Cześć wszystkim!
W tym wpisie będę chciał wam przedstawić kobietę i relację jaką stworzyłem z nią podczas 1 godzinnej podróży pociągiem.Wydarzenia ktore nastąpiły po podróży zmuszają mnie do konkluzji i zastanowienia gdzie robię błąd podczas relacji z atrakcyjnymi kobietami,bo to już druga według mnie zmarnowana szansa w tym miesiąćy,która jest czystym darem od losu.
Ponad 100km podróży czekało mnie w piątek,kiedy to zmierzałem do Naszej ukochanej stolicy na 3 dniowe Day game i ogólne spotkanie się ze znajomymi i odpoczęcie od szarej rzeczywistości.
Siadam na swoim miejscu zadowolony,szczęsliwy,wręcz z bananem na twarzy.Koło mnie było jedno wolne miejsce i w sumie przemknęła mi myśl..."Z kim to dziś będę podróżował?".
Nagle przychodzi bardzo atrakcyjna kobieta,mówię wow..mam dziś szczęscie,nie będzie nudno 
Ja wyluzowany,usmiechniety z humorem zaproponowałem że wrzucę jej walizkę na górę,wtrąciłem jakiś żart z ktorego zaczęła się smiać i od razu się z nią przywitałem i zacząłem rozmowę.Marta..mam pecha do tego imienia no ale...
Ja 22lata,ona 26lat.O dziwo pochodzimy z tej samej miejscowości,jednak ona pracuje w Warszawie i zmierzała tam własnie w tym celu.Jej zachowanie,zainteresowanie względem mnie wręcz aż raziło.Siedziałem na laptopie próbując połączyć się z internetem a ona ciąglę mnie o coś pytała.Wręcz czułem się jak na rozmowie kwalifikacyjnej:
"Po co jedziesz do Warszawy?"
"Ile masz lat"?
"Studiujesz,pracujesz"?
"Jakie masz marzenia"?
Gdy weszlismy na relacje damsko meskie:
"Pewnie tak atrakcyjny facet jak ty ma już kogoś.."-aż do dzisiaj się z tego smieje co jej odpowiedziałem."Tak nawet dwie kobiety,tylko martwi mnie dlaczego już tak długo się nie odzywają"-coś w ten deseń..
"Jesteś staly w uczuciach?"
"Miałes kogoś kiedyś?"
"Pewnie jedziesz tam aby się wyszaleć"
Te pytania były istną kwalifikacją czy jestem odpowiednim facetem dla niej.Na pytania odpowiedałem w sposób zartobliwy,z humorem,a czasami bardzo powaznie.Kobieta naprawdę atrakcyjna,wysoka brunetka,jej reakcja była niesamowita,ale..
Zostało nam 10min podróży,więc czas na wzięcie numeru i tu znowu sytuacja co z laską którą tutaj też opisywałem.
SAMA ZAPROPONOWAŁA PRZEDŁUZENIE KONTAKTU,chciała dać mi facebooka ale odmówiłem i podałem jej swój telefon aby wpisała mi numer.Na to ona że nie rozdaje numerów telefonów i abym dał jej swój i ona mi napiszę wiadomość.Ja mówię...okey
Bez spiny,na luzie.
Wysiedliśmy i ona sama przytuliła mnie i dała buziaka na do widzenia.Amen.
Czekałem 2 dni,nie napisała więc znalazłem ją na facebooku i zacząłem rozmowę.
Rozmowa jest bardzo krótka gdyż po kilku wiadomościach zaproponowałem jej po pracy piwo albo kawę..
-"Bardzo chętnie ale dzisiaj koncze o 22 a jutro mam na rano"
Ewentualnie czwartek,bo wtedy mam dopiero wolne.
-ja na to "okey ale myślisz że ten twój fluid na mojej czapce nie zaschnie do czwartku?" (dwa razy byłem bardzo blisko niej i ją zawadziłem Fullcapem o twarz).
Na tą wiadomość już nie odpisała.
What the fuck goes wrong?
Zacząłeś wszystko spoko, ale z tym kontaktem to zjebales. Skoro umowiles się, że to ona napisze trzeba było się nie wychylac. A tak to wyssedles na kolejnego needy, których zapewne ma na paczki;) plus to szukanie jej na FB wieje desperacja, ja rozumiem, że fajna babka i się napaliles ale dużo lepiej byś wyszedł czekając na jej ruch a podejrzewam, że w 70% odezwała by się.
Stary Wąż
Kij i marchewka
Zarzuciła przynętę, Ty haczyk chwyciłeś, ona zadowolona, bo ma kolejnego adoratora (na zapewne dłuuuugiej liście)
Pamiętam kiedyś swoje historie z pociągów relacji Warszawa-Gorzów Wlkp. Raz się jeździło pośpiesznymi dłuższą drogą przez Toruń i Bydgoszcz,a raz EuroCity przez Poznań.Tam to się fajnych i atrakcyjnych kobiet przewijało,z tymże w EuroCity z miejscówką,więc nie wiadomo było na kogo się trafi.Raz miałem szczęście.Miałem miejscówkę z dwoma naprawdę atrakcyjnymi dziewczynami.Wszedłem standardowo ze słuchawkami na uszach,ale pech chciał,że jak już je załączyłem na wejściu to bateria padła.No i żeby nie robić trzody,udawałem,że słucham muzyki
Oczywiście słyszałem wszystko o czym rozmawiały.W zasadzie to jak mnie obgadywały,że jestem całkiem spoko.Ja słysząc te teksty(miałem wtedy może ze 22 lata)zjarałem cegłę i jak zdjąłem słuchawki to już byłem podpalony.Jak dokładnie się skończyło nie pamiętam,ale wiem,że temat od razu spaliłem głupimi,durnymi tekścikami.Zbiegiem czasu nabierało się doświadczenia i jeżdżąc tymi tańszymi,większość razy bez miejscówki,szukałem "atrakcyjnych" przedziałów.Ostatni raz jaki pamiętam to 2015r. Wracałem z Poznania do Warszawy z kursu w sobotę rano.Wchodzę do pociągu(jeszcze wtedy nie skumałem,że mam miejscówkę) i znalazłem.Jedno wolne miejsce akurat na przeciwko przecudownej czarnulki.Oczywiście wchodząc do przedziału z wojskowymi tobołami już robiłem robotę.Widziałem jak mnie wzrokiem obcinała,także już wiedziałem,że będzie dobrze.Usiadłem,było ciasno jak cholera.Kolanami się wręcz dotykaliśmy.Wzrok na wprost.W głowie myśl(chłopie masz w pytę czasu,zaraz się tematy zaczną,to Twój szczęśliwy dzień) i nagle ten uczuć,kiedy wbija jakaś babka mówiąc Ci,że siedzisz na jej miejscu.Musiałem zabrać rzeczy i zrobić wypad w poszukiwaniu swojego miejsca.Jeszcze pamiętam rozczarowaną minę tej czarnulki,jak wychodziłem.Później jeszcze się wróciłem po bodaj pierwszym postoju,ale już jej nie znalazłem.Życie.Jednak swoje szanse człowiek miał.
Jaka konkluzja ? Pociągi,ogólnie podróże są świetną formą poznawania kobiet.Kto nimi często dojeżdza,być może nie zdaje sobie sprawy jaką wielką szansę dostał w życiu.Ja 3 lata podróżując ponad 500 km w jedną stronę poznałem sporo ludzi,fajne historie i przeżyłem ciekawe przygody.Mój wujas tak poznał swoją żonkę
Teraz być może jest inaczej,bo każdy ze smartfonikiem w ręku.
Pozdrawiam.
Pociong do poznawania? Licho mi się to widzi. Laska z Gdańka ty z Zakopanego. I tak to nie wypali i tak. Większosć lasek to wie, więc są nastawione na niezobowiązujący flyrt i przeniesienie w czasie.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Przecież to jasne, że nic z tego nie będzie. Dziwię się, że mężczyźni nie umieją czytać tak prostych, oczywistych sytuacji.
1. Dlaczego panna chciała ci dać namiary na fejsa, a już nr telefonu nie?
Dlatego, że chciała sobie powiększyć listę znajomych- fejm na fejuniu musi się zgadzać.
2. Panna poprosiła o twój kom i obiecała że się odezwie
Przecież to numer stary jak świat, nie rozumiem że ktokolwiek się jeszcze na to nabiera i ma nadzieję, że dziewczyna się odezwie. Niestety- nie odezwie się. Mnóstwo razy zostałem w ten sposób spławiony, w zasadzie jak teraz mam podobne sytuacje to daję swój nr, ale automatycznie zapominam o całej sprawie bo wiem że gówno z tego będzie. Ty łudziłeś się 2 dni, po czym nie wytrzymałeś i zasadziłeś się na nią na fejsie, mimo że w pociągu odmówiłeś takiej formy kontynuowania znajomości. Trochę słabe.
"-"Bardzo chętnie ale dzisiaj koncze o 22 a jutro mam na rano"
Ewentualnie czwartek,bo wtedy mam dopiero wolne"
Sraty taty, dupa w kraty- zwykłe pieprzenie. Po raz kolejny dziwi mnie, że po takim tekście masz jakiekolwiek nadzieje na spotkanie. W ogóle nie umiesz czytać między wierszami, panna zwyczajnie ci odmówiła, no bo przecież żadna nie napisze wprost "sorry, nie spotkamy się- nie jesteś w moim typie".
"-ja na to "okey ale myślisz że ten twój fluid na mojej czapce nie zaschnie do czwartku?" (dwa razy byłem bardzo blisko niej i ją zawadziłem Fullcapem o twarz)"
Wyjątkowo głupi tekst. Wcale nie dziwię się pannie, że nie odpisała- ona ma cię w dupie a ty się silisz na jakieś pseudo zabawne teksty, gdzie tak naprawdę trzęsiesz się cały w środku i drżysz na samą myśl że ta znajomość może nie wypalić. To wszystko zajeżdża sztucznością niczym cycki Dody.
Podsumowanie
Chooj z tego będzie. Zamiast marnować czas na tą dupę, spożytkuj go w lepszy sposób (np. wypierz sobie czapkę, ale ostrzegam że fluid tak łatwo nie zejdzie). Zapamiętaj jedno- jeśli dziewczyna jest zainteresowana, to bez problemu poda ci swój nr, w dodatku zawsze znajdzie czas by się spotkać (nawet jak by miała pracować po 18 h na dobę, to i tak znajdzie te pół h na randkę).
Ja po prostu doświadczyłem mnóstwo takich sytuacji i wiem, że nic z tego nie będzie. A jeśli się mylę i autorowi uda się z tą panną umówić (tylko umówić i nic więcej) to osobiście wyślę ci dowolną flaszkę wódki, oczywiście taką sklepową. Wszelkie belvedery i inne trunki z podobnej półki odpadają.
Mollo..każda kobieta jest inna,i każda reaguje inaczej na sytuację kiedy poznaję faceta.Czasami odzywa się jej logiczne myślenie.."chwila chwila ja go przecież nie znam" i potrzeba naprawdę dobrego text game aby ją przekonać do spotkania bo laska po prostu ma obawy,a że ja wolę działać wtedy kiedy mam kobietę koło siebie,wiem jak reaguje na to jak mówię,na to jak się zachowuje to mam z tym problem.Twój pierwszy punkt odpada...laska 26 letnia i fejm na fejsie,proszę Cię to nie gimnazjum.Z tym numerem to był zwykły shit test a nie oznaka braku zainteresowania.
MrSnoofie-nie wiem który raz ale dziękuje Bogu za to że jesteś moderatorem i pomagasz błądzącym owcom wrócić na pastwisko.Trafiłeś chyba w 10.Największym błędem który zrobiłem to było nie zabranie jej na randkę prosto z pociągu.Wysiadaliśmy na tej samej stacji,miałem super flow i mogłem to pociągnąć myślę że do pocałunku jak to kilka razy się zdarzyło bardzo szybko od poznania jej, tylko ta jej atrakcyjność trochę mi zawróciła w głowie i przytłamsiło trzezwe myslenie.
To dlaczego nie odpisała to można tylko snuć domysły i wróżyć z fusów bo jak każdy bardziej doświadczony powodów może być setki jak nie tysiące.
Dominikkow-nieobowiązujący filtr i przeniesienie w czasie? To też ma zajebisty sens,a ja głupi się nakręciłem na laskę która może lubi szybkie numerki w pociągu
Tak? No dobrze, a więc daj znać w tym wątku czy wasze czwartkowe spotkanie dojdzie do skutku. W ogóle to relacjonuj jak ta znajomość się dalej potoczy, bo w moim odczuciu zostałeś klasycznie olany i temat jest już definitywnie zamknięty. A w zasadzie nie jest zamknięty, bo tak na dobrą sprawę to nawet się nie rozpoczął
Oczywiście, życzę ci abym się mylił.
Flirt i przeniesienie w sensie - umilenie sobie podróży, żebym się nie nudziła i mi szybko zleciało
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
wszystko szło fajnie, aż do momentu tego jak zjebałeś z kontaktem. Nie chciałeś kontaktu na fb, po czym i tak do niej na facebooku napisałeś. Zawiało nie tylko desperacją, ale i niespójnością, czym straciłeś w jej oczach. Trzeba było wziąć już od niej tego facebooka, ale to dla ciebie byłoby needy, a ty nie byłbyś PUA
Prosta zasada ZAWSZE jak biorę numer , a nie daje to znaczy ze sie nie odezwę .
Było miło , ale to tylko flirt . Lubimy byc adorowane, po prostu dla zabicia czasu lub utwierdzenia sie ze facet sie na nas ślini .
Przecież gdy analizuję tą sytuację to większość przeciętnych facetów zrobiła by tak samo. Chodzi o to, że masz być inny i zrobić zupełnie inaczej. Było zapytać ją czy to wywiad? Tak nie wygląda flirt. Było dowiedzieć się więcej o niej, inaczej po co Ci jej numer? Dokładnie wiedziała, że chodzi o relację innego typu. Testowała Cię. Wystarczyło jasno powiedzieć, że ty masz zasadę, że dzwonisz do kobiet, nie poznajesz ludzi przez facebooka.
Żadnego FB. Albo od razu na miejscu dasz jej tyle rozrywki i emocji, że da Ci swój numer telefonu, albo ciao. Później już jest już tylko coraz gorzej. Jak nie doceniła waszej rozmowy na żywo, to poznaj inne, lepsze
Masz podobną sytuację do mojej? Napisz prywatną wiadomość