Witam,zacznę od tego ,że znam ją od 2 lat , wcześniej miała chłopaka , teraz jest wolna . Zacząłem do niej pisać od tygodnia:
nie natarczywie wszystko z umiarem , po prostu pokazuję ,że mam swoje życie i tak na prawdę nie Ona jest najważniejsza ,bo tak na prawdę jest. Zakończyłem nawet pierwszą rozmowę ja ,bo taki miałem kaprys.Piszę do niej ,co jakieś parę dni w stylu:co robisz ,jak Ci minął dzień i ogólnie wbijam się w żarty ,a Ona mi cały czas ciśnie w stylu nie jesteś smieszny itd , w ogóle nie zacząłem tematu o Nas a Ona :daj sobie spokój ,za każdym razem w sumie jak do Niej piszę to 'daj sobie spokój' . Wczoraj robiłem domówkę ,zaprosiłem ją , przyszła ,normalnie rozmawialiśmy ,rozmowa weszła na temat ,że chce ją poderwać i czy myślę ,że ją wyrwę na auto,zegarek czy też inne rzeczy materialne ja oczywiście się śmiałem z tego ,bo to jest parodia jakaś
Ogólnie o to mi chodzi ,że na imprezie mówiła niby swoje a tak na prawdę udowadniała ,że jednak nie jestem jej obojętny , później jak zauważyła ,że ignoruję ją(celowo to zrobiłem) to zaczęła cały czas w moją stronę mówić i o mnie . Dzisiaj jest dzień po domówce i zapytałem na fb 'jak tam po imprezie' napisała ,że 'super i w ogóle' a jakies 10 min po tym napisała kolejny raz 'żebym dał sobie spokój' a ja na to 'że jak mogę dać sobie spokój jak nic nie zacząłem'
Nie boli mnie to jakoś aczkolwiek czemu jak chcę sobie z nią normalnie popisać ,to za każdym razem mi to piszę ,albo pytałem ją czy chcę się ze mną przejechać samochodem (bo chciała niegdyś) to napisała ,że za późno
A wczoraj na domówcę musiałem jej pokazywać samochód
Podsumuwując jej słowa a czyny idą w dwie zupełnie inne strony . Wytłumaczy mi ktoś co taka sytuacja ma na celu ? Pozdrawiam.