Czytam wasze akcje z klubów, pozatym ostatnio sam tez mam trochę gorszy okres. Mianowicie chodzi o to : idziesz do klubu i starasz sie wyjsc z dziewczyna do siebie i miec odrazu przygode, czy poznajesz dziewczyne w klubie, bawisz sie z nia, bierzesz kontakt i starasz sie spotkac i wtedy doprowadzic do sexu ?
Ostatnio w klubie coś kiepskie mam efekty, ale to jak czytaliscie bo moj mindset w lato to dno i wodorosty. Jednak zdarza mi sie poznać kobiety w klubie ktore chetnie rozmawiaja, tancza zemna.. ale z rozmowy i jej stylu bycia raczej nie uda sie wyjsc z nia na chate tej nocy, a nawet tak poprostu mozna spłoszyć. Pozatym czesto dziewczyny sa we 2-3 w klubie.. wtedy jedna odizlowac i wyciagnac na chate? Raczej sie nie da. Jeszcze nigdy nie wzialem numeru od kobiety poznanej w klubie.. ale byl sex tej nocy albo nic. Jakie sa wasze doswiadczenia ? czy z tych znajomosci klubowej potem wychodzily randki i sex ? Czy lepiej odrazu tylko nastawiac sie na panne na noc i nie umawiac sie na inny dzien ?
JAKIE SĄ MOJE DOŚWIADCZENIA Z GRY KLUBOWEJ?
Klub rządzi się trochę innymi prawami niż inne miejsca do poznawania kobiet. Tam każdy chce się bawić. Jest alkohol, który do pewnego stopnia jest sprzymierzeńcem
Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X
*dokończenie bo coś urwało*
Kiedyś mocno się bawiłem w grę klubowa. Mialem ekipę gości z którymi razem dzilalismy. Jak dziewczyna do której startowałem miała koleżanki to pua ziomki zajmowali się pozostałymi, a ja mogłem się swobodnie zająć moja.
To co u mnie najlepiej działało i to co wypracowalismy ze znajomymi to AFTERPARTY.
Zapraszalismy dziewczyny na kolejną imprezę, ale nie na mieście tylko u nas w domu. To działało.
Można działać samemu, ale w taki sposób zwiekszalismy nasza skuteczność.
CZY ZE ZNAJOMOŚCI KLUBOWYCH WYCHODZIŁY RANDKI I SEKS?
Tak, wychodzą. Kwestia doświadczenia. Warto zebrać kontakty: tel, fb lub insta. Później zgrabnie umawiasz się na spotkanie i robisz swoje
Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X
Poznajesz w klubie laske i potem mowiesz ze idziecie na AfterParty ? Czekaliscie az balety dobiegna konca czy jeszcze w trakcie mowiles zeby juz isc na after ?
Bo mowisz ze wychodzliscie na after party ale ze tez brales kontkt zeby potem sie spotkac.
Jeszcze w trakcie.
Kontakt zawsze próbowałem brać.
Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X
Jesteś frustratem i laski to widzą. Na początku możesz je zmylić, wiesz magia pierwszego wrażenia. Ala Twoja natura i tak wyjdzie na wierzch.
Gosciu jesteś 7 lat na forum i dalej nie wiesz co robić? Spróbuj z facetami, może bedzie łatwiej i znajdziesz kogos kto cie zaakceptuje.
Ale ciota...
Ja dzialałem wbrew pozorom inaczej niz uczy nas ta strona. Nie domykałem odrazu kobiet. ( fakt, byly aftery i jak juz panna gotowa to szlo się do drugiego pokoju czy np na balkon i bawilismy się tam sobą ale wiekszą satysfakcję dawały mi inne metody zaliczania )
Wolalem przyjsc do klubu i jednego wieczoru dostac np 4,5 numerów od lasek i na spokojnie w tygodniu telefonicznie je ogarniać. Dlaczego? w ten sposob uczylem sie przede wszystkim obycia z kobietami, roznorodnosci w rozmowie bo kazda przeciez pisala czy rozmawiala w innym stylu. Moglem z biegiem czasu rozrozniac panny amibitniejsze, ciekawsze czy bardziej rozrywkowe. Moglem TO JA wybierać z która chcę pic piwo czy kochać się u niej / u mnie w domu. W dodatku w ich oczach bylem ciutkę inny - w klubie wiekszosc kolesi ma na celu jedno - zaliczenie jej, zmacanie czy pocalowanie. Ja dzialalem bardzo pewnie, stanowczo przy czym pokazywalem ze nie interesuje mnie jej tylko fizycznosc, a to ze chce ja poznać bardziej. Oczywiscie nie robie z siebie swiętego ziomka bo w rzeczywistosci parę lasek w miesiacu na afterze się domykało. Zeby zrobic takiego aftera musisz miec warunki albo Twoj ziomek. Laski z reguly wola chodzić na inne mieszkania, niz zapraszać gosci do siebie. Czują sie bardziej anonimowe. Jak oferowalem takiego afera?
Przy koncu imprezy gdy juz widzialem ze robi się lipa, zaczelismy grzać temat z pannami ze np tu juz sie robi slabo w tym klubie wiec moze wybierzemy się gdzies do parku i zrobimy wlasną dyskotekę. Oczywiscie park czy plener bylo pretekstem zebysmy wyszli tylko razem z nimi z klubu.
Fajnie miec pod after party urządzone mieszkanie jezeli masz takie warunki, typu:
- dwie butelki jakiegos alko w domu
- jakas konsole typu play, xbox czy inna gre by na starcie mogly sie panny czyms zając a nie zebyscie siedzieli w ciszy
- logistykę mieszkania, malo miejsc do siedzenia, wygodne lozko, lampkę nocną, kadzidełka
Budowanie klimaciku na mieszkaniu to chyba podstawowa rzecz, a zarazem bardzo trudna dla facetów... w skrócie: im ciemniej, muzyczniej i pachnąco tym zmysly bardziej szaleją
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva