Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Sytuacja patowa

12 posts / 0 new
Ostatni
who_cares
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 1
Sytuacja patowa

Tytułem wstępu, miałem tu już kiedyś konto, bardzo dawno temu (6-7 lat wstecz). Życie bywa przewrotne, a mnie znów przeprowadziło na to forum, człowiek myślał że pozjadał wszystkie rozumu po roku bycia na tym portalu, niestety życie weryfikuje - prędzej czy później.
Przejdźmy do konkretów.
Spotykam się.. ekhm, utrzymuje kontakt z laską, nazwijmy ja A.będąc za granicą (do końca roku tu muszę być), w Polsce jestem średnio co 2 tygodnie, na weekend. Byliśmy se sobą jakieś pół roku bardzo dawno temu, ja odszedlem, bo odległość, byliśmy młodzi, zjawiła się inna, tyle. Cały czas utrzymywalismy jakiś tam kontakt, urodziny, pierdoly. Po swoim nieudanym 5 letnim związku który zakończył się rok temu zajebalem się mulem, wpadłem w taką depresję jak tylko dobitnie jest to słowo. Czas minął i żywcem zakopalem swoje uczucia. Nie chciałem mieć nikogo na zastępstwo, na "pocieszenie", to nie mój styl.
W zeszłym miesiącu zdarzyła się okazja żeby pójść na imprezę właśnie z A, więc prosto z mostu ja zaprosiłem, zgodziła się, było kino, kilka pocałunków (świetnie całuje) i nagle ona mówi że nie szuka zabawy, ja odparłem że rozumiem (pomyślałem w tedy że można by było spróbować i że ja też w sumie tego już nie szukam), od tamtego czasu jesteśmy w kontakcie, gdy jestem w Polsce to staram się tak zorganizować czas aby się z nią spotkać, jest git.
Kwestia 1 - czasem się nie dogadujemy, ona jest bardzo praktyczna, twardo stapa po ziemi, jest mało luźna, reaguje prawdziwym oburzeniem na swinskie teksty, nie zawsze rozumie moja grę słów i mój humor. Ja opisałbym siebie jako kolesia inteligentnego ale zarazem nieogarnietego, łatwo gubię koncentrację, mimo iż skończyłem studia, ogarniam zawsze tak że spadam na cztery łapy to potrafię pójść do kuchni po coś, wrócić i zrozumieć że nic nie wziąłem, tego jest mnóstwo i przekłada się to na moje życie, nie będę teraz wchodził w szczegóły, ale generalnie pisze o tym bo tu jest z nią problem, że ja często nie potrafię domyślić się rzeczy oczywistych, mam realny problem ja zrozumieć, a za chwilę gdy mi to mówi to dochodzę do wniosku że to oczywista oczywistość... mimo że mam mnóstwo mnóstwo koleżanek i ludzi z którymi potrafię dogadać się bez słów i oni rozumieją mnie bez problemu.
Przechodząc do drugiej kwestii, ostatnio wyszła z inicjatywa, bardzo dojrzałą, zapytała wprost czy chce wrócić do Polski, o to że chce wiedzieć na czym stoi, konkretną laska która poważnie myśli o swoim czasie i nie chce go tracić. Zapytała czy jesteśmy kumplami, czy jak to traktować?
Odparłem że nie interesuje mnie relacja kumpelska, póki co jesteśmy na etapie "coś więcej" i że trzeba podejść do tego spokojnie, dodałem że moim zdaniem powinniśmy utrzymywać ta relacje póki co tak jak jest, ja będę starał się przyjeżdżać do Polski, będziemy się wydawać co jakiś czas, wycsujemy grunt, i jeśli będzie ok to możemy spróbować. Ja uważam że mi przydało by się jej praktyczności o jej mojego luzu. Nie wiem co myśleć, czy jesteśmy w stanie osiągnąć kompromis? co o tym sądzicie?
Wiem, fejsbuki telefony to nie to samo co real, ale sytuacja jest patowa, bo fizycznie nie ma możliwości być w 2 miejscach jednocześnie.
Ave

who_cares
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 1

// Dodam tylko że ona również uważa że jest coś więcej i że chce spróbować, ma dokładnie te same odczucia co ja.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

panienka zadaje sobie pytanie: ile jeszcze czasu masz zamiar tak się bujać będąc na etapie "Piotrusia Pana". Pewnie swój wiek ma i zaczyna poważnie myślec o przyszłosci, o stałym partnerze, o stabilizacji, dziecku. Jesli kolejne 2-3 lata ma być "chodzenie" z brakiem perspektywy, biorąc pod uwagę Twoje nieogarnięcie w codziennych sytuacjach, w jej mniemaniu brak odpowiedzialnosci, luźne podejscie do poważnych spraw, to pewnie poważnie się zastanawia, czy nie marnuje czasu.
Dość bycia słodkim nieogarniętym chłopcem, a czas na bycie partnerem na serio z wszelkimi tego konsekwencjami.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

who_cares
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 1

Ciekawa wypowiedź, oczywiście nie pozbawiona prawdy, wydaje mi się jednak że nie do końca mnie zrozumiałeś. Sprawy które teraz mam w życiu traktuje bardzo poważnie i życiowo je ogarniam, jedyne o czym tu napisałem to problemy z moją koncentracja, a tego nie da się tak po prostu wyeliminować.
Jeśli chodzi o jej pytanie to po prostu zaskoczyło mnie to że zadała je tak szybko, sam chciałem poruszyć tą kwestię dopiero w cztery oczy. Chcę podjąć rękawice i jak najbardziej czuje ze to może wyjść przy odpowiednim rozegraniu, pytanie tylko czy dobrze to poukladam?
Obawiam się tego se mogę przeoczyć dużo oczywistych rzeczy.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ona patrzy na całość, na drobiazgi, na to czy kupisz mleko dla dzieciaka, czy odłożysz kasę, a nie kupisz kolejną zabawkę. Mozesz byc wewnętrznie jak najbardziej poukładany, ale szczegóły psują całość

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

who_cares
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 1

Trafiłeś teraz w samo sedno, jakbyś ją znał. Czyli muszę się pilnować i patrzeć na każdy swój ruch?
Edit / i widzisz co mnie wkurwia, że ty wyciągnąłes takie wnioski a ja nie, a teraz wiem ze to oczywiste. Stary, jeśli istnieje coś takiego jak proces wyciągania wniosków na zasadzie schematu, np informacja-cos tam-cos tam- wniosek i w ten sposób do tego dochodzisz to proszę opisz to
Mam wrażenie że mam jakieś solidne braki, to bardzo uciążliwe

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

pracuj nad swoim roztargnieniem... to przyjdzie z czasem, z wiekiem, doświadczeniem. Sam musisz znaleźć sposób.

Ona jest gotowa i chciałąby, żebyś i Ty był...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

who_cares
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 1

Polecisz jakieś materiały, książki, w jaki sposób to trenować? To generalnie przyda mi się w całym życiu, totalnie nie wiem jak się za to zabrac.
Wiem, nie chce stracić tej okazji zawodząc ją, ale zawodząc też siebie po raz kolejny, nawet nie wiesz ile przez to w życiu już straciłem. To olbrzymie ciosy dla pewności siebie, uwierz
Może jakaś dieta, wizyta u neurologa, to może mieć podłoże genetyczne. Wydaje mi s ie że jest to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu które po prostu muszę ogarnąć i to jak najszybciej

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

zacząłbym od psychologa. Nie znam odpowiedniej literatury w tym temacie. Ja bazuję na empiryzmie;)

No i pogadaj szczerze z nią. Będzie Cię wspierać, jeśli naprawdę jej zależy.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

who_cares
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 1

Jestem już ustawiony na wizytę pod koniec miesiąca. Will see.
Też staram się z tego korzystać ale niestety nie wszystkie sytuację w życiu są jednakowe, czasem facet powinien wyjść z pomysłem który może przydać się takiej lasce.
Przykład? Ona zaczyna studia zaoczne w dużym mieście. Ma ogarniete wszystko tylko nie pracę choć szukała jej intensywnie, jedzie tam niedługo i martwi się co robić caly październik jak nie znajdzie od razu pracy. Co ja mogę jej odpisać? Pierdoly że jak się za to ostro weźmie to na pewno coś znajdzie, i że będzie dobrze? Nie przychodzi mi do głowy jakiś konkretny tip którym wybawil bym ją z opresji, a chciałbym żeby mi przychodził taki automatycznie... Mam kumpli paru którzy tak ogarniaja że na pewno by znaleźli kilka porad dla niej na już... Mi nie przychodzi nic do głowy..

Bebep
Portret użytkownika Bebep
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Śląskie

Dołączył: 2017-09-13
Punkty pomocy: 16

Czytam czytam czytam i tak wlasciwie to o co chodzi ?
Panna na ten moment zainteresowana wiec dzialaj dalej i nie wdawaj sie w takie racjonalne gadki o przyszlosci.
Pamietaj nie slowa a czyny, na spotkaniach buduj kontakt fizyczny, seksualny przede wszystkim daj jej emocje
Takie pierdolenie o zwiazkach paradoksalnie jedynie oddala cie od niego.

huna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: bielsko-biała

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 370

to nie jest sytuacja patowa tylko kobiety tak maja, w pewnym momencie chcą wiedzieć na czym stoją i to niezależnie czy mieszkasz tysiac km stad czy dwa domy dalej. Co do pierwszej kwestii kazdy ma wady i osobiscie uwazam,że dla takiego faceta jak Ty twardo stapajaca po ziemi laska to moze być całkiem "przydatna" partnerka.