Witam wszystkich,
jeszcze niedawno pisałem jak zjebałem sprawę z laską a potem nie dokończyłem sprawy z inną ale w końcu zamknąłem sprawę jak trzeba.
Obecnie nie mam czasu na chodzenie po mieście i gadanie z kobietami a o randkach to w ogóle nie myślę póki co (szkoła i inne ważne rzeczy). Ale do rzeczy.
Teraz jak to pisze jestem świeżo po seksie z młodsza ode mnie kobietą która poderwałem w internecie i ona sama mnie zaprosiła do siebie. Zabrałem się do niej jak trzeba ( muszę tu powiedzieć że podstawy z seksu i jak ją nakłonić do tego gdy mówi nie - zadziałały
) i skończyło się bardzo spoko.
Niby potem coś rozmawialiśmy po seksie i zarzuciłem "faceci raczej po takim seksie są już mniej zainteresowani, ale kobiety tez do najgrzeczniejszych nie należą", ona sama o tym wiedziała (choć jest młoda) ale i tak powiedziała żebym wpadł do niej jeszcze.
Teraz pytanie, czy jak znam ją tylko 4h i jedyne co o sobie wiemy to nr telefonów i nasze imiona, to iść do niej jeszcze raz(sama mnie zaprosiła ponownie) czy raczej dać siana i szukać kolejnej.
Bo nie chce żeby się na mnie napalała, choć ciałko ma takie 8HB/9HB to jesteśmy zupełnie z innych światów i nie chciałbym aby ona się zadurzyła a potem przeżywała.
Z góry dzięki za odpowiedź, mam nadzieje że pomożecie.
Rozterki moralne - za to plus, myślenie o kobiecie, ładnie.
Aczkolwiek jak się wahasz jako facet w takiej sytuacji to przestań wymyślać - carpe diem, zew natury, tylko o "kapturku" i "poślizgu" pamiętaj.
Skoro dostałeś drugie zaproszenie to się spełniłeś w roli "jebaki", gratuluję
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
A co to za pytanie
Załatwo ci poszło z sexem i straciłeś na nią ochotę.
Z takimi pierdołami nie zawracaj nam głowy
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
To ona wyruchała Ciebie, tak jak kilku w tym tygodniu. Masz co opowiadać kolegom i tyle w temacie.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
A napala się? Zachowujesz się jak fuck friend czy potencjalny chłopak?
Ostatnio zacząłem sypiać z dziewczyną o 10 lat młodszą ode mnie i ona doskonale wie o co chodzi. Sama mówi, że "wiem, że na pewno masz wiele takich koleżanek i możesz sypiać z inną co tydzień". Dodaje, że "nie chcę być kolejną, ale nie chcę też przestawać się spotykać". Jeżeli dostanie "coś więcej", czyli spędzanie czasu poza łóżkiem, to już dla niej będzie ok.
W Twoim przypadku może być odwrotnie - jeżeli boisz się, że się zacznie wkręcać, to nie róbcie niczego poza seksem. Nawet jeśli jest młoda, to nie powinno jej przyjść do głowy, że to coś poważnego.
Póki co nie robiliśmy niczego poza seksem, ona jest napalona na mnie i chce więcej. Chodziło mi o to co robić aby chciała tylko seksu i nic poza tym.
Każda znajomość typu Fuck Friend ma termin ważności. Przedłużasz go odpowiednio dozując częstotliwość kontaktu (zarówno wirtualnego, jak i spotkań).
Jeżeli już teraz dziewczyna nie uważa Cię za kobieciarza spotykającego się z innymi, to będzie problem ją do tego przekonać. Jeśli wie, że masz inne - odwołaj jej czasami spotkanie, niech sobie wyobrazi Ciebie z innymi.
Ale gdy naprawdę zacznie chcieć "czegoś więcej", to nie ma sensu zmuszać jej do roli seks-niewolnika. Nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Daj jej zatesknic i zniknij na chwile.Wtedy zapragnie ciebie bardziej jeszcze i chetniej sie bedzie pukac..Dawaj i odbieraj.Pare razy odmow jej seksu.Jak bedziesz dalej w to brnal to sie to szybko wypali, jesli laska nie jest zimna suka to takie spontaniczne pukanie sie wypali po pewnym czasie.Panna nie bedzie chciala wyjsc na dziwke i ci potem powie ze to nie to, badz ze traktujesz ja tylko do seksu...Mozesz tez probowac przy spotkaniach nakietowywac rozmowe na seks i namietnosc by nie myslala o tobie jak o partnerze.