Cześć
chciałem was zapytać czy mieliście taką sytuację mianowicie
poznałem dziewczynę na początku niby nic super z wyglądu charakter 10/10 rozmawiało się nam mega itd po którymś spotkaniu zauważyłem dziwną sprawę u siebie z faceta który wie o co common (ogólnie romantyczny drań ze mnie ) zrobiłem się dla niej "ciepła klucha" która ulegała prawie wszystkiemu z jej strony. Zabujać się nie zabujałem ale przy niej uginają mi się nogi i nie wiem co robić działa na mnie jak magnez itd. Dziewczyna nie doświadczona bo zrobiłem rekonesans
mieliście u siebie taki przypadek ?
pozdro
Co to znaczy niedoświadczona? Jeżeli zna swoją wartość to pewnie stosuje kobiece sztuczki i Cię urabia, nawet jak tego nie widzisz. Kobietom na ogół wychodzi to samoistnie, push pull itd, zanim się zorientujesz wpadniesz w friendzone. Też to przechodziłem z jedną z dziewczyn do których startowałem, dla mnie była 9/10, była wolna, też niedoświadczona jeżeli chodzi o związki - była dopiero po pierwszym takim poważniejszym. Ja wtedy zaczynałem z podrywem, też wydawało mi się, że znam tajniki, ale ona mnie bardzo szybko urobiła. Dziewczyna była ładna, z bogatego domu, dużo zainteresowań, między innymi fotografia - i na tym polu spróbowałem podrywu, bo też się tym interesuję. Zagadałem o tym, udałem, że jestem początkujący, że mam problem z dobieraniem kadrów itd. Sama pokazała zainteresowanie i zaproponowała jeszcze tego samego dnia spotkanie, oczywiście na spotkaniu praktycznie nie było mowy o fotografii tylko fajna rozmowa, wydawało mi się, że idzie jak po maśle. Potem z jej strony kilkudniowa cisza, potem się odezwała, zaprosiła do siebie, pomyślałem, że mam ją, oczywiście to była fikcja. Znowu fajne spotkanie, było KC a potem znowu olewanie mnie. Za jakiś czas znowu kontakt ja znowu napalony jak szczerbaty na suchary, i znowu olewka na jakiś czas, na fb zdjęcia z jakimś kolesiem - też fotograf, niby też kumpel. W końcu odpuściłem, przestałem szukać kontaktu a ona zintensyfikowała, dzwoniła codziennie, tak pogadać, sprawdzała czy ma mnie w garści. Ja się jednak już wycofywałem bo zaczęło mnie to męczyć. Za jakiś czas weszła w związek z moim przeciwieństwem, koleś gbur, nadużywający alko i innych środków, jak go poznałem to się wysłowić nie potrafił nawet jakoś sensownie, ale był z typu tych bad boyów. Strzelili sobie dziecko, w między czasie doszła przemoc, ona go kopnęła i sobie nagle o mnie przypomniała - tylko to już trochę za późno
.
Zbyt ją idealizujesz. Ochłodź trochę kontakt ale bez przesady i niech ona zacznie grać w Twoją grę a nie odwrotnie.
"you must burn before you can shine"
w frendzone wpadłem i to wiem doskonale chociaż akcja pt sexualnie niebezpieczna była już z nią po czym tzw "out"
jak narazie szukam innej bo czym się strułeś tym się lecz
pozdro
zrób sobie conajmniej 10 podejścć jednego dnia do takich 9,10/10, niech tam dadza ci zlewki, za to ty z czasem, uświadomisz sobie, że ta laska do laska w sumie jak każda inna...
zrób sobie conajmniej 10 podejścć jednego dnia do takich 9,10/10, niech tam dadza ci zlewki, za to ty z czasem, uświadomisz sobie, że ta laska do laska w sumie jak każda inna...