Hej,
mam do opisania ciekawą sytuację z kilku dni.
16:00 - Udałem się na niezły imprezo-koncert.
Mam tam koleżankę, którą lubię i, najwidoczniej, one mnie też.
00:00 - Na koniec się rozdzieliłem ze znajomymi i poszedłem z nią gdzieś w pizdu przed siebie.
Flirtuje z nią cały czas. Próbuję ją pocałować. Obraca się i śmieje. Pojawia się stacja metra, ona mówi, że czas do domu.
Nie chcę jeszcze kończyć wieczoru. Myślę sobie czemu by nie pójść z nią do niej.
Może coś się ciekawego wydarzy.
Ona wie gdzie mieszkam, ale rzuciła co najwyżej jeden komentarz czy jadę w dobrą stronę
00:30 Tadam! Jestem w jej pokoju! W samym akademiku nic się nie dzieję.
1:00 Nagle dzwoni jej chłopak. Rozmowa - jedna minuta.
Rozmawiamy. Dziewczyna jest inteligentna, studiuje medycynę, więc idzie dobrze.
2:00 Jej chłopak dzwoni znowu. Rozmowa - osiem minut.
3:00 Chłopaczek dzwoni po raz kolejny. Kamera w pokoju jak nic albo inna podczerwień!
Gada z nim w kuchni. Zaczyna mnie to już nudzić. Czekam 10-15 minut i wychodzę.
Ma chłopaka 1000 km od siebie. Śmieszy mnie taki związek, bo przez następny rok bliżej nie będą.
4:00 Dostaję kolejno 3 sms.
"Przepraszam, że zostawiłam Cię w pokoju. Mój chłopak myślał, że go zdradzam, więc to była poważna rozmowa. Mam nadzieję, że wrócisz bezpiecznie do domu :)"
4:02 "Zapomniałeś ;)"
4:03 "Mogę Ci przynieść w piątek"
Z mojej strony brak odpowiedzi.
Chcę kontynuować wątek. Przemyślenia, komentarze? Na co to wygląda?
Dla mnie wygląda to tak, jakby chciała to z tobą zrobić, ale potrzebowała wymówki dla samej siebie w stylu "to on mnie uwiódł..."
--rules--
Fajnie rozegrałeś wbicie na mieszkanie. Nie fajnie rozegrałeś akcję w domu. Chyba zabrakło pewności siebie.
Jej chłopak wygląda na leszcza. Wydzwania do niej po 100 razy. Gość sobie wykopie dołek wcześniej niż myślisz o ile już tego nie uczynił.
Zależy Ci na niej a to jest błąd. Przynajmniej na tym poziomie relacji. Weź się z nią spotkaj w ten piątek i have fun
Popuści szpary to dobrze, nie popuści też dobrze.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Ja raz miałem taką sytuację z eks dziewczyną. Ona była z kimś, ale jednocześnie leciała na mnie no i ja w sumie na nią też. Próbowałem coś tam zdziałać, widziałem, że ona chce, ale twierdziła, że nie może, etc.. Więc olałem sprawę
Tydzień później zadzwoniła, że z chłopakiem koniec i dalej poszło z górki.
Też trzeba mieć na uwadze to, że każdy jakieś tam sumienie ma i wydaje mi się, że ona z jednej strony chce do Ciebie, ale z drugiej pewnie myśli, że to byłoby nie fair wobec tamtego typa, nawet jeśli jest leszczem.
One też często czekają, żeby "zobaczyć co się stanie". Po prostu takie sytuacje dostarczają im ich pożywki - emocji. Ja mam koleżankę, którą zrobił w chuja jakiś jej tam posuwator, ale ona nie zachowała się jak facet - nie powiedziała mu, żeby spieprzał, tylko mówiła mi, że teraz poczeka i zobaczy co się stanie
Także widzisz - lasce po prostu potrzeba emocji(nawet jeśli są negatywne!!)
Ja bym spróbował wywołać jakąś emocjonalną sytuację z nią(chociaż może ta sytuacja w jej pokoju nawet by wystarczyła) i zerwałbym kontakt. Zobaczysz, że się odezwie po paru dniach. Wszystkie tak robią, trust me. Ale wtedy wiesz, podchodzisz do tego z chłodem i z wyrachowaniem i wtedy to Ty będziesz rozdawał karty.
Powodzonka,
DF
Pzdr,
DF
Tak jak kolega powyżej napisał, rozpal w niej emocje, niekoniecznie w łóżku (choć do tego zmierzaj) a zagwarantuj jej coś czego nigdy w życiu jeszcze nie robiła i nie przeżyła. wtedy zobaczy że jesteś bardziej interesującym facetem i tamtemu podziękuje, tym bardziej że gościu pokazuje powoli jak jej nie ufa.
Po drugie jesteś na lepszej pozycji będąc bliżej niej.
################
Wszystko poszło jak trzeba, u niej już gorzej ale nie wiele mogłeś zrobić.
Raczej nic byś nie ugrał jak byś dłużej siedział.
Do niczego by nie doszło bo jej chłopak za bardzo o sobie przypominał.
Laski nie chętnie zdradzają kiedy mają tego świadomość. Jej chłopak tymi telefonami za bardzo się przypominał, po zatem jak by chciała to by mogła nie odbierać, albo odebrać raz i coś wkręcić że idzie spać albo cokolwiek, laski potrafią pięknie kłamać jak wymaga tego sytuacja.
Następnym razem musisz być na tyle efektywny, żeby nie chciało jej się przerywać interakcji.
Niepokojące jest to że miała Cię u siebie, a bardzo angażowała się w rozmowy ze swoim chłopakiem, ale widocznie chce to odpracować jakoś. Więc możesz jeszcze śmiało coś zdziałać
Pozdrawiam
Niech pierwsze z nim zakończy a potem działaj, jeśli tak zrobi to dobrze świadczy a jeśli go zdradzi to wiadomo co to za materiał.
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”