Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mialo byc pieknie, a wyszlo jak zwykle.

5 posts / 0 new
Ostatni
Mlecz
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: DST

Dołączył: 2011-08-25
Punkty pomocy: 1
Mialo byc pieknie, a wyszlo jak zwykle.

Czesc wszystkim!
Postaram sie pokrotce nakreslic swoja historie, bez zbednego lania wody. I sorry, ale niestety nie mam PL znakow na laptopie. No to jedziemy. Oboje mamy po 24 lata, poznalismy sie dawno temu na GG, kiedys sporo pisalismy. Jakies 5 lat temu odnowilismy kontakt, przypadlismy sobie do gustu i wyjechalismy do UK. W zasadzie od poczatku zwiazku mieszkalismy razem. Rok temu sie z nia zareczylem. Od tamtego czasu poczulem sie zbyt pewnie i olalem zwiazek. Jak nietrudno sie domyslic, moja wybranka szybko znudzila sie kanapowym domatorem. Pierwszy raz zerwala ze mna na poczatku tego roku, mowiac, ze jej uczucie sie wypalilo, zle sie przy mnie czuje itd. Caly czas mieszkalismy razem. Wrocilismy do siebie po jakims miesiacu. Ja sie staralem zmienic na lepsze, wzbudzac w niej jakies fajne emocje i w koncu zaczac z nia spedzac czas w jakis ciekawszy sposob, niz wspolne ogladanie filmow. Niestety, jestem bardzo impulsywny i latwo jest mnie wyprowadzic z rownowagi. Dodatkowo, chcialem na sile wszystko naprawiac i jakies drobne oznaki dystansu z jej strony odbieralem zbyt emocjonalnie. Dwa tygodnie temu rozpetalem dramat z drobnego nieporozumienia, powiedzialem kilka slow za duzo (Jednak nie pasujemy do siebie itd.) no i jak nie trudno sie domyslic Ona znow ze mna zerwala. Sprawa wydaje sie przegrana, bo widze, ze mocno sie wycofala z relacji ze mna. Wciaz mieszkamy razem. Popelnilem wiele durnych bledow typu blaganie, placze, nadmierne zainteresowanie, pieskowanie. Jakis tydzien temu zakupilem poradnik JOBK, po lekturze wiem juz mniej wiecej, co robic. Problem w tym, ze nie za bardzo potrafie praktycznie wykorzystac porady zawarte w poradniku. Glowna przeszkoda w moim przypadku jest wspolne mieszkanie. Moze ktos moglby mnie troche nakierowac i dac kilka rad?
Powody rozstania (wedlug niej): nie czulam, ze jestes dla mnie i przy mnie; nie czulam wspolpracy miedzy nami (obowiazki domowe); potrafisz sie starac tylko, kiedy czujesz, ze cos sie dzieje; bylo za duzo tych niepowodzen; moje uczucie sie juz ledwie tli; nie chce juz w tym tkwic. Z mojej strony dodam, ze faktycznie, zmienilem sie w typowego kanapowego mieczaka, wiec nic dziwnego, ze stracilem jej zainteresowanie.
W chwili obecnej jakos tam spedzamy czas razem, ale widac z jej strony pewna niechec. Z drugiej strony czasami sama wychodzi z inicjatywa (np: proponuje wspolne ogladanie serialu) i przewaznie przystaje na moje zaproszenia na spacer itd. Moim celem, jak latwo sie domyslic jest powrot do bylej (jestem jej pewien, bo w koncu byle komu bym sie nie oswiadczal). Ona jest bardzo w porzadku, nie moge powiedziec o niej wiele zlego (wiadomo, idealow nie ma.). Obecnie staram sie z nia spedzac czas, tak, zeby mogla tez zauwazyc moja zmiane nastawienia. (urwanie kontaktu nie wchodzi w gre). Mam jednak wrazenie, ze Ona na sile stara sie mnie zbywac i buduje jakis mur miedzy nami. Ma ktos pomysl, jak moglbym przekierowac jej emocje na kozystne dla mnie tory? Sprawa jest o tyle pokrecona, ze to w dodatku laska z trudnym dziecinstwem, ktore wplywa na jej postrzeganie swiata: jest bardzo zamknieta w sobie, tlumi uczucia, boi sie angazowac itd. Tak, jak pisalem wczesniej, nie chce sobie po prostu pluc w brode, ze nie probowalem naprawic tego, co spierdolilem przez swoje lenistwo i brak motywacji. Dzieki za kazda konstruktywna pomoc!

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

Mam podobną sytuację, tyle że ze swoją już nie mieszkam, ona zresztą też się przeprowadziła.

Coś czuję, że temat poleci, ale:

Szanse są matematyczne, ogółem to rozwijaj się, działaj a nie mów.
Nie masz jak nawet zastosować braku kontaktu i dać się jej stęsknić, ale masz niejako ten plus, że trudniej będzie jej się z kimś umawiać za twoimi plecami.

Ogółem - nie rób dramatów i pracuj ciężko nad sobą, ale nie po to żeby znowu się do niej dobrać, tylko po to, żeby faktycznie być kimś lepszym, na trwałe.

Pracuj nad empatią, ziom. Pokaż, że nie jesteś leniwy, ogarniasz życie i robisz co trzeba.
Ale nigdy, przenigdy nie informuj jej o tym specjalnie. W tej sytuacji będzie to śmierdziało ściemą na kilometr.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 3716

"Sprawa jest o tyle pokrecona, ze to w dodatku laska z trudnym dziecinstwem, ktore wplywa na jej postrzeganie swiata: jest bardzo zamknieta w sobie, tlumi uczucia, boi sie angazowac itd. "
Biedactwo Sad Ale czy to twój problem czy jej? Jak coś będzie odpierdalać, wykańczać cie psychicznie to co? Przymkniesz oko bo kruszynka miała trudne dzieciństwo?

Szukaj sobie nowego lokum lepiej

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

Ten wpis jest tak pojebany i chaotyczny, ze sam nie wiem, czy lamie 3 punkt regulaminu czy nie.

Autorze, jesli dobrze zrozumialem, to teoretycznue nie jestescie razem ale mieszkacie ze soba tak?

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"nie chce sobie po prostu pluc w brode, ze nie probowalem naprawic tego, co spierdolilem przez swoje lenistwo i brak motywacji"
typowe tłumaczenie pieska, bezjajcowa bez charakteru... Spieprzyleś? Odchodzi? Przeproś, podziękuj, wycofaj się, zmieniaj się i na nic nie licz. Nie błągaj, nie płaszcz się. Pokaż zmianę, a nie o niej opowiadaj.
Może kiedyś...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"