Witajcie Panowie,
Ostatnimi czasy często dostaje zaproszenia na fb od zajętych kobiet. Wcześniej rzadko się to zdarzało ostatnio coraz częściej. Do tej pory raczej nie inicjowałem kontaktu z tymi kobietami. Panowie jak myślicie z czego może to wynikać? Jak podchodzicie do tego typu zachowań kobiet? Jak wymijacie jej prawdopodobny shit test pod tytułem: "Mam chłopaka"?
Może dodają wszystkich jak leci? Znasz je skądś? Czy to po prostu totalnie obce osoby? Czemu pytasz nas, zamiast pogadać z nimi?
Napiszę Ci bardzo ogólnie jak ja to widzę na podstawie kilku moich doświadczeń. Przede wszystkim (jest chyba blog na ten temat), działamy jak w przypadku każdej innej dziewczyny, to że ma chłopaka nie jest istotne. Shit test? Bądź kreatywny łamane na "mam to gdzieś, co mnie to obchodzi" i po prostu jak już napisałem rób swoje. Sytuacje, z którymi ja się spotkałem, czyli kobiety w wieku do 25 lata, to mianowicie przykład kobiet, które kończą studia, rozpoczynają pracę i przez całe studia były z jednym chłopakiem, poznanym albo jeszcze w liceum albo na pierwszym roku studiów. Bardzo też możliwe, że jest to jej pierwszy partner seksualny. W związku co raz to mniej emocji, a także ciekawość jakby to było z innym. Nagle pojawiasz się Ty, dostarczasz emocje, których tak jej brakuje, jesteś zupełnym przeciwieństwem jej chłopaka, a jeżeli w rozmowie pojawiają się porównanie Ciebie do niego, a jeszcze przewija się motyw zazdrości itd, wyciągasz potężną broń mówiąc tylko i wyłącznie prawdę na jego temat - w sumie to jedyna sytuacja kiedy możesz o nim cokolwiek powiedzieć.
"Wydaje mi się, że jesteś dla niego cholernie ważna, wręcz najważniejsza i boi się, że jak Cię straci, to straci wszystko".
Aspekt moralny zabierania się za zajęte kobiety pozostawiam Tobie, ja mam mieszane odczucia.
Jak się nie wie, czego się chce, to się ma, czego się nie chce.
Egoizmem jest wymaganie od innych, by żyli życiem, które akurat tobie wydaje się najwłaściwsze. To jest egoizm. Żyć swoim życiem nie jest egoizmem.