Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna poznana przez internet

11 posts / 0 new
Ostatni
bzyku741
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Bolesławiec

Dołączył: 2017-07-09
Punkty pomocy: 1
Dziewczyna poznana przez internet

Witam. Na początku chcę się przywitać, jestem tu nowy, choć czytam pilnie to forum od jakiegoś czasu już.
Szanując swój jak i Wasz czas chciałbym omówić moją sytuację.

Mam 25 lat i przez większość mojego życia miałem problem z zapoznawaniem kobiet. Byłem nie śmiały i ogólnie needy, wynikało to z mojej trudnej sytuacji w domu utrzymującej się przez lata dzieciństwa. No ale w końcu zacząłem się ogarniać. Doświadczenia dużego nie mam, 2 związki z czego jednego bym tak nie nazwał defacto, a drugi toksyczny - 4 miesięczny zaledwie.

Poznałem jedną dziewczynę na portalu badoo. Tak wiem co o tym myślicie, staram się to robić w normalnym życiu ale chciałem spróbować i tam. Napisałem do Niej, odpisała, wszystko fajnie, są żarty, flirt, widać było duże zainteresowanie z jej strony. Po 3 tygodniach pisania jakoś tak wyszło że zamilkła, po 6 dniach napisałem jej: "Ok, widzę jak to wygląda, wiem kiedy i gdzie mnie nie chcą, cześć". Odpowiedziała chyba jeszcze tego samego dnia, przepraszając jak tylko mogła, że miała sesje, dużo zajęć i kompletnie nie miała czasu ale już jest wolna i zaczęliśmy pisać od nowa. Potem ja nie miałem czasu, nie odpisałem jej na wiadomość, po 4 dniach napisałem że chciałbym ją poznać i proponuję spotkanie, odpowiedziała pozytywnie, umówiliśmy się na poniedziałek. Dwie godziny przed spotkaniem napisała że nie da rady, bo musi zostać dłużej w pracy i ma nadzieję że przełożymy spotkanie na nast. dzień. Zgodziłem się.

1 Spotkanie: Przerosło moje oczekiwania. Dziewczyna dokładnie taka jak na zdjęciach, punktualna, lekki przytulas i buziak na powitanie z mojej strony i idziemy na spacer i potem do knajpki. Tematy leciały jak z rękawa, nie mogłem jej przegadać, kokietowała, żartowała, wszystko jak należy. Na pożegnanie uwiesiła mi się na szyi prawie, powiedziała że ma nadzieję na więcej. Z mojje strony żadnych komplementów, włażenia w dupę, dotyku na razie nie chciałem inicjować po za tym powitaniem (nie wiem czy dobrze czy nie). Rozjechaliśmy się do domów. 2,5h po spotkaniu napisałem że dziękuję za dziś, odpowiedziała że również, było bardzo miło i jest jak najbardziej za drugim spotkaniem.
Miałem dosyć przerąbany tydzień, napisałem jej że na razie mam parę spraw ale znajdę czas, niech będzie cierpliwa Laughing out loud
odp "ok, nie ma problemu ;)".
Pierwsze wrażenie zrobiła na mnie jako dziewczyny szczerej, nie szukającej przygód ale wiadomo jak to z kobietami jest, aktorki doskonałe...

Po tym spotkaniu też zauważyłem że kontakt nie co osłabł, odpisywała raz po godzinie, dwóch, na drugi dzień, a czasem od razu i fajnie się kleiła gadka. Ona dużo czasu spędza na siłowni, rower, koleżanki no cóż, może nie mieć czasu (tak to sobie tłumaczę przynajmniej) no i cudów nie mam co się spodziewać na takim etapie. W ten poniedziałek napisałem jak u niej z sobotą, bo mam wolną i chciałbym ją zaprosić na festiwal. Odpisała wieczorem, zignorowała całkowicie propozycję, napisałą tylko co u niej i poflirtowaliśmy.
Na drugi dzień pisaliśmy i gdy ponowiłem propozycję, zamilkła, nie odpisała nic. Myślę sobie, jakaś gierka, więc też ją olałem.
W środę napisałem: "Słuchaj, Ty mnie chyba zbywasz Laughing out loud Dwa razy próbuję się z Tobą umówić a tu taka podejrzana cisza, no trudno, wybiorę się z kimś innym :)" Odpisała po 30min. "Hej, nie zbywam Cię Wink Wczoraj zasnęłam i chciałam Ci dzisiaj po pracy odpisać. Z miłą chęcią się tam z Tobą wybiorę". Co do godziny mieliśmy się jeszcze dogadać.
Wczoraj więc piszę do Niej, na którą się wyrobi, ja najszybciej o 19ej. Odpowiedziała że przeprasza ale nie da rady i ma nadzieję że przełożymy to na poniedziałek albo inny dzień.
Wkurwiłem się.
Napisałem "W poniedziałek nie mogę, może innym razem".
Po 3 godzinach wiadomość:
"Hej, nie sądziłam że tak szybko wrócę, jednak dam radę Wink Możemy się razem wybrać na festiwal, co myślisz? ;)".

Odpisałem: "Noo ja już zdążyłem zmienić plany na dziś:)".

Tak to wygląda. Kumpel podrywacz twierdzi że zjebałem tą ostatnią wiadomością i powinienem jechać (120km), koleżanka twierdzi że dobrze zrobiłem bo pokazałem jej że nie będę latać na jej zawołanie i mam ją teraz olać i czekać na jej ruch. Zaznaczam że nie zależy mi na jednorazowych znajomościach. Proszę o porady co zrobiłem źle, jak się lepiej zachowywać, ogólną ocenę sytuacji jak to wygląda i czy są szanse żeby był z tego chleb, bo bardzo mi się Ona podoba, nie co dzień trafia się dobre 9/10.

Woodpecker
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kuj-Pom

Dołączył: 2017-03-06
Punkty pomocy: 342

Tak to ten typ kobiety Wink Toksyk . Oplecię cie swoją aurą a potem przejedzie walcem emocjonalnym . Nie widzisz ,że już gra na twoich uczuciach jak wirtuozka ? Raz w góre, raz w dól . Istny rollercoaster . Opanuj emocje a jeśli nie odpisuje to poznawaj inne żebyś miał alternatywy jak ta odejdzie bez słowa . To jest głowny problem Wink za bardzo skupiasz sie na jednej . Z conajmniej dwa trzy razy też chciałem się zmienić i spotykać sie z jedną , i tylko z jedną . I CO ? Gówno właśnie wyszło . Gdy kobieta widzi ,że olewasz wszystkie inne dla niej wtedy urasta w piórka i się nudzi .

Loollipop
Portret użytkownika Loollipop
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-07-07
Punkty pomocy: 250

Bardzo dobrze, że jej odmówiłeś ostatnim razem. Biegając za nią nic nie ugrasz. Po tym tekście o zaśnięciu moim zdaniem już powinieneś jej odpowiedzieć, że jesteś umówiony z kim innym. Ona też ma się starać, a nie tylko łaskawie się zgodzić..

Może mniej pisania, więcej działania? Z samego flirtu przez internet za daleko nie dojedziesz.
Umów się na spotkanie i nie czekaj z dotykiem/domknięciem bo przeczekasz i po sprawie.

Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.

bzyku741
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Bolesławiec

Dołączył: 2017-07-09
Punkty pomocy: 1

No ok, w takim razie mam czekać aż sama się odezwie i wtedy więcej działać niż pisać? Czy Np. jutro czy po jutrze z dupy napisać o spotkanie, czy też czekać na inicjatywę z jej strony?

Loollipop
Portret użytkownika Loollipop
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-07-07
Punkty pomocy: 250

Wasza konwersacja skończyła się na twojej odmowie, więc nie widzę sensu, żebyś się musiał czaić, aż sama napisze (jeśli w ogóle to zrobi).

Niech miną 3/4 dni od tamtej rozmowy i najlepiej ZADZWOŃ do niej, będziesz wiedział na czym stoisz- barwa głosu, mniej czasu na lanie wody typu nie mogę.. przez SMS tego nie wykryjesz.
Jeśli nie odbierze, to też coś oznacza.

Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.

bzyku741
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Bolesławiec

Dołączył: 2017-07-09
Punkty pomocy: 1

No też pomyślałem nad tym żeby zadzwonić, ale...
... W SWOJEJ KURWA ZAJEBISTOŚCI xD po pierwszym spotkaniu zapomniałem wziąć numer, no debilizm w czystej postaci, ja nie wiem o czym myślałem, chyba zapatrzyłem się na jej dupę... Spróbuję zadzwonić przez Messengera najwyżej.

Co zrobić przy następnej takiej akcji? (Jak odmówi, przełoży spotkanie w ostatniej chwili), no już chyba grzecznie podziękować za znajomość co? Smile

Loollipop
Portret użytkownika Loollipop
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-07-07
Punkty pomocy: 250

Mam nadzieję, że naprawdę fajną tę dupę miała, że zapomniałeś zabrać numeru... Gdybyś zabrał, możliwe, że mógłbyś nie tylko popatrzeć (dlatego nie warto myśleć chujem hehe) Wink

Dzwonienie przez mesengera jest o tyle dziwne, że nie każdy czuje się podczas tej rozmowy tak komfortowo jak przez normalny telefon (zapewniam cię, że tak jest, choć z pewnością nie u każdego).
Próbować możesz.

Jeśli odmówi, to elegancko zapodajesz jej tekst w stylu: nie mam ochoty tracić czas na niezdecydowane kobiety, cześć.
Powodzenia

Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.

bzyku741
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Bolesławiec

Dołączył: 2017-07-09
Punkty pomocy: 1

No więc tak, zadzwoniłem przed chwilą. Odebrała po dłuższej chwili. Laughing out loud
Zadyszana, tłumaczyła się że akurat biega ale mniejsza z tym Laughing out loud Rozmowa wyglądała tak:

G:Hej
J:No hej
G:Co tam?
J:No miałem chwilkę, to pomyślałem sobie, zadzwonię.
G:To miło że pomyślałeś żeby zadzwonić (trochę zakłopotania pomieszanego z radością? w jej głosie). No ale opowiadaj, co tam, jak tam weekend w ogóle?
J:Hmm, weekend spędziłem trochę inaczej niż planowałem... (z lekką nutką nie zadowolenia ;P)
G:Wieem, wieem, przepraszam, moja wina, na prawdę przepraszam
J:Napisałaś za późno po prostu, i zdążyłem sobie zorganizować czas ze znajomymi.
G:Ja rozumiem Ciebie, rozumiem, noo ale mam nadzieję że jeszcze się zobaczymy ??
J:... (celowa pauza) nie mówię że nie Smile
G:ehh, jaki pan obojętny...
J: No nie ja dwa razy przełożyłem spotkanie prawie na ostatnią chwilę (i śmiech) Laughing out loud
G: wiesz, no, kobieta zmienną jest
J: ale nie do przesady moja droga Laughing out loud

... no i później przeszliśmy na temat terminu spotkania, umówieni jesteśmy na czwartek (jeszcze dopytała, "ale to jesteśmy w kontakcie, tak?"), po czym mówi że idzie dalej biegać i musi kończyć bo pić się jej chce xD No i tyle. Długość rozmowy 6,5 minuty Laughing out loud
Zobaczymy jak będzie na spotkaniu, za dwa tygodnie organizujemy długi weekend z kumplem do Mielna, i niby na spontanie jej zaproponuję (w sensie że akurat wpadłem na to podczas rozmowy na spotkaniu) no i biorę się konkretnie za skracanie dystansu, dotyk itp. Nie ma chuja, będzie moja! Laughing out loud

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"No miałem chwilkę, to pomyślałem sobie, zadzwonię."

Czyli: "nic w moim życiu się nie dzieje, o niczym ciekawym nie chcę ci opowiedzieć, będę marnował twój czas"

"Hmm, weekend spędziłem trochę inaczej niż planowałem... "

Czyli foszek pierdzioszek.

"Ja rozumiem Ciebie, rozumiem, noo ale mam nadzieję że jeszcze się zobaczymy ??"

Czyli: "jeszcze się z tobą pobawię, frajerze"

"wiesz, no, kobieta zmienną jest"

Czyli: będę dalej udawać księżniczkę.

"Umówieni jesteśmy na czwartek (jeszcze dopytała, "ale to jesteśmy w kontakcie, tak?")."

Czyli: nie jesteście umówieni na konkretną godzinę, ona już zapomniała o tym, że jest ustawiona, a "jesteśmy w kontakcie" to standardowy "powiem ci później, że nic z tego".

Mi by się nie chciało z taką laską użerać, bo ona jeszcze straci mnóstwo Twojego czasu. Nawet się jeszcze nie całowaliście, nie ma żadnych oznak tego, że ona na Ciebie leci albo że w ogóle rozważa Cię jako seksualnego partnera, a Ty już planujesz wypad do Mielna...

Pamiętaj o zasadzie "słuchaj jej zachowań, a nie słów".

poluska
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2018-04-24
Punkty pomocy: 0

Po pierwsze chciałbym zwrócić uwagę, że to nie jest nic złego, że szukasz w internecie. OK, sam piszesz, że w normalnym życiu też szukasz, ale czemu sobie nie zwiększyć szans zakładając konto na jakimś portalu. Ja z takiego samego założenia wyszedłem i udało mi się poznać moją obecną partnerkę na mydwoje. Więc tym się zupełnie nie przejmuj, internet jest całkiem niezłym miejscem do nawiązania nowych kontaktów. Natomiast co do tej dziewczyny, o której piszesz, moim zdaniem trochę Cię sprawdza, trochę się bawi. Przynajmniej tak mi się wydaje. I oczywiście możesz pójść jej na rękę, raz czy drugi raz, ale bądź ostrożny, żeby nie dać się nabrać. Może chce rozbudzić w Tobie uczucie, tak dla zabawy, albo żeby poprawić sobie samopoczucie, a później po prostu Cię oleje. Ale skoro tak Ci się spodobała, spróbuj utrzymać ten kontakt, ale postaraj się też z nią szczerze porozmawiać, że nie podoba Ci się takie kombinowanie z jej strony. Szczerość zawsze w cenie Wink

martini5671
Portret użytkownika martini5671
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-04-15
Punkty pomocy: 6

1. Twój kolega nie zna się na podrywie. To TY jesteś dla niej nagrodą, nie możesz dopuścić do takiej sytuacji żeby to ona miała władzę i żebyś za nią podążał jak mały piesek na uwięzi.
2. Wg mnie nie powinieneś wypominać jej, że ciebie zbywa. Przez to wychodzisz na pretensjonalnego typa, który jest too needy.
3. Nie dziękuj jej za spotkanie. Zarówno ty jak i ona zainwestowaliście czas w to spotkanie. Stoicie na równi. W momencie w którym dziękujesz jej za coś ona czuje się tak jak marmurowy posąg, który jest podziwiany przez ludzi odwiedzających galerie.

Ufff chyba tyle.

Pozdrawiam Smile