Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Złapałem dołek, zwątpienie w siebie. Miales tez ? wypowiedz sie.

13 posts / 0 new
Ostatni
peerzetraca
Portret użytkownika peerzetraca
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Zachód

Dołączył: 2012-03-06
Punkty pomocy: 292
Złapałem dołek, zwątpienie w siebie. Miales tez ? wypowiedz sie.

Zacznę od tego że do kwietnia było wszystko wporządku, spotykałem sie regularnie z kobietami, nawet udało mi się uwieść kobietę o którą miałem na oku od 3 lat. Od kwietnia im cieplej tym gorzej, a przeciez w lato miało być najlepiej.. Raz, drugi wyszedłem do klubu z kolegą i tu pierwszy dołek.. gdy podrywalismy dziewczyny to one zawsze jakos go wolały, z dwóji kobiet zawsze ta lepsza go chciala. Zastanawialem sie co jest nie tak on 5 cm wyzszy i troche lepiej zbudowany.. a tak zadnych roznic bo nawet podobnie ubieramy sie idac do klubu. Innym razem bylem sam w klubie, patrze a tam faceci z tatuazami, wysocy, miesnie obowiazkowo.. chyba wtedy calkiem stracilem wiare w siebie, myslac.. przeciez ta ladna dziewczyna bedzie wolala go niz mnie, wiec niemam co tu szukac. Mam 177cm wzrostu 80 kg wagi, nie mam brzucha , dbam o siebie.. ale czuje sie gorszy.. zawsze gdy widze ladna dziewczyne to w glowie pojawia sie mysl " przeciez jakby ona chciala jakiegos faceta to by mogla miec tego wysokiego z zajeista klata i zrobinonym rekawem" Pozatym widze w mediach, na portalach coraz wieksze cisnienie na idelnego faceta, teraz nawet przecietna laska chce miec modela, albo wcale. Dodatkowo jeszcze przychodza mysli ze powinniem miec zajebista prace, kupione wlasne mieszkanie... i super samochod. Dodam jeszcze ze ostatnio jak bylem na baletach to faceci robia sie mocno bezposredni, gadam z pewna dziewczyna a ze trzech sie pytalo czy jestesmy razem, ona szla po drinka, to ja zaczepiali, wyszedlem do wc.. wracam juz stoja przy niej... oblezenie jak pod malborkiem... Ja taki nie jestem,bo nie chce byc brany za takich samych jak reszta. W te lato mocno odcialem sie od swiata uwodzenia, zwatpienie w siebie, coraz wieksze wymagania kobiet, i nachalnosc facetow .. Jeszcze do marca byla wszystko dobrze.. Przyszla chwila mocnego zwatpienia... czasem mysle no nie mam super warunkow, nie znieminie tego, nie dodam sobie 10 cm wzrostu, ani nie bede bral sterydow tlko poto by podobac sie dziewczyna. Jak pokonac te dolujace mysli i chwile zwatpienia ?

Own3r
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2019-07-26
Punkty pomocy: 25

A kto Ci broni iść na siłownię czy zrobić sobie rękaw? Jeśli to ma Ci pomóc w zmianie twojego nastawienia i nabraniu większej pewności siebie to działaj. Jak nie masz kasy to zarób Smile

Bar1418
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-04
Punkty pomocy: 83

Może masz i trochę racji w tym co piszesz Smile

huka
Portret użytkownika huka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-07
Punkty pomocy: 974

Recepta na to, jest jedna PUA.
Zasada jest prosta, jeśli znasz techniki uwodzenia, będziesz miał lepsze efekty, niż faceci według Ciebie bardziej pociągający laski. Nie myśl o innych typach, i o tym jakich facetów chcą laski. Bo tym udowodnić, można łatwo, iż nie znasz podstawowych zasad w świadku uwo.

Kobieta nie wie czemu leci na faceta, jesli wykorzystując techniki uwo, sprawisz, że ona będzie napalona przy Tobie, to zacznie, myśleć, w następujący sposób, rozmawiam z Nim jestem cała napalona, to pewnie on tak na mnie działa. Wtedy zacznie to sobie w główce tłumaczyć: On jest taki brzydki? Nie, On tylko posiada oryginalną męską urodę i to ona mnie kręci. I jest Twoja.

Co do pakierów, często widuje takich gości z brzydkimi i przeciętnym laskami, bardzo rzadko, zaś z tymi super urodziwymi. Jak mówi, moja dawna kumpela: Im od tych ciągłych sterydów, męskość zawodzi, zamiast być twarda, flaczeje...

Głowa do góry, Twym jedynym problemem jest zła postawa do podrywu,a jak mówi uwo: podstawą powodzenia, jest właściwa postawa.

Randall
Portret użytkownika Randall
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ..
Miejscowość: Łódzkie

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 260

Techniki podrywania są dobre, jeśli jesteś atrakcyjnym facetem, a na to składa się więcej rzeczy niż super-coachowe metody za "tysionc-pińcet-sto-dziewińcet" polskich cebulionów. Pryszczaty piwniczak może i przegada przystojnego, niepewnego spermiarza, ale przegra z równie oblatanym, zabawnym ale atrakcyjnym gościem, który ma co robić w życiu a na panny wychodzi hobbystycznie. PUA samo w sobie nie jest rozwiązaniem, jest jedynie pomocnym narzędziem.

__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.

Raskolnikow
Nieobecny
Wiek: Z każdą sekundą coraz więcej.
Miejscowość: Rój zamczyski.

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 556

huka ma dużo racji. Abstrahując od rad na tej stronie i zmiany własnych przekonań, życia itd. warto zadbać o poziom serotoniny i witamin w organizmie. Spytasz po co? Jeżeli czujesz się zwycięzca twój układ produkuje więcej serotoniny przez to łatwiej reagujesz na wszelkie niepowodzenia w Twoim życiu i porażki. Jesteś bardziej wyciszony i spokojny. Gorąco polecam! Nie myślałem nigdy o biologi w kontekście podrywania, ale to naprawdę działa Wink

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 300

A to nie od testosteronu? Wysoki testosteron u mężczyzn obniża poziom hormonów stresu, u kobiet - oksytocyna. Czuć się jak zwycięzca to raczej testosteron

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Stormbringer
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Brak danych

Dołączył: 2011-11-29
Punkty pomocy: 167

WItaj

Jestes "wiezniem" wlasnych przekonan. Mapa nigdy nie jest światem, pamietaj. Mapa to to co sam stworzyles w swojej glowie tzw. filtry percepcji przez ktore przepuszczasz informacje z zewnatrz. Z zasady malo wiesz i malo widzisz, jak wielu z Nas. Jednak trzeba w pewnym momencie zrzucic to jarzmo przekonan i probowac zupelnie nowych schematow zachowan, byc w zupelnie innych miejscah i obracac sie wsrod innych ludzi. Moze masz wszystko na wyciagniecie reki ale zle szukasz? Nie tam gdzie trzeba i nie tak jak trzeba. Brales to pod uwage czy ciagle dzialasz tym samym schematem i trwasz w tych samych przekonaniach?

Jak to Adpet kiedys słusznie stwierdził " ze niektorzy podrywacze zyja w innym swiecie niz ona i wsrod innych kobiet niz on". Wszystko to kwestia postrzegania, odpowiedni dobór ludzi i praca nad soba a juz koniecznie "łamanie" wlasnych schematow.

Pozdrawiam

Stormbringer

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Wiesz kto podoba się dziewczynom?
Pewny siebie facet! Znający swoją wartość, mający cele, plany i marzenia. Nie bojący się sięgnąć po to co mu się podoba. Mający charyzmę a przede wszystkim nie pieskujący.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

WildGuy
Portret użytkownika WildGuy
Nieobecny
Ogarnięty
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 566

"Przeciez ta ladna dziewczyna bedzie wolala go niz mnie." Już samo takie stwierdzenie dyskwalifikuje cię jako faceta Alfa. Nawet nie wiem, czy jakaś naćpana locha 4/10 chciałaby faceta z takim podejściem. Nie dziwię się, że tak trudno ci idzie, jak nawet nie masz odpowiednich przekonań, co jest podstawą PU. No sam się zastanów, czy naprawdę wierzysz, że jakaś dziewczyna chciałaby faceta, który ma takie lalusiowe podejście?
Z tymi ponapinanymi kolesiami w drogich furach to też dobry temat. Cieszę się, że taki pogląd dalej się utrzymuje, bo to tylko osobiście mi pomaga. Mam znajomego naturala, który w ten sposób myśli i działa. Kasa jest, nowiutkie auto, wygląd jak model (i nie wymyślam tego), a już nieraz odbijałem mu laskę z rąk, bo po prostu nie wiedział co robić.
Jak chcesz się rozczulać nad wyglądem, stanem konta itp, to radzę ci zrobić operację plastyczną, przyjmować sterydy, poćwiczyć i założyć biznes/inwestować lub wyjechać na 3 lata za granicę na jakąś platformę wiertniczą i wrócić z pełną kieszenią. Jeśli wg. ciebie to działa, to tak zrób.
Fakt jest taki, że 99% facetów nawet nie potrafi wykorzystać tego, że ma dobry wygląd, kasę, mieszkanie i auto.
Wielokrotnie rozmawiałem z dziewczynami na te tematy i facetom wydaje się, że wypięta klata pod obcisłą koszulką to plus i okazanie walorów. Większość kobiet (i uważam, że to były ich szczere opinie) uważa takich gości za pozerów i idiotów. Jeśli facet nieustannie pompuje na siłowni i wydaje setki na odżywki, to znaczy, że w jego życiu istnieje jakaś luka, jakaś słabość, która go do tego motywuje. Tak samo z pieniędzmi itp. To wszystko musi być szczere, a jeśli jesteś na odpowiedniej drodze, to kobieta to zauważy. Problem w tym, że większość facetów robi to na siłę. Oczywiście ćwiczenie i dbanie o siebie jest atrakcyjne, jak najbardziej, ale łatwo przekroczyć tą granicę.

Żyjesz w mindsecie niedostatku (Scarcity). W dodatku przedstawiasz mentalność ofiary, co jest najniższym poziomem rozwoju mentalności. Nie dziw się, że kobiet to nie pociąga, a na pewno nie tych z górnej półki. Przystojni faceci mają łatwiej, bo wmawiają sobie, że ich wygląd im pomoże. Emanują większą pewnością siebie i są znacznie bardziej atrakcyjni. Większość niskich facetów to po prostu lalusie, nie ze względu na wzrost, ale na swoje przekonania z tym związane.

Techniki uwodzenia... super, tylko, że większość nie potrafi z nich korzystać, mają zły mindset, żeby w ogóle nimi operować, a poza tym wychodzą na try-hardów, zamiast być sobą. Techniki działają, ale tylko wówczas, gdy ma się ogarnięty mindset. Techniki PUA były oparte na kogniwistyce, czyli aplikujesz techniki, aż zaczniesz tak działać naturalnie. Niektórzy uważają je za doraźne środki i przeczytają coś w necie i próbują. Najpierw mindset, potem techniki, a na końcu spójność i kalibracja.

~

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

To ja jeszcze podrzucam świetny blog autorstwa MrSnoofiego:

"
Te kilka lat temu młodzi goście po prostu działali i tutaj dzielili się doświadczeniem. To był standard i norma, a nie tygodniowe sympozja o wadze męskiego wzrostu i urody. Poczytajcie stare blogi i stare wpisy, to jest kopalnia świetnych treści: motywujących, mądrych, z polotem. Nawet ludzie, którzy idą totaaaalnie "nie moją" ścieżką - mam do nich szacunek, bo działają, są w grze i konsekwentnie się rozwijają, zamiast pierdolić farmazony. Choćby taki Hoon, Ron, marso i inni. Nawet takiego Sedakszyna szanuję, chociaż do mnie kompletnie nie trafia. Działa i dzieli się doświadczeniami ze SWOJEGO życia, zamiast tracić czas na przepychanki. Popatrzcie na niego i go zapytajcie - nie wiem, może śpi na hajsie? Bo do urody modela mu chyba trochę brakuje, a popierdala po tych śmiesznych ulicach i ma wyniki. Mogę tak napisać, bo wiem, że ma to w dupie. Zapytajcie go, czy to jest jego problem życiowy, że na feju jest grupa "facet się zaczyna od 185cm". Albo czy żeby się dopchać do atrakcyjnej laski, trzeba nosić sztaby złota w kołczanie od Bossa.

Minęło kilka lat - i na forum od rana do nocy parada "dogmatów" wyssanych z palca. Działanie? Doświadczanie? Praktykowanie? Przecież to nie dla chłopaków, musi za niscy wszyscy i za bidni, a recepta na sukcesy w uwo to przecież uroda i kasa. To nic, że zastępy doświadczonych gości z forum od 10 lat twierdzą inaczej, blogi w klasykach są od lat o kobiecej psychice - ale pewnie wszyscy autorzy mają najebane, a kobiety się zmieniły przez ostatnie 5 lat nie do poznania. Nowomądrzy wiedzo LEPI! Inicjatywy w świecie zero, pomysłowości zero, odwagi zero - panowie się kiszą w swoich strefach komfortu, ale chętnie się na każdy temat pokłócą. Przecież nawet jak średniakowi z urody i wzrostu coś się przypadkiem uda wyrwać, to i tak się znajdzie wyższy i im tę fokę zara zabierze, "bo kolega identycznie miał".

Następne przekonanie mistrzów: co atrakcyjniejsze laski to dziwki albo sałaciary, albo jedno z drugim na raz, więc po co po nie sięgać? Zresztą chłopcy nie bardzo mają czas na takie głupoty, jak kontakty z laskami - w końcu od świtu do nocy analizują rozpiętość wzrostu i kształt kości czaszki, który predysponuje do ruchania dzieś tak od HB7 wzwyż. No, jest jeszcze mnóstwo równie nic nie wnoszących do życia tematów, na którymi można stać w pochyle do kolejnego lata: czy trenerzy uwo są potrzebni, czy też nie, czy okradajo małolatów niczego nie ucząc, czy może w czymś jednak pomagają, czy lepiej być introwertykiem, czy ekstrawertykiem, a dlaczego jeden kolega z forum to w klubie się na szyję nie rzucił & macz mor.

W tym samym czasie zastępy z metra ciętych, przeciętnej urody koleżków spacerują za rękę z zajebistymi, wartościowymi laskami. Widuję takie pary dzień w dzień, bo tak się składa, że metrem popinam ze studentami, a pracuję obok uczelni. Wczoraj widziałem taką parę, że się nie potrafiłem przestać gapić: cieciunio w czapeczce "z kangurkiem" (ktoś jeszcze pamięta takie?), w siwym, cienkim golfiku (obleśnym do kwadratu), bryle jak denka od butelki i zniszczone, wizytowe pantofle na 3 rzepy (najgorzej, faszyn from Raszyn). Z taką DUPĄ, że łeb urywa - wyższa o niego (na obcasach), śliczne oczy ciemne z bardzo długimi rzęsami, nogi - miazga. Tyle że trochę taka "jego pokroju", czyli też bez szału w stylizacji. Jak ona mu czule ten golfik podwijała, to ja jebię, prawie się wzruszyłem.

Ale to i tak nie ma co pisać, bo połowa chłopców i tak wie lepiej - przecież fajne laski są tylko dla alfów 185< o proweniencji co najmniej Biebera, z grubą jak pięść roladą w kiermanie. Jeszcze tylko chyba nie zostało na 100% ustalone, czy jak laska lubi gościa z kasą to na 100% jest szmata-sałaciara, czy może to biologia, genetyka i po prostu chce zapewnić staranne wykształcenie swoim potencjalnym pociechom. Za to komisja siwobrodych nastolatków już prawie na 100% uzgodniła, że nauka uwodzenia jest dla cieciów, a rady podrywajowe z dupy. Bo średnio przystojnemu nic nie pomoże, do śmierci fapanie mu pisane. Za to ładny nawet nie musi wiedzieć, jak postępować z kobietami - przecież i tak jest skazany na sukces.

I tak to się toczy Smile Chłopaki, powiem Wam jedno - gdybym spędzał życie na takich piętrowych rozkminach i jałowych przepychankach, do tej pory cycka bym nie dotknął. Zjada Was frustracja, zamiast działać w realu, poznawać kobiety, flirtować z nimi i rozwijać znajomości - wolicie załamywać ręce, szukać ekskjuzów i żałośnie jęczeć na forum. I to jest zamknięte kółko. Bije od Was słabą energią na milę, najlepiej Wam wychodzi marudzenie, że Was atrakcyjne laski nie chco - i paradoksalnie moim zdaniem właśnie to jest główny powód tego, że Was nie chco. Wystarczy chwilę poobserwować jednego z drugim, styl komunikacji, sposób pisania - od razu widać, kto zacz. Znacie jakąś wartościową laskę, której by się marzył kłótliwy frustrat? Z takim mindsetem faktycznie trzeba mieć albo kupę hajsu, albo buzię modela, żeby cokolwiek ugrać.

W dodatku przyjdzie jakiś ziom, założy se temat, że laska go nie chciała, bo wybrała umięśnionego - no i już mamy potwierdzenie prawości smutnego mindsetu jęczybuł. Reszta podobnych "mężczyzn sukcesu" chętnie zaklaszcze: no przecież oczywka, mieliśmy rację - dupy są straszne, to wyrachowane manipulantki, materialistki i nic nie warte suki, dokładnie jak w tej łzawej historyjce! Nikt nie pomyśli nawet przez sekundę, że to jest story z punktu widzenia niedawno postawionego na półce, wielce skrzywdzonego koleżki, który swoje winy skrzętnie przemilczał.

Sukcesy z kobietami opierają się na tym samym, na czym sukcesy w biznesie, w sporcie, w rozwoju i każde inne. Trzeba po prostu działać, a gdzie drwa, tam wióry. To polega zawsze na tym, że się wypieprzasz i wstajesz. Trzeba się 99 razy potknąć, żeby za setnym przeskoczyć przeszkodę, trzeba 99 razy stracić, żeby raz zyskać. A czasami trzeba przerobić 99 słabych kobiet, żeby trafić na jedną zajebistą i z nią spędzić życie. Kto spróbuje dwóch lasek, przejedzie się i siądzie na dupie - jasne, że potem będzie łaził po świecie i szerzył smuty. Równie dobrze można spróbować zjeść zgniłego ziemniaka, a tydzień potem surowego ziemniaka i krzyczeć: uważajcie, pyry to najbardziej trujące gówno na świecie!!! Zrozumcie raz na zawsze: atrakcyjne kobiety nie są dla marud, niedowartościowanych smutasów ani frustratów. Są dla tych, którzy mają odwagę po nie sięgać, umieją ich słuchać, do nich mówić i dawać im emocje. Owszem, są wśród nich zepsute przez konsekwencje swojej urody i przez facetów, są jebnięte, są niedostępne i nieosiągalne, zakochane w kim innym albo związane - ale na drugiej szali leży mnóstwo takich, które Wy określicie jako SHB, a one nie mają o sobie takiego przekonania i są po prostu normalnymi dupami.

Z moimi osobistymi spostrzeżeniami albo wartościami możecie się nie zgadzać do woli, ale przynajmniej wszystkiego spróbowałem: fajnych lasek, głupich lasek, toksycznych lasek, zaburzonych, ładnych, średnich, materialistek i altruistek, bogatych i biednych, . Podymałem bez zobowiązań, pokochałem różne kobiety i popłakałem przez kobiety też. Dzięki temu teraz jak o czymś pisze, to nie jest oparte na bzdurach z Wizażu, tylko na tym, co sam przeżyłem. To, że jakoś tam wyglądam i mam łatwość w kontaktach z kobietami, nie uchroniło mnie przed grubymi zawodami miłosnymi. Z kolei to, że nie jestem najbogatszy, nie przeszkodziło w zdobyciu naprawdę zajebistych kobiet, na seks i na związki.

Kto z Was, którzy tak namiętnie filozofujecie na temat SHB, był kiedyś w związku z naprawdę top urody laską? Ktokolwiek? Bo ja Wam powiem jedno: uroda powszednieje szybciej, niż Wam się wydaje. Gdybyście tak przerobili kilka związków z naprawdę atrakcyjnymi laskami, mielibyście zupełnie inną perspektywę. Gadacie o nich, niektórzy, jak o stworzeniach z innej planety. Tymczasem to takie same laski, jak wszystkie inne. Działa na nie to samo, wkurwia je to samo, zniechęca to samo i rozśmiesza to samo. Seks z nimi jest taki sam - niektóre są kłody, inne hot, uroda tu nie gra żadnej roli. Niektóre, owszem, są rozkapryszone i mają nos za wysoko, ale to naprawdę nie jest norma. I żaden powód, żeby rezygnować z poznawania najładniejszych lasek.

Zrozumcie: siejąc tutaj defetyzmy nie dość, że szkodzicie sobie, to jeszcze mieszacie w bani młodziakom. ZAWSZE się znajdzie ktoś, kto powie "o kurwa, no dokładnie tak jest!", choćbyście najgorszą bzdurę udowadniali najbardziej ułomną argumentacją. I potwierdzi słuszność Waszego poglądu, choćby nawet to był pogląd z dupy.

Pomimo wszystkich zawodów, które mnie w życiu ze strony kobiet spotkały, wciąż uważam, że są zajebiste, uwielbiam je. Bywają głupie, wyrachowane, pogubione, krzywdzące, tanio-manipulujące, rozchwiane, próżne, wygodnickie - ale faceci też bywają identyczni. To cechy ludzi, nie tylko kobiet, a wszyscy jesteśmy ludźmi. Miałem naście związków, w tym kilka bardzo złej jakości, bo byłem głupi. Jeden jest gotowy do dobrego związku w wieku 25 lat, drugi nigdy, a trzeci - jak ja - musi poznać wszystkie typy słabych kobiet, żeby się przekonać, które się do związku nie nadają. Albo po prostu do związku ze mną nie nadają. Najgorzej się sparzyć raz, drugi i zrezygnować. Uważam, że nie można sobie zrobić większej krzywdy, niż po kilku chujowych doświadczeniach zamknąć się na świat kobiet w skrzynce chujowych stereotypów. Ale oczywiście nie musicie podzielać mojego zdania Smile

Grzesiak - do którego nabrałem dystansu i dawno przestałem mu klaskać - powiedział kiedyś bardzo mądrą rzecz. Żebyśmy się przyjrzeli dzieciom, na przykład podczas nauki chodzenia. Gdyby dziecko się wyjebało raz i drugi i pomyślało: "ała, to boli, nie próbuję dalej!" - dorośli przez całe życie zapierdalaliby na czworaka. To bardzo ładnie się ma do schematów myślenia niektórych z Was, pomyślcie nad tym,
peace."

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Kolego, twój wzrost jest w porządku.Sporo babek jest niższych niż ty.
Powiem ci tak, sam mam 170 a nieraz odbijałem laski wyższym facetom (i to o głowę!).
Powiem więcej, nieraz te wyższe same mnie zaczepiały.
Jeżeli masz ładną twarz, męskie rysy, męską budowę (szersze bary, węższa dupa) to o ile nie masz 160 to nie masz o czym myśleć.
Siłownia pomaga i to bardzo. Właściwie większość zainteresowania dostawałem zaraz po siłce. Pewnie chodzi o vibe, emocje, dumę która ode mnie biła z odwalonej roboty.
WIęc kierynek =>siłka. Poprawi ci się postawa, pewność siebie.

Druga rzecz to twoje ambicje. Uczysz się czegoś? Dążysz dokądś? Gdzie widzisz siebie za 5 lat? 10,15? Masz jakąś wizje swojego życia? Masz pasje, które dodają ci wigoru?

Pamiętaj, że laski czują typa, który nie ma życie, a ma ciśnienie na nie.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.