Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

'Przeszkadzający' facet podczas podrywu w klubie.

11 posts / 0 new
Ostatni
VanDiego
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Moje miasto

Dołączył: 2015-08-29
Punkty pomocy: 21
'Przeszkadzający' facet podczas podrywu w klubie.

Siema! Ciekawi mnie Wasze zachowanie w poniższej sytuacji. Ostatnio w klubie rozmawiam sobie przy oknie z poznaną dziewczyną, pijemy jakieś shoty i co jakiś czas przychodził do niej pewien facet (nie wiem, czy znali się wcześniej, choć na pewno już rozmawiali przed naszym poznaniem, widać że chciał ją poderwać). Facet starszy, wyższy, większy w barach itp. Jak przychodził, zamieniał z nią parę zdań, wołał ją, w tym samym momencie ja trzymałem się z nią za rękę, a w drugiej ręce bawiłem się telefonem itp. Przy trzecim razie już mu powiedziałem, że ja z nią teraz rozmawiam, lekko dotykając go ręką. Typ się oburzył, żebym go nie dotykał i powtarzał, że nie rozmawia ze mną. Potem dodał, że chodzi na siłownie i trenuje boks xD Tutaj trochę śmiechłem. Laska mu odpowiedziała: "Ja też trenuję i ch** z tego!" po czym poszedł. Potem był jeszcze z raz w przeciągu godziny. Ona zawsze chwilkę z nim pogadała. Dziewczyna trochę wulgarna, z charakterem. Za pierwszym razem jak poszedł to powiedziałem jej z uśmiechem coś w stylu, że nie jestem typem zazdrosnej osoby (nie pamiętam dokładnie). Jakbyście się zachowali w stosunku do tego faceta, a co powiedzielibyście jej po jego odejściu? Niby miałem to gdzieś, ale jednak w pewnym stopniu było to niekomfortowe.

Mantastic
Portret użytkownika Mantastic
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 19

Ważne, żeby zachować spokój i nie dać się sprowokować. Mogłeś zaproponować, że razem znajdziecie mu jakąś ładną koleżankę, jak jest taki chętny do poznawania ludzi Wink

Nie wiem ile trwała ta znajomość i czy to by się powiodło, ale miałeś dobry pretekst do tego, żeby przenieść się z tą dziewczyną w inne miejsce (zmienić klub).

VanDiego
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Moje miasto

Dołączył: 2015-08-29
Punkty pomocy: 21

Jeśli chodzi o typa to akurat ten mógłby agresywnie zareagować na takie coś. Zmianę klubu rzeczywiście można zaproponować w takiej sytuacji, ale tutaj by nie przeszło, bo nie wpuszczali już do niektórych (full stan). Miała też koleżankę, z którą rozmawiałem co jakiś czas.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 996

Takiego kozaka to nic tylko zaprosić gdzieś na osobności poza klub i dać parę męskich i brutalnych porad od serca. Może wtedy do niego dotrze, że źle robi wtrącając się w czyjąś interakcje.

Albercik
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 27

Ja tam jakis czas temu poznalem fajna dziewczyne w klubie, pobawilismy sie, pogadalismy i stwierdzilem, ze jest moja na wieczor, wiec jak wracałem z kibla czy z baru i widzialem kolesia, co sie dosiadl to odrazu do niego czemu sie dosiada do mojej żony, inny wziął ja do tanca, to powiedzialem ze odbijamy, ze chciałbym potanczyc z siostą.

W twojej sytuacji to bym powiedział, że idę się odlać a laska niech wyjasni z nim zanim wróce.

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Nie będą Ci przeszkadzać jeśli nie będziesz ich traktował jak konkurencji...
Pokazujesz swoją pewność siebie tym, że nie są na takim poziomie by z tobą konkurować, nie boisz się że ją odbiją.
Masz idealne pole do rzucenia nega "nie bądź nie miła, nie przedstawisz nas"? albo od razu zbijasz z nim pione i proponujesz aby się dosiadł. Luźna gadka o sporcie skoro ćwiczy, traktuj ich jak dalekich kumpli. Możesz mu rzucić miękką piłkę, że porywasz ją na parkiet ale zaraz oddasz.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

MCRobson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: syberia

Dołączył: 2013-09-18
Punkty pomocy: 181

Ehhh te pieski... ostatnio dużo klubingowałem i wydaje mi się że na jedną fajną laske przypada ich z 10 hahahah

Ale ja zachowuje zawsze stoicki spokój i udaje jakby mi to nie przeszkadzało (zawsze pozytywnie), chociaż to jest strasznie wkurzające.

“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”

VanDiego
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Moje miasto

Dołączył: 2015-08-29
Punkty pomocy: 21

Tutaj zachowałem ten spokój, oprócz tej jednej sytuacji kiedy zwróciłem mu delikatnie uwagę. Zrobiłem to, bo denerwujący był fakt, że ktoś kolejny raz wcina się w rozmowę. Przy następnej takiej sytuacji wykorzystam Wasze sposoby.

fabiann
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2017-10-17
Punkty pomocy: 1

po prostu powiedz mu niech spierdala, takie trudne?

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 996

teoretycznie można ale w takich sytuacjach lepiej wykazać się siłą fizyczną i pokazać gościowi gdzie jego miejsce, no ale do tego nie można być miękką fajką a o autorze nie wiemy jaki jest.