Zgarnąłem parę numerów, wczoraj koło 20ej dzwoniłem do dziewczyny nr.1 na liście, (poznaliśmy się na imprezie w sobotę) 4 sygnały i odbiera. Zanim skomentujecie miejcie na uwadze, że nie umawiałem się z laskami z rok czasu z pewnych powodów.
- tak słucham?
- Cześć, Paweł z tej strony, poznaliśmy się wczoraj, pamiętasz?
- Tak, pamiętam.
- Doszłaś do siebie po imprezie?
- Nie no, nie było jakiś szaleństw wczoraj
- Spoko, słuchaj mam czas jutro lub w środę, pod wieczór, skoczylibyśmy na jakąś szybką kawkę.
- Yyy, wiesz, wstępnie jutro bardziej, ale nie powiem Ci teraz, muszę ogarnąć czy dam radę zostawić córkę u rodziców, bo mieszkam sama.
- No rozumiem, chyba że mi coś kręcisz?
- Nie, dlaczego?
- Skąd jesteś w ogóle?
- Z P....
- O proszę, kojarzę strony, dobra, ja wracam do swoich zajęć, zdzwonimy się jutro najwyżej
- No jasne, dam Ci znać jeszcze co i jak
- Ok, narazie
- No hej
Co wiemy?
- Mieszka sama - +
- Ma dzieciaka - teoretycznie - (sam nie wiem czy warto się pakować w dłuższą relację z dzieciatymi, aczkolwiek dziewczyna jest warta przynajmniej skonsumowania
)
- Jak słyszę "dam Ci jeszcze znać" to już mi to śmierdzi wymówką.
- Pamiętam z imprezy (akurat byłem troszeczkę wstawiony) że po przełamaniu lodów dosyć dobrze na mnie reagowała, jak się gdzieś mijaliśmy to pełen uśmiech, ale ja jak to ja, wyjebane, nie latałem za Nią. Spędziłem z Nią z 15 minut przy barze i z 10min. na fajce, gdzie wyciągnąłem ją za rękę z towarzystwa kolezanki i 4ech ochroniarzy, ktorzy cos tam je bajerowali, wtedy wzialem numer, tyle 
Szybka akcja bez specjalnego namysłu.
- Mam widoczne braki w gadce przez tel, nie wiem czy to przez przemęczenie tygodniowym maratonem po okolicznych miastach czy wypadłem z formy? Trzeba to poprawić.
- Mówiła że szuka normalnego gościa bo ma dość pajaców.
Dzisiaj miała dac znać co ze spotkaniem, jak można się było spodziewać nie odezwała się, więc jakoś przed 21:00 napisałem krótki sms:"miło że dałaś znać...". Nie wiem czy dobrze zrobiłem z tym SMS ale trudno stało się.
Zrobiłem przy okazji mały research na fb, znalazłem ją, ma tam jakąś fotę z jakmis typem, wygląda jakby jej facet ale mieszka na stałe w UK wnioskujac po profilu i widują się pewnie podczas jego zjazdów.
Na związek materiał to pewnie marny, ale da się tu jeszcze jakoś podziałać? Choćby żeby z dziewczyną trochę się zabawić jakiś czas.
Myślę żeby zadzwonić raz jeszcze za dwa-trzy dni, z lekkim opierdolem że nie lubię niesłownych kobiet i spróbować jeszcze raz ustawić spotkanie. Co o tym myślicie?
26
Smsy z tego typu pretensjami sa oznaka slabosci, powinienes tego unikac mimo tej twojej "zlosci". Nic to nie daje, takie sytuacje sie zostawia, poprostu.
Po fakcie doszedłem do tego samego wniosku. Ale trudno, da się tą sytuację jeszcze wyprostować? Dzwonić do Niej za 2 dni?
Zostaw. Jest sztywno jak w klozecie. Nie ma zainterwsowania. Rozmowa telefoniczna gorsza od zamowienia taksowki. Nie ma wibracji. Nie zaluj. Nie pierwsza I nie ostatnia.
"Mowila ze szuka normalnego goscia a nie pajacow"
Predzej ja taki pajac wychaczy niz szaraczek. Normalny nie znaczy grzeczny.
Trzeba brac na to poprawke bo czesto facetow takie slowa ustawiają.
Takim tekstem: "miło że dałaś znać..." strzeliłeś focha prawie jak baba. Takich rzeczy się nie robi bo wychodzisz na needy. Jest to mega nieatrakcyjne i gówniarskie. Jak panna się nie oddzywa to zapominasz o niej bez zbędnego skomlenia.
Powodów nieodezwania się może być dużo. Może jej dzieciak zachorował i panna nie miała głowy myśleć o Tobie tylko miała w tym dniu inne, ważniejsze priorytety. Tak to już jest, że jak laska ma dzieciaka to zawsze będziesz na drugim miejscu. I trzeba się z tym liczyć, że może jej wypaść nagła sprawa związana właśnie z dzieckiem.
Takie panny jak się nie ma doświadczenia to omija się szerokim łukiem.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Slaba dretwa gadka , bez jakichkolwiek pozytywnych emocji do tego robisz jej wyrzuty na starcie odnośnie jej odezwu . Nie masz co dalej w to brnac. Pozdro
"Myślę żeby zadzwonić raz jeszcze za dwa-trzy dni, z lekkim opierdolem że nie lubię niesłownych kobiet i spróbować jeszcze raz ustawić spotkanie."
Chcesz opierdalać laskę która ma na Ciebie wyjebane i spuści ten twój opierdol tak jak Ciebie w kiblu?
Zrób tak jak napisali wyżej, olej i zapomnij
Masz rację, to debilny pomysł...
Trzeba przypomnieć sobie podstawy, klasyki i więcej praktykować.
Zjebałeś tym sms
Ma dość pajacy a sam trochę jak pajac się zachowałeś.
Po kilku minutach rozmowy już sms z wyrzutem " Miło że dałaś znać "
Na moje to wielka czerwona lampka jej się zapaliła po tym sms.
No trudno, teraz pytanie co jak znów się zobaczymy na imprezie, chyba jedynie neutralne cześć i nic więcej. Może sama się odezwie, ja siedzę cicho.
Ja już zjebałem dzwoniąc, bo mog lem sobie odpuścić jeden dzień, poczekać aż odpocznę i na spokojnie, a tak, zmarnowany po całym tygodniu, ledwo co po drzemce się obudził wziął się za dzwonienie do lasek
Po prostu nie wystarczy wyhaczyć fajnego faceta/kobiety, trzeba umieć tę osobę zainteresować sobą. Troszkę słabo poszła Ci ta rozmowa przez telefon. Na pewno nie pomogło Ci to sztywne zagadywanie, lepiej było chyba zapytać wprost, czy się z Tobą spotka w środę o 20 w miejscu X. Jak nie masz talentu do rozmów telefonicznych, to od razu przechodź do konkretu, czyli spotkania.
Moja kumpela twierdzi zaś, że za szybko proponuję spotkania, Ty Smerfik, że za późno, widzisz jak to z Wami jest?
Tu nie chodzi o brak talentu do rozmów, bo normalnie bym to pociągnął ale zadzwoniłem że tak powiem "na odpierdol" byle by się umówić, a jak już z Nią rozmawiałem i poczułem że mam pustkę w głowie to zakończyłem gadkę, żeby czasem czegoś głupiego nie walnąć.
Na gadce telefonicznej już pokazałeś swoją słabość:
"No rozumiem, chyba że mi coś kręcisz?"
Jedno z pierwszych zdań do niej a już pocisnąłeś
Szkoda zaangażowania, wyciągnij lekcję i idź dalej