A więc na pewnym portalu poznałam faceta oboje maamy 22lata.
Na początku tylko wymienialiśmy wiadomości, to było od poczatku nastawione na związek- ja szukam czegoś poważnego i on też.Ale potem ustalilismy, ze na razie tylko relacja kolega-koleżanka. Spotkaliśmy się tylko dwa razy. Facet powiedział że mu się podobam itd. Ale on nie proponuje żadnych spotkań, kiedy sama coś wspomniałam to oczywiście wykręcil się brakiem czasu..Mimo to cały czas coś do mnie pisze...Trwa to już ponad 3 miesiące. Jak dla mnie to jest żenada i jakaś dziecinada...Do czego takie pisanie ma doprowadzić?? I teraz moje pytanie. Jak myślicie po co on utrzymuje kontakt internetowy? Nie wiem faceci robią to z nudów? Aby sobie z kimś popisać?..I jak go zachęcić do spotkania? Podajcie jakieś sprawdzone sposoby ;p
Wyślij mu nagie zdjęcie, ja po czymś takim przyjezdzam : )
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Kiedyś dłuższy czas pisałem na takim portalu z jedną panną. Zrobiłem to aby się oderwać po kłótni z moją lubą. Rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, też do niczego nie doprowadzałem, chociaż powoli się zaczynałem nakręcać po długim okresie czasu. Panna się wkurzyła najwidoczniej i przestała się do mnie odzywać. Przyciągnęła mnie w ten sposób i ostatecznie rozkręciło się z tego coś więcej.
Zwyczajnym chłodnikiem na 2 dni zarzuciła i zacząłem się zastanawiać co się stało. Odpisywała w tym czasie szczątkowo, jakby zwyczajnie nie miała czasu : )
Pozdrawiam, miaucząc : )
Widocznie coś mu nieprzypasowało na tych dwóch spotkaniach.
Wieje mi tu desperacją z Twojej strony.
Na twoim miejscu bym odpuścił.
Chyba, że zrobisz jak hubal napisał, wyślesz mu swoje foty
Kolega dobrze prawi. Wieje desperacją, ale odpuszczać wg mnie nie musisz. Proponuję, jak wcześniej zwyczajne ograniczenie kontaktu z nim. Niektórzy z nas także potrzebują czasami większej przestrzeni. Czasami jest to tylko chwilowe, póki coś mamy. Nie od dziś wiadome jest, że jak coś się nagle wymyka z rąk, to wzbudza niepokój i wprawia w zastanowienie.
"Trwa to już ponad 3 miesiące. Jak dla mnie to jest żenada i jakaś dziecinada...Do czego takie pisanie ma doprowadzić?? I teraz moje pytanie. Jak myślicie po co on utrzymuje kontakt internetowy? Nie wiem faceci robią to z nudów? Aby sobie z kimś popisać?..I jak go zachęcić do spotkania?"
Toć miałem dokładnie tak samo tylko na odwrót
, powód jest bardzo prosty - brak zainteresowania, teraz jedyne co możesz zrobić to nie zastanawiać się czemu tak jest tylko robić swoje, narzucanie się i nagabywanie działa tylko i wyłącznie na niekorzyść, każdy musi mieć czas, żeby pobić się z własnymi myślami 
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Chłodnik 4-5 dni. Jak się odezwie, to mu mówisz:
"Jesteś fajny, ale nie mam czasu na internetowe znajomości. Zamiast pisać wolę z kimś się spotkać i porozmawiać na żywo. Mam nadzieję, że to nie przeszkadza Tobie, że na dzisiaj się umówiłam z kolegą z pracy, tylko tak coś zjeść i pogadać?"
Jak po takim tekście nie będzie reakcji, to nie jest zainteresowany, albo jest zajebiście obeznany z tematem
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Pawkar, ale właśnie, że ma czas na internetowe znajomości, a co jeszcze bardziej obrzydliwe, ma na takie chęć. Jak ja nie rozumiem po cholerę z kimś pisać przez internety przez miesiące bleh.
A do autorki, żenadą jest dla mnie nastawianie się od początku na poważny związek(do tego przez neta) i co gorsza wmawianie sobie, że ten chłopak też takiej relacji szuka. Może on chciał sobie tylko poruchać, a tobie wkręcił bajeczkę? A jak znam życie to nie jesteś jedyną z którą pisze i się umawia, może bzyka sobie inne równolegle pisząc z tobą. No, ale cóż. Ciśnij w ten poważny związek przez internet.