Witam panowie, otóż mam pytanie odnośnie spotkania z dziewczyną poznana przez Facebooka.Ile razy można prosić o spotkanie aby nie wyjść na desperatę lub coś w tym stylu ? Jak zrobić aby to ona poprosiła o spotkanie ?.jakieś sugestie ?.Ogólnie dziewczyna jest otwarta ale zawsze coś wypadnie i juz sam nie wiem co tu zrobić.Pozdrawiam
Ciężko powiedzieć, bo nikt z nas nie wie jak wyglądają wasze rozmowy. Wydaje mi się, że jeśli dziewczyna jest zainteresowana i chce się spotkać, to znajdzie na to czas. Jeśli proponujesz 3, 4 spotkanie a ona nadal nic, to nie idzie to raczej w dobrym kierunku. "Jak zrobić aby to ona poprosiła o spotkanie ?" Wydaje mi się, żeby coś takiego miało miejsce, musiałbyś najpierw wnieść jakąś wartość do jej życia. Przecież wystarczy, że ona zgodzi się na Twoją propozycję.
A co do bycia desperatem, to raczej zależy od Twojego nastawienia, nie od ilości propozycji.
Rozmowy są na etapie takim bardzo otwartym ogl wszystko na luzie,wie ze nie jest tylko jedną laska z którą się spotykam a nawet pisała ze chce sprawdzić jak się całuje.Tylko wkurwia mnie to że cały czas nie można się dogadać co do spotkania
Ja od siebie polecam nie wkręcać się tak na jedną pannę. Daj sobie trochę na luz. Nie mówię, że masz ją olewać, ale gdybyś miał większy wybór, tego tematu w ogóle by pewnie nie było.
Skoro według Ciebie jest zainteresowana, a rozmowy wyglądają dobrze, to próbuj dalej.
Ja proponuje 2x, wyćwiczony własny schemat ;p
Pierwszy raz podajesz dokładny termin i godzine, nie może to piszesz "ok" chyba ze sama zaproponuje inny, jak nie zaproponuje czekasz 6-8 dni w kompletnej ciszy.
7dni dni później jak nie moze piszesz po krótkiej rozmowie "Ala, mamy zaległą kawe do wypicia, wtorek czy czwartek o 19.00 :)"
Za pierwszym razem tez czasem używam tego sposobu nr 2. Co daje łącznie jej 4 kurwa dni to umówienia

Nie ma takiej opcji żeby zainteresowana laska nie podała albo alternatywy albo nie zaakceprowała 1dnego z 4 termonów.
Jeżeli nas zbywa i za żadnym razem nie poda alternatywy że jest wolna wtedy i wtedy, znaczy że jest niezainteresowana, masz 100%
Więc, 2x pytasz ma 4 możliwości. Więcej nie widze... haha
Po drugim razie kiedy proponujesz termin to mówisz, że skoro tak trudno się z nią ogarnąć to niech się odezwie kiedy będzie mogła i masz sprawę z głowy. Jak się odezwie to spoko. A jak nie to też spoko
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
To samo miałem napisać co ty ale jakoś nie wiem czemu nie kliknąłem odpowiedź.
Zła opcja, żadnych napisz,zadzwoń, daj znać kiedy tylko chcesz.
Jak da za pół roku bo się rozstanie z kimkolwiek to tez polecisz?
Chyba nie...
Nie będzie za nią czekał, bo ma kilka innych dziewczyn do ogarnięcia, więc jak zechce to napisze jak nie to nie i nic się nie stanie.
"a nawet pisała ze chce sprawdzić jak się całuje" dostajesz takie miękkie piłki dla testu. Niestety nie zdałeś...
Jeszcze się nie spotkaliście a już jesteś pieskiem, który za nią lata. Napalony jak szczerbaty na suchary.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Ogolnie to wedlug mnie bajer na dluzsza mete nie ma prawa istniec mozna zaproponowac spotkanie nie pod postacia oficjalnego spotkania z nastawieniem konkretnym na cos ale tak na luzie pogadac. Ja bym mial w dupie i juz nie proponowal
Witam.Kazdy z was ma po części rację choć nie zgodzę się że zostałem jej pieskiem..ale skoro nie była by zainteresowana to nie podawała by mi nr telefonu do siebie.A udało mi się go bardzo łatwo zdobyć bo myslała ze dopierdole jakimś pedalskim tekstem i mi go nie da,ale jednak.Teraz pyt jak ją dobrze podejść.?
"skoro nie była by zainteresowana to nie podawała by mi nr telefonu do siebie"
Pytanie jak bardzo zainteresowana. Prawdopodobnie gdzieś w okolicach "a co mi tam, dam mu szansę", której to szansy nie wykorzystałeś.
Radio silence, jedyna droga. Czekasz aż to ona się odezwie, pewnie w nieskończoność.
Fuck.! Czy te wszystkie zagrywki,testy kurwa muszą być takie pojebane ?,no cholera jasna nie u każdego jest w życiu kolorowo i nie każdy ma taki styl życia jak se wymarzy.
Nie ma co marudzić - trzeba być kowalem własnego losu.
I nie ma co się denerwować na zasady tej gry. Można albo się dostosować i je wykorzystać, albo się z niej w ogóle wypisać. Denerwowanie się niczego nie zmieni.
Prosić to się może bezdomny na dworcu o złotowkę, a nie Ty o spotkanie! Ona ma być dumna że może z tobą się spotkać
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Podepnę się i przy okazji może czarnemudieselowi to pomoże.
Miałem kiedyś sytuację kiedy target bez chwili zastanowienia odmówił mi kawy, tłumacząc się, że nie jestem w jej typie, a wcześniej numer dała bez wahania i na 100% z nikim się nie spotykała. Ja jej wtedy żartobliwie odpowiedziałem: To tylko kawa, a nie randka, z resztą nie wiem czy dała byś sobie radę na randce ze mną. No kobitka zgłupiała dosłownie, nie wiedziała co odpowiedzieć i od razu się wykręciła, że musi już kończyć bo ma obowiązki, ale ja też zjebałem bo dodałem na końcu zadzwoń jak znajdziesz czas. No i nie zadzwoniła.
Ehh ten mój niewyparzony ryj.
No a co gdy laska się tłumaczy, że nie ma czasu? Jak reagujecie na takie coś z klasą, żeby wyjść na tego co nadal rozdaje karty w tej grze? Osobiście uważam, że tekst typu "nie, to nie" i się rozłączyć to kiepski pomysł, bo moim zdaniem wychodzisz na typa z urażoną dumą.