Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rozgrywanie zajętych dziewczyn

10 posts / 0 new
Ostatni
panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219
Rozgrywanie zajętych dziewczyn

Czołem! Z góry uprzedzam, proszę o wypowiadanie się osób, które miały bezpośrednio styczność z tematem odbijania laski, a wszystkie dobre dusze mogą sobie darować moralizujące gadki.

Sprawa wygląda tak. Spodobała mi się ostatnio dziewczyna z moich studiów, spotkaliśmy się w niedawnym czasie kilka razy gdzieś w grupie, na jutro jesteśmy umówieni na piwo do knajpy. Przez 7lat tutaj poznałem wieeeele dziewczyn, i mam pewność, że chce się w to na tą chwilę mieszać. Jest z jakimś gościem od kilku lat w związku, mieszkają razem. Poznałem go nie dawno- strasznie nudny sztywniak, dziewczyna dość przebojowa. Jeszcze czegoś takiego nie robiłem i nawet jeśli się spierdoli, to chcę to potraktować jako wyzwanie i zrobić to jak najlepiej sie da, a jeśli się uda- to zajebiście. Aha, nie martwcie się tym, że zacznę się skupiać na jednej, bo i tak co weekend wychodze na ng...

No i kilka kluczowych pytań:
-jak powinienem się zachowywać kiedy jej chłopak jest w towarzystwie? Do tej pory robiłem tak, że po prostu traktowałem ich jak powietrze i zajmowałem się innymi.
-druga sprawa jest taka, to czuję, że atrakcyjność mam bardzo dużą w jej oczach (sama z resztą zaproponowała spotkanie), ale komfortu jeszcze trochę brakuje. Dość głupie pytanie, bo pewnie zrobię jak wyjdzie, ale chcę poznać również wasze opinie, całować ją na tym spotkaniu? (nie było kc jeszcze), ale powiedzmy, że potrafię samym spojrzeniem omijać ramę przyjaciela i dać do zrozumienia, że nim nie będę. Pytam dlatego, że nie traktuję kc jako jakiegoś sukcesu, a zastanawiam się czy to jej nie spłoszy od razu.
-Trzecia najważniejsza sprawa, bo nad tym kc nie ma się co rozwodzić myślę. Nie mam wolnej chaty, i nie będę miał szybko. Więc pytanie jest takie, czy jest w ogóle szansa rozegrania tego bez seksu na początku. Bo zdecydowanie łatwiej zrobić to zabierając laskę na wino do siebie, niż siedząc w knajpie. Zawsze jest jakaś opcja na numerek w plenerze itp. ale nie widzę tego jak na razie. Ewentualnie wypad gdzieś na weekend razem, że niby jedzie "z koleżankami".
-Jeszcze jedna sprawa, utrzymywać z nią kontakt jak się nie widzimy? Tzn. wzbudzać emocje przez jakieś wiadomości, czy zostawić tą przestrzeń pustą?

Ogólnie wydaje mi się, że najważniejsza rzecz, nad którą mam rozkminę, to czy budować atrakcyjność (którą de facto już mam) i dawać jej emocje, czy skupić się mocno na budowania raportu, zaufania i poczucia więzi.

xoxo12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 210

Próbowałem kiedyś podobnej akcji, ale powiem Ci, że trudna to sztuka. W moim przypadku największą przeszkodą nie był sam chłopak, a odwiecznie zakochany przyjaciel-adorator tej dziewczyny, który we wszystkim przeszkadzał i ją nakręcał, że źle robi. Szczerze mówiąc szkoda czasu na takie zabawy, chyba, że panna faktycznie chce uciec od swojego 'nudziarza' na stałe. Ciężko to ocenić. Moja panna też sama inicjowała kontakt, proponowała spotkania, ale z racji tego, że widzieliśmy się w szkole(wspólni znajomi, ww. 'przyjaciel') chuj z tego wszystkiego wyszedł i w sumie straciłem kilka miesięcy na własne życzenie. Dziewczyna wtedy wydawała się przebijać wszystkie inne, które znałem, ale... Patrząc na to z perspektywy czasu - nie było warto.

panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219

wiesz co, z pewnością nie będzie łatwo, ale chcę spróbować. Tak czy siak, nie spinam się na to szczególnie, nie chcę tylko sytuacji, w której będzie na mnie z politowaniem patrzała jak na gościa, który tylko ją bzyknąć chciał wiedząc, że ma faceta.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Traktuj ją jak każdą inną, nie poruszaj tematu chłopaka, po prostu dwójka ludzi mająca się ku sobie. Zdecydowanie lepiej jest rozpalić pożądanie na pierwszym spotkaniu i domknąć seksem na drugim (albo nawet na pierwszym, jeśli się uda, ale nie ma co wyskakiwać z całowaniem przed sytuacją sprzyjającą).

Jeśli nie masz jak pójść z nią do łóżka, to czego od niej chcesz? Chcesz się tylko z nią "pospotykać"?

panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219

nie zależy mi na jednorazowym numerku, inne laski są od tego, chce od niej związku jeśli mam się tu określić

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Dziewczyny, które kręcą z kimś na boku nie nadają się na związek.

panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219

dla mnie życie nie jest zero jedynkowe i inaczej to widze

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Nie popieram tego z prostego wzgledu, jesli bedac w zwiazku bedzie spotykac sie z Toba, po pewnym czasie calowac sie i uprawiac sex. To wiedz, ze kiedys zrobi to samo Tobie.

Ale zycie to zycie. Zasad nie ma

Postepuj z nia tak jakby byla wolna. 0 tematow o jej chlopaku. Wykresl mysl "ma chlopaka" i dzialaj, majac wysoka atrakcyjnosc to jest bardziej niz latwe. Jesli zacznie miec wyrzuty sumienia i zalic sie Tobie jaka to straszna jest, ze tak postepuje ze swoim partnerem lej na to jakbys tego nie slyszal. Przytul ja, zmien temat, pocaluj. Dziewczyny w stalych zwiazkach sa czesto znudzone i szukaja emocji na boku. Bardzo latwo jest je zbajerowac.

Mam kolezanke calkiem fajna i atrakcyjna. Byla w 5 letnim zwiazku, mieli sie zareczac, mocna aprobata zarowno jej jak i jego rodzicow ale ona.. nie chciala. Ja wtedy w rocznym zwiazku. Widywalem sie z nia raz na 2-3 miesiace, z mojej strony bez zadnych insynuacji kolezanka kolega i tyle. Caly czas propozycje spotkania z jej strony, "chodz do mnie na kawe, jestem sama w domu do wieczora", "zostaje sama w domu na noc, fajnie jakbys przyszedl" etc. Nawet nie odpisywalem ale sie nie poddawala. Po jakims czasie przypadkowo spotkalismy sie na miescie i poszlismy na kawe, jej reka ciagle na mej nodze przesuwajaca sie ku kroczu, az nie wytrzymalem i powiedzialem zeby przestala. Podwozilem ja do domu, dojezdzajac na miejsce rzucila do mnie "czytalam ostatnio ksiazke, w ktorej facet byl w zwiazku, kobieta tez byla w zwiazku. Spotykali sie potajemnie i po miesiacu w koncu zrobili to ze soba i pozniej byli razem" Z mojej strony cisza. Wysiadajac z usmiechem na twarzy dodala "To widzimy sie za miesiac, odezwe sie papa" dala calusa w policzek i wyleciala jak z procy.