Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wyprowadzka do dużego miasta, lub też nie

12 posts / 0 new
Ostatni
Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4
Wyprowadzka do dużego miasta, lub też nie

Cześć wszystkim. Chłopaki, mam dylemat, a znajomi i rodzina, których się radziłem w tej sprawie mają podzielone zdanie i sam nie wiem, kogo słuchać.
Mam 20 lat, uczę się zaocznie, nie studiuje, aktualnie pracuje.

Wielokrotnie rozważałem myśl o wyprowadzce do większego miasta, ale i też często rezygnowałem z takiej myśli. Mieszkam na wsi, ode mnie jest oddalone miasteczko powiatowe o jakieś 6 km, w którym oczywiście nic się nie dzieje.
Dojeżdżam do pracy autkiem, nie mam dziewczyny, nie mam w sumie kumpli, mam mało znajomych i jakieś większe ambicje, niż większość ludzi, których znam, staram się nie pić, nie pale w ogóle fajek i nie korzystam z innych używek i takich tam.

Ostatnimi czasy, zacząłem tak poważnie się nad sobą zastanawiać, skoro ta wieś i miasteczko powiatowe, to jakaś pipidówa, a najbliższe duże miasto jest ponad 45 km ode mnie, to może byłoby warto zaryzykować? co sądzicie?

W sumie wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że sam nie wiem czego chce od życia, i czy wyprowadzka nie spowodowałaby jakichś problemów z tego tytułu? Wink

Tutaj mam swój pokój, aktualnie prace, odłożone 1200 zł, mam tutaj wszystko i auto, którym dojeżdżam gdziekolwiek, i też sporo czasu wolnego. Ale z drugiej strony brakuje mi ludzi, możliwości, tej całej otoczki.
Ta samotność, pustka daje znać czasami Tongue

Co sądzicie? jaką decyzję podjąć?

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Na dzień dobry w większym mieście możesz doznać lekkiego szoku, że Ci wszyscy ludzie gdzieś zapierdalają i na nikogo nie zwracają uwagi, możesz poczuć się wyalienowany. Dlatego przed wyjazdem sprawdź jakie możliwości są w mieście (popytaj, podzwoń do znajomych znajomego w tym mieście, poszukaj w internecie), chodzi o to byś miał PLAN działania od startu. Praca to jedno, a rozwój zainteresowań i miejsce gdzie można spotkać ludzi to drugie.
Jak nie wiesz czego chcesz to próbuj wszystkiego, sporty, taniec, muzyka, warsztaty teatralne itd. itp.

Jak chcesz wyjechać to nagraj sobie robotę i skombinuj kąt to spania.

Jeżeli chcesz jechać do miasta bo "będzie fajniej" to się możesz z początku zdziwić. Na początku jest ogarnianie, przystosowywanie się i poznawanie nowego. Nie możesz wtedy zwątpić. Powinieneś widzieć wyższy cel w tym wyjeździe niż zachciankę.

Nie wiesz kogo słuchać?
Słuchaj siebie

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4

Z jednej strony, czego można próbować na takiej wsi i miasteczku. Biegam, ale to nie jest coś, w czym się zakochałem.
Niby jakaś szkoła tańca jest, jakieś 12km stąd, mając auto, nie tak daleko.
Ale w dalszym ciągu nie wiem, co tutaj można ambitnego robić, aby się nie zmarnować i nie umrzeć w natłoku wiecznego spokoju Tongue

Z tym słuchaniem siebie jest jakiś sens, ale trzeba najpierw nabyć umiejętność porozumiewania się z sobą i swoim sercem

THISemptyLOVE
Portret użytkownika THISemptyLOVE
Nieobecny
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2012-04-03
Punkty pomocy: 49

Kubik, jak bym czytał "Swój własny post" heh Smile Jestem w tej samej sytuacji.
Może odpowiem Ci na moim przykładzie. Na pół roku jestem jeszcze zamrożony w mojej aktualnej miejscowości z uwagi na szkołę zaoczną (którą robię dodatkowo bo już jestem po studiach), na miejscu nie mam żadnych ambitnych perspektyw rozwoju. Ale nie mam prawa jazdy. Prawko pomaga. Jeździłem do innych właśnie większych miast na rozmowy kwalifikacyjne i w moim przypadku kwalifikacje są, ale nie ma prawka i jest lipa. Tu u mnie nie mogę liczyć na "rozwinięcie skrzydeł" trzeba emigrować. Pierwszy wyjazd do innego większego miasta był faktycznie takim skokiem na głęboką wodę "o kurwa tu są tramwaje jak tym się jeździ?!" itp Laughing out loud Ale po kilku wyjazdach na rozmowy rekrutacyjne, się jak gdyby nieco przystosowałem. I Ty dasz radę.

Najważniejsze jest to abyś posłuchał głosu "serca", pokonał strach i wykonał pierwszy krok.
Myślę że warto, ja mam plan na siebie taki że dorobię prawko, skończę szkołę i odświeżę sobie angielski i wyjeżdżam w świat. I mam zamiar dużo podróżować po świecie, bo przez całe życie nie wychodziłem ze ścian własnego pokoju Tongue

Co do Ciebie, wydaje mi się że powinieneś nieco więcej odłożyć tak w razie nieoczekiwanych wydatków(finanse), znajdź najpierw robotę, potem mieszkanie (a te potrafią być szokująco drogie) i podążaj za swoimi marzeniami. To jest Twoje życie, masz je tylko jedno! Chcesz je zmarnować bo boisz się wyjść ze strefy komfortu? Obejrzyj sobie coś motywującego na YT i porozmawiaj sam ze sobą, szczerze :- )

_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4

Przede wszystkim, u mnie jest taka betoniarka myśli Tongue bo mieszkam na wsi tak jak pisałem, brakuje mi dziewczyny, wartościowszych znajomych, lepszego, ambitniejszego życia.
Sęk w tym, że nie chodzę do szkoły, tylko pracuje w chujowym środowisku. Szukanie sobie znajomych, czy dziewczyny w takich okolicznościach jest trudne.

Bo niby jak mam to robić, pisać na facebooku? wbić na badoo? czy może po prostu zaczaić się jak wąż, w krzakach i czekać, aż licealistki opuszczą szkołę Laughing out loud

Albo co, pukać do szyby BMW stojącego na parkingu, zaczaić się w sobote wieczór i zapytać, czy mogę zostać częścią ich ekipy? Laughing out loud

Albo wsiadać w auto, jechać na miasteczko i spacerować po ulicach, odwiedzać sklepy, udawać, ze coś kupuje w nadziei, że natrafię na jakąś księżniczkę i tak rozpocznie się nasza "przypadkowa" znajomość? Wink

Nie umiem podjąć decyzji, generalnie mam jakiś tam problem z samooceną oraz niską pewnością siebie, pieniądze da się zarobić, i mając 1200 zł, mogę jeszcze z dwa miesiące posiedzieć i odłożyć kolejny tysiąc, aby mieć z 2.500 na start.

Ale nie mogę się sprecyzować, bo generalnie nie wiem czemu, ale tu mi jakoś pasuje, po prostu, nie chodzi o strefe komfortu, tylko dlatego, że tak jest na razie dobrze. Chujowo jest tylko, bo brakuje mi ludzi, dziewczyny, mam potrzebę jej posiadania i doznania pierwszego seksu...a tu taki chuj i jestem w takiej mieszance myśli.
Wyprowadzać się, czy nie wyprowadzać, próbować, czy też jednak na razie nie.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Lata Ci strzelą lada chwila, nim się obrócisz, będziesz miał 25 i dalej będziesz jak taka kura, Ci stoi na drodze i się zastanawia, w którą stronę iść. Tu chodzi o strefę komfortu, podoba Ci się status quo - okej. Ale nie ściemniaj tu o ambicjach.

Ps. Głosu serca to się słuchają przegrywy życiowe. Myśl logicznie.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Herteziusz
Portret użytkownika Herteziusz
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-05-04
Punkty pomocy: 140

Ryzykuj - masz jaja to rób to na co masz ochotę, czy ci się uda zależy od ciebie i od oczekiwań. Jak chcesz wynająć mieszkanie, utrzymać auto, podłączyć internet, opłacić rachunki itd. Musisz wziąć to na klatę. Czy to odmieni radykalnie twoje relacje z kobietami, niekoniecznie. Pojedź do dużego miasta, wyjdź z kumplami na miasto, wyjdź na DG i zobaczysz czy w większym mieście jest łatwiej.

Nie stawiałbym sobie na piedestale znalezienie dziewczyny jako główną motywację. Sam piszesz że masz problem z samooceną, pewnością siebie to duży problem i zacząłbym od tego. Potem ogarnij swoje życie, znajdź sobie cel i zobaczysz że kobiety same zaczną się pojawiać.

Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4

Racja, wyprowadzka jest ok, ale tylko wtedy, gdy ma się balans finansowy, mając auto, rachunek za telefon, spłatę starego kredytu, plus dojdzie mieszkanie, nowe rachunki i wiele innych wydatków, i jeszcze jakieś nieprzewidziane wydatki, tak jak np ostatnio, że musiałem 550 zł wywalić za błąd i auto, to może się różnie skończyć kolejny miesiąc w mieście.

Mój problem to taki, że brakuje mi ludzi, dziewczyny, bo czasami jest ten brak kontaktu z innymi ludźmi, oraz rośnie potrzeba, że po prostu zamiast zamulać w domu, mógłbym pojechać do dziewczyny, której nie mam.
To jest ten aspekt, który opisywałem wyżej, ale może racja? wykorzystać to, co mam aktualnie, pracować nad sobą, zbudować jakiś dochód, aby potem się wyprowadzić? np w przeciągu najbliższych 2,3 albo 4 miesięcy, aby mieć jakiś kapitał początkowy, konkretny plan działania, oraz oczekiwania wobec miasta, siebie, i rzeczy, jakie chciałbym zdobywać w dużym mieście, i rozwijać oczywiście.

Mam znajomych, czy kuzyna, którzy mi mówią, jak to jest pięknie w dużym mieście, ale nie chcą się przyznać, że albo studiują, i są utrzymywani przed rodziców, albo mają rentę po zmarłym członku rodziny, i kwota sięga 1200 zł albo lepiej miesięcznie, za nic nie robienie.

A co innego, gdy ma się swoje wydatki, plus wkład swojego czasu i energii, aby się utrzymać w pracy.

Ps: siedzieć w pokoju, w jakimś mieszkaniu w mieście, bez wychodzenia z domu, z obawą, że zaraz braknie hajsu, bo muszę opłacić kolejne rachunki itd itp, jest trochę błędnym myśleniem.

Herteziusz
Portret użytkownika Herteziusz
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-05-04
Punkty pomocy: 140

Twój kuzyn koloryzuje, to też zależy od osobowości i tego gdzie się wychowałeś, jakie masz wartości itd. Jedni wolą miasto inni wieś. Czy w Polsce te miasta są jakoś wyjątkowo urokliwe.. niekoniecznie.

Samotność nie leczy się poprzez kontakt z innymi ludźmi, kiedy znikną będziesz w dupie, a znikają często. Inni ludzie są ważni ale nie można ich traktować jak zapychacza czasowego bo nie wiemy co ze sobą zrobić.

Powiem ci trochę po sobie, póki nie wejdziesz w związek zainwestuj w siebie. Dziewczyna nie powinna być priorytetem i jedyną motywacją takiej decyzji. Zadbaj o finanse, kontakty jak będziesz zaradnym i pewnym siebie gościem to dziewczyny zaczną się pojawiać. Sam w wieku 18 lat wszedłem w związek, zaniedbałem przez to inne rzeczy.

Dziewczyny warto poznawać, myślę że w twojej okolicy trochę ich jest. Zmiany w życiu warto robić choćby po to byś znalazł drogę którą chcesz kroczyć. Jednak wyznacz sobie cele, opracuj plan, zabezpiecz się i potem działaj.

Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4

Pracuje aktualnie w środowisku, które mnie dołuję, myślę, że okres tej samej pracy przez ponad rok czasu jest okresem wystarczającym, aby ją zmienić, dziś będę sobie pracował nad odświeżeniem CV pod dostępne tutaj oferty pracy.

Być może masz racje, w sumie 12 km stąd jest studio tańca, 7 km basen i siłownia, i jakiś klub sztuk walki, może wlaśnie sróbuje więcej basenu, i wejde w świat tańca i siłowni.Może odnajdzie się tam jakaś pasja, kto wie.

Jestem typem człowieka, który swoje miejsce zawsze lokował w środowisku E-biznesowym, tworzyłem WWW różnego typu, prowadziłem swoje strony, i nawet bloga, z którego potem zrezygnowałem, sam nie wiem czemu.

I tak się zastanawiam, czy nie wrócić do bloga, tworząc jakieś doświadczenia i się nimi dzieląc na blogu, owszem, jest to siedzenie na dupie przed kompem, ale w sumie w jakimś sensownym celu chyba.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

sposób, w jaki to napisałeś swiadczy, ze odpowiedź prosta...

Pewnie, ze jedź! Na wiochę zawsze możesz wrócić...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4

Racja, dozbieram kaskę i się ulotnie raczej.