wiedza i byc moze straca czas. Takie mam wrazenie. Podczas emigracji bywalem na urlopie w PL na 2-3 tygodnie (na swieta zimą i latem) i wtedy regularnie udawalo mi sie np w pierwszym tygodniu poznac z 2 kobiety i sie nawet umowic przed wyjazdem na randke. Teraz przez cale lato jedno spotkanie. Nie wiedzialem ze przez te 3 lata rynek sie tak zmienil. Przez emigracje moje znajomosci z kumplami tez mozna powiedziec sie zakonczyly. Dwoch ma swoje rodziny, dwoch na emigracji, jeden wojskowy daleko od domu, nastepny wyprowadzil sie 250 km od swojego i mojego rodzinnego miasta, wiec tez ciezko poznac np siostre kumpla dziewczyny.. Raz sie wkurzylem i pojechalem na DG do Poznania i tam w galerii przez godzine podszedlem do 9 kobiet (wiekszy wybor) wiec nie mam problemu podejsc, dostalem wtedy 5 numerow, zadzwonilem do 3 i zadna nie odebrala. Dwie pozostalem nie rokowaly na tyle zeby jechac na randke 100 km. Jestem wysokim opalonym (latem), brunetem, modnie sie ubieram- latem szorty, t-shirt, ale tez spodnie wizytowe, buty ze skory i wyprasowana koszula. Idąc ulicą wyczuwam wzrok kobiet na sobie, podczas randek często dziewczyny mi sie pytaly czy napewno jestem sam bo przystojny. Więc jakiś najgorszy nie jestem raczej, ale nie uwazam sie za modela. Jestem sklonny powiedziec ze ja cos robie zle podchodząc, nie wykluczam, jednak wydaje mi sie ze teraz jest mega ciezko. W sumie nie wiem po co ten post, chcialem poznac waszą opinie czy tylko ja mam ciezko czy to regula. Wiary nie stracilem, ale powoli zaczynam odczuwac niechec do podchodzenia bo i tak wiem jak to sie skonczy, aha na te DG nie jezdze z 2 razy na tydzien, wiec nie jestem tym przesiakniety. Nie mam też musu poznawania i bycia z kobietą. Ja lubie spotykac kobiety, rozmawiac z nimi, w UK podchodząc do kogos na ulicy mozesz porozmawiac, czasem nawet isc na szybka kawe i randke, w PL strasznie ciezko o to.

Cippolini
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: wielkopolska

Dołączył: 2010-08-23
Punkty pomocy: 109

@ Kensei możesz troszeczke jaśniej? Chodzi Ci o to odrzucanie wytatułowanych, czy brak FB, Insta? Czy moze o jedno i drugie?

Ps. Zachęcam inne osoby do dyskusji, zwlaszcza tych w mniejszych miastach, ale wiekszych też, czy po zabraniu numeru tez trafiacie na mur? Wychodzę z tezą, że w mniejszych miastach spotkać fajną (uroda+ inteligencja/charakter) kobietę do 26-28 roku zycia jest ciężko. Nie było mnie w kraju 3 lata i pytanie do dzialajacych od kilku lat, czy rzeczywiscie ostatnio "rynek" sie zmienil i na co sie teraz bardziej nastawiać?