Jak to jest z wyciąganiem maximum z każdej relacji, a jednoczesnym nie krzywdzeniem kobiet? Od prawie trzech miesięcy spotykam się z pewną HB9 poznaną podczas DG. Kilka razy mówiła mi, że nie potrzebuje związku, że chłopak jej niepotrzebny, bo po co ma ciągle wysłuchiwać jakichś pretensji itp. Mi to odpowiadało. Ostatnio, gdy znowu powiedziała coś tego typu, odpowiedziałem, że fajnie się zgraliśmy, bo nikt z nas nie chce się wiązać, po czym ją pocałowałem. 2 dni później mieliśmy razem mały weekendowy wypad. Po sexie powiedziała mi, że boi się, że się zaangażuje. Pytała co miałem na myśli mówiąc 2 dni wcześniej, że nie chcemy związku. Powiedziałem jej, że nie chce teraz wchodzić w związek, że mamy odmienne poglądy na pewne rzeczy itp. Pytała jak sobie wyobrażam tą relację, bo ona na pewno z nikim innym teraz by do łóżka nie poszła itp. Trochę to zadziałało jak płachta na byka, bo zaczęła się bardziej starać. Dwa dni później mówiła, że trochę śmieszy ją argument, że mamy różne poglądy, że ludzie nigdy się nie zgrają w 100%. Dodała, że odkąd mnie poznała czuje się jak w bajce itp.
Nie wiem, czy zmienić swoje zachowanie.. W Walentynki nawet się z nią nie spotkałem, nic jej nie dałem. Sama otrzymała kilka prezentów od anonimowych wielbicieli, a po pracy jakiś gość przyjechał do niej z kwiatami i wyciągnął ją na kawę. Jak ciągnąć tą relację, żeby jej nie skrzywdzić? Lubię ją, szanuję ją. Miło spędzamy czas i nie chciałbym tego kończyć, ale jednocześnie nie chcę z nią poważnego związku. Mówi się, żeby z każdej relacji wyciągać maxa, tylko jak to robić nie krzywdząc kobiet?
Dawaj jej dobry seks i nie stwarzaj iluzji potencjalnego związku.
Nie chodź z nią za rączkę, spotykaj się tylko sam na sam, zawsze się z nią bzykaj. Czaisz? Bądź jej kochankiem, a nie chłopakiem.
Spotkanie=seks, zawsze.
No i serio zadbaj o to, żeby miała orgazmy i była zadowolona z waszego pożycia.
A jak powie, że chce związku to jej powiedz szczerze, ze jesteś na takim etapie w życiu, że nie chcesz być w związku. Lubisz ją, jest wspaniała i chciałbyś dalej przeżywać z nią te cudowne chwile, a jeśli jej to już nie odpowiada to rozumiesz i szanujesz jej decyzje. No tak bym to widział.
A najłatwiej to nie wchodzić w te tematy i skupiać się na seksie
Czyli tak jak mówią: Facet ma dążyć do sexu, a kobieta do związku
Dotychczas często wychodziliśmy na miasto: coś zjeść, kino, kręgle, spacer. Oczywiście zazwyczaj kończyliśmy to u mnie w mieszkaniu. Ostatnio doszedł ten weekendowy wypad. Nie wiem, czy ograniczyć to jedynie do spotkań w mieszkaniu, czy kontynuować to w ten sam sposób, bo jednak te wypady są przyjemne również dla mnie.
Moim zdaniem spoko byle zawsze seks był.
Możesz próbować rozgrzać ją na mieście i coś tam podziałać, przynajmniej wstępnie
Laski wbrew pozorom to lubią.
Stary idzie Ci bardzo dobrze. Mało rozmów o związku i dalej rób swoje. Najlepiej jeśli samo się przeistoczy w związek. Oczywiście o ile tego chcesz
@Mugen Tak jak pisałem, na razie wolałbym uniknąć tego związku
@SIKS Takie rozgrzewanie na mieście dobrze na nią działa
Zastanawia mnie jeszcze jak powinienem reagować, gdy ona mówi, że z nikim innym nie poszłaby teraz do łóżka (choć w żadnym związku nie jesteśmy, więc nie mamy zobowiązań wobec siebie).
Ona i tak się zakocha, ale żeby być uczciwym, powinieneś pokazać jej, że nie zmieniłeś zdania, co do związku.
1) Żadnych czułości poza łóżkiem. Żadnego chodzenia za rękę po mieście, przytulania, głaskania, czułego patrzenia w oczy itp. - to bardzo działa na emocje.
2) Spotkania ograniczyłabym do spotkań w mieszkaniu. Wy teraz chodzicie przecież na randki. W mieszkaniu wino, film, ale też nie jakieś wyjątkowo wystawne kolacje ze świecami.
3) Żadnego mówienia np. co dla ciebie liczy się w związku, co chciałbyś robić z żoną, czy chciałbyś kiedyś wziąć ślub, żadnego sugerowania, że myślisz o przyszłości z nią, czy nawet tylko przy niej.
4) Nie zwierzaj jej się, nie mów jej o swojej rodzinie - pokażesz, że nie chcesz jej wpuścić do swojego życia.
5) Brak częstego pisania między spotkaniami.
Nie możecie się przyjaźnić, skoro ona ci mówi, że się zakocha. Nie dbaj o emocjonalną więź, nie staraj się o nią.
A co do ostatniego pytania, to powiedz, że ok, ale jakby zmieniła zdanie, to ty nie masz nic przeciwko. Myślę, że wiele kobiet, nawet jeżeli są otwarte na FF, to wolą sypiać jednocześnie tylko z jednym facetem, więc tym bym się tak nie przejmowała.
Dzięki za opinię z kobiecego punktu widzenia;)