Zrobiłem trochę przerwy od strony i zacząłem działać. Poznałem trochę dziewczyn i wyleczyłem się z swojej durnej byłej i zapamiętałem na co zwrócić uwagę po niej żeby drugi raz nie wdepnąć w klocka.
Problem pojawia się podczas randkowania i różnicy w tym co chce bo chce kolejnego emocjonalnego związku żeby razem wychodzić oglądać filmy przytulać się razem spędzać wakacje ferie itp.
A seksualnie jest problem bo ciągnie mnie do kobiet 30+ (tak jestem milfer) miałem okazję spróbować z starsza i tak mnie wciągnęło że żadna młodsza nie potrafi mi sprawić takich doznań a zarazem być z 10 lat starsza to nie bardzo .
Randkuje z dwoma naraz (24) jedna i druga ma wady i zalety z jedną i drugą było kc i mi jest trochę głupio bo czuje się jakbym jednej robił nadzieję a druga lepsza ale świeżo po rozstaniu więc się obawiam że jestem klinem. Wracając z randki oczy mi chodzą w poszukiwaniu milfa.
Czuję się trochę jakbym postępował niemoralnie ale jednocześnie jak frajer bo nie „zaliczam” ani nie robię nic w stronę normalnego związku.
Czy to co robię to syf czy szukanie drogi czy co? No czuje rozdarcie i nie wiem w która stronę iść.
Domyślam się że ktoś powie znajdź nowa co spełnia wszystkie wymagania ale no się nie da.
Jeśli celowo robisz nadzieje, to trochę krzywo. Jeżeli prowadzisz obie relacje z nastawieniem na typowy fuck friend, to przestań się mazać i korzystaj z tego co masz. Jeżeli dziewczyna wie w co się pakuje, że to nie jest początek miłości na całe życie a przygoda, to naprawdę wiele (jeśli nie większość) nie będzie miała z tym żadnego problemu.
Tddaygame powiedz jak kotwiczysz w kobiecie przygode a nie milosc na cale zycie by to akceptowaly?☺
Jeżeli od początku zachowujesz się tak, jak kochanek (a nie jak przyszły chłopak/mąż) i mniej lub bardziej otwarcie pokazujesz, że żyjesz szybko i z przygodami to do głowy jej nie przyjdzie, że jesteś materiałem na stabilny związek.
Jest różnica w Twoim obrazie jaki powstaje w jej głowie gdy słyszy "stabilna praca, lubi sprzątać, świetnie gotuje" i "ciągle podróżuje, ma mnóstwo hobby i znajomych, lubi adrenalinę i dreszczyk emocji". Dodaj do tego sposób zachowania się który sugeruje, że zdobycie kobiety nie jest dla niego problemem (wyluzowanie, nietraktowanie jej jak nagrody, "jesteś-ładna-ale-co-poza-tym") i jej myśli zaczynają błądzić w odpowiednim kierunku.
Ona albo wie, albo podejrzewa, że masz inne. Jeśli podejrzewa i nie pyta - ok. Jeżeli wie i pyta - po prostu się przyznajesz. Wielu kobietom to nie sprawia absolutnie żadnego problemu...
...do czasu. Potem będzie chciała Cię zmienić. Większość z nich marzy, żeby usidlić badboy'a.
Mam o tym blogaska... W sumie to nagram na ten temat film i wrzucę jakoś w tygodniu, dzięki za pomysł.
No ok, zdecyduje się na którąś a żadna nie miała nic obiecane ani nie spałem z którąś także nadziejii nie narobilem.
Ale co mam zrobić z tym że nie będę miał satysfakcjii z młodej i będzie mnie ciągnęło do ff z starsza?