Cześć wszystkim;
Postaram się stosunkowo treściwie opisać moja sytuację;
Chodzi o koleżanke z studiów, która widuję tylko na angielskim (czyli raz w tygodniu). Ogólnie z wyglądu szału nie robi, więc na początku jakoś ja olałem (typowy wzrokowiec). Jednak z czasem i ilością przegadanych minut coraz bardziej mnie kręci.. tu pracuje, jakieś kółka naukowe, treningi itp. Nasze stosunki aktualnie są 100% koleżeńskie, kiedyś przed świętami dosłownie wyskoczyłem z propozycją spotkania, odpowiedziala "tak mówiliście że chcecie się spotkać" (jako cała grupa) szybko sprostowałem że ja chciałem ją zabrać na kawę, to się wykręciła że trening, coś tam i czasu nie ma bo wyjeżdża na święta
Chciałbym spróbować raz jeszcze, jednak z lepszym skutkiem
Zastanawiam się jak do tego podejść. Ogólnie ciężko nawet dłużej porozmawiać na osobności, bo każdy zaraz idzie na inne zajęcia.
Jakby się teraz sprytnie przeramowac, albo wrzucić coś tajemniczego żeby wzbudzić jej emocje.. i mimo innych zajęć znalazła chwilę na spotkanie (zaraz się sejsa zaczyna to już ogólnie młyn będzie)
Chyba na moją niekorzyść z perspektywy czasu działa że jestem osobą dosyć konkretna. Żadne droczenie itp raczej nie wchodziło w grę
O chłopie... najpierw zbadaj czy wysyła Ci jakieś oznaki zainteresowania, ale po jej reakcji na twoją propozycje widzę, że z tej mąki chleba nie będzie.
Ja lubię strzelać directem i mieć wszystko czarno biało.
Przykład
-Podobasz mi się dlatego zapraszam na piwo
-eee muszę iść z chomikiem do kościoła
I już wiem, że laska jest nie zainteresowana i automatycznie mi lżej.
Wygrywasz, albo się uczysz.
Żyj tu i teraz.
"wyskoczyłem z propozycją spotkania, odpowiedziala "tak mówiliście że chcecie się spotkać" (jako cała grupa)"
I trza było na tym zaprzestać. W twoim przypadku to by było lepsze jeśli nie ma żadnych oznak z jej strony. Ladnie się w gronie zaprezentowac, zapoznać, przede wszystkim dostrzec ją już z innej strony i wtedy dopiero zacząć izolować. Wtedy dopiero próbować spotkania 1n1. A tak to się panna tylko zmieszała i nic więcej.
Właśnie nawet w grupie jest raczej niechętna do spotkań, singielka trochę aspołeczna babeczka z kasą
Ale za to bystra i głównie to mnie kręci.
Na zagranie vabank też przyda się jakiś dobry moment?
Ci którzy czekają na dobry moment w życiu to później budzą się starzy z ręką w nocniku.
" Wiesz co męska intuicja podpowiada mi ciekawe rzeczy na Twój temat nie daruje sobie jak tego nie sprawdzę dlatego porywam Cię na najlepszy soczek w mieście pasuje Ci w tygodniu czy w weekend ? "
Jeśli odpisze że nie bo to bo tamto to już wiesz że nic nie będzie
Zaproś ją gdzieś normalnie i tyle, im bardziej kombinujesz tym gorzej dla Ciebie.
http://podrywaj.org/blog/jak_nie...