Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziwna dziewczyna i dziwny ja

15 posts / 0 new
Ostatni
elims
Portret użytkownika elims
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-03
Punkty pomocy: 14
Dziwna dziewczyna i dziwny ja

Po długim czasie przerwy z kobietami jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Jest rok młodsza ode mnie. Nie wypatrywałem jej jakoś szczególnie - wszystko wyszło raczej przypadkowo.
Zaprosiłem ją na piwo i.. mimo, że na początku czułem standardowe "podjaranie" (szczególnie, że miałem przerwę) to po spotkaniu miałem mieszanie odczucia.

Na początku chciałem zakończyć to na jednym spotkaniu, ale uznałem, że może drugie spotkanie mnie przekona. Zresztą sam mam bardzo ubogą historie jeżeli chodzi o związki i randki, więc po kilku dniach ustawiłem się z nią na spacer.
Z jakiegoś powodu na tym spacerze dziewczyna trochę mnie urzekła.. albo po prostu wmówiłem to sobie.

I teraz najważniejsze.. nigdy nie udało mi się doprowadzić do trzeciego spotkania i liczyłem, że teraz może się to uda i pójdę dalej. Na początku dziewczyna nie miała czasu na spotkanie i kolokwialnie mówiąc, powiedziałem... "pierdolę to", ale po tygodniu puściłem wiadomość, że chcę się przejść po mieście i zgodziła się bez problemów.

Spotkanie rozwijało się tak jak zaplanowałem i skończyliśmy u niej w mieszkaniu. Miło się rozmawiało, ale nie czułem odpowiedniego momentu, żeby ją pocałować.
Być może udział w tym miało to, że nigdy się nie całowałem i obawiam się tego. Niemniej, czułem, że jeszcze jest między nami za duża odległość. Trudno to opisać, ale chyba wiecie o co chodzi.

Dziewczyna niestety mi nie pomaga i żadnych buziaków nigdy nie było z jej strony. Nie chcąc być wziętym za dupka.. przytuliłem ją z buziakiem i poszedłem.
Ten buziak speszył mnie strasznie, bo jak mówiłem mam zerowe doświadczenie i wydawało mi się, że zjebałem go strasznie... być może tak, ale suma sumarum jakoś trzeba się przełamać hehe.

I już minęło od tego spotkania kilka dni. Następnego dnia zrobiłem pinga smsem, żeby zobaczyć nastroje po tym "nieudanym" buziaku. Odpisała, ale bez szału. Od tego czasu cisza.

I teraz sedno problemu:

- Nie wiem czy to wina mojego wieku, ale nie gotuję się na myśl o niej. Kiedyś tak miałem i prawdę mówiąc to dawało mi informację, żeby się starać. Teraz jakoś nie mam takich emocji.
- Czy to normalne, że ona sama nie wysyła smsów? Nie mówię, żebym miał w to iść, bo już się nauczyłem, że to zła droga, ale one to kochają, a tu raz mi sama smsa po spotkaniu tylko wysłała.
- Dziewczyna jest bardzo rozgadana, ale widać, że lubi mówić o swoich przeżyciach/historiach/etc., raczej nie dopytuje o mnie specjalnie.
- Ogólnie wstępnie planuję nie odzywać się już teraz pierwszy i czekać na jej ruch.
- Ona teoretycznie też prowadzi nudne życie, ale bardziej towarzyskie od mojego. Ja już pracuję na poważnie, po pracy jestem zmęczony i poza kinem/siłownią/latem na rowerze nie szaleję po klubach etc. Jestem bardziej introwertyczny i nie mam wielu znajomych. Cały czas mi to w głowie siedzi i dobiją moją pewność siebie.

Z góry dzięki za podjęcie tematu!

Cfaniak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Półkula południowa

Dołączył: 2014-05-08
Punkty pomocy: 849

" Nie wiem czy to wina mojego wieku, ale nie gotuję się na myśl o niej. Kiedyś tak miałem i prawdę mówiąc to dawało mi informację, żeby się starać. Teraz jakoś nie mam takich emocji."

Tak kurwa, a co to jest ten temat, fatamorgana?

Analizujesz bardziej tą relacje niż trump kampanie wyborczą.
Przeczytaj jeszcze raz kilka tematów z klasyków tudzież podstaw, a zamiast tego kina to wyjdź do klubu poznać jakieś inne loszki, boś prawie zakochany kierowniku, pozdrawiam i luzu życzę

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 495

'ogólnie to planuje się teraz nie odzywać i czekać na jej ruch'
Witamy męską dumę i sztuczne zagrywki. Tak czekać to możesz do wiosny. Ops, zapomniałem. Do przyszłego tygodnia zaciekawi ją jakiś inny facet, bardziej konkretny.

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

"Dziewczyna niestety mi nie pomaga i żadnych buziaków nigdy nie było z jej strony. Nie chcąc być wziętym za dupka.. przytuliłem ją z buziakiem i poszedłem.
Ten buziak speszył mnie strasznie, bo jak mówiłem mam zerowe doświadczenie i wydawało mi się, że zjebałem go strasznie... być może tak, ale suma sumarum jakoś trzeba się przełamać hehe."

Paaaanieeeee, buziak?! Buziaki się daje dziewczynom w przedszkolu! To w podstawówce są bardziej śmiali od Ciebie.

Trzecie spotkanie to ostatni dobry moment na pocałowanie dziewczyny. A tak to weźmie Cię za geja! Buziak?! Posłuchaj: laska się z Tobą umawia, rezerwuje sobie na Ciebie czas, przychodzi na spotkanie więc zadaj sobie pytanie, dlaczego się na to godzi? To, że się jej spodobałeś, byłoby dobrą odpowiedzią, bo osobiście nie traciłbym ani minuty na laskę, która mi się nie podoba. A Ty piszesz, że to już trzecie spotkanie i dałeś jej BUZIAKA.

Uwierz mi, że jak spotykasz się z dziewczyną 1 na 1, to drugie spotkanie jest już idealnym gruntem pod to, aby dziewczynę konkretnie pocałować. KONKRETNIE POCAŁOWAĆ, a nie dawać jej buziaka! Dziewczyna tylko na to czeka i dla niej osobiście jest to jak splunięcie, a Ty z normalnego pocałunku (nie buziaka), tylko fajnego, romantycznego i przyjemnego pocałunku robisz sprawę rangi międzynarodowej.

To nawet nie tak, że laska tego oczekuje i wręcz WYPADA, ale pomyśl sobie, że istotnie fajnie byłoby się do niej przyssać, pocałować ją, przytrzymać za włosy i głowę i cieszyć się tą chwilą. Wcale nie dlatego, że ona by tego oczekiwała, ale że jest to FAJNE i Ty tego CHCESZ, bo jest to miłe i przyjemne...

Spotka się z innym typkiem trzy razy jak z Tobą, tylko że on przyprze ja do ściany, chwyci za kudły i przeleci ją, może nawet zrobi mu soczystego lodzika, a Ty skończysz na "buziaku" i na swoich "wątpliwościach", "przełamaniu" i "speszeniu".

elims
Portret użytkownika elims
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-03
Punkty pomocy: 14

Za moich czasów w przedszkolu nie było żadnych buziaków Wink.
Czyli po trzecim to już po ptakach ? Bo już miałem trzy hehe..
Niemniej, rozumiem przekaz!

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Dramatu nie ma. Pierdolnij coś prowokującego i sprawdź reakcję. Będzie odzew to ciągniesz dalej, nie będzie, kasujesz numer. Może jesteś za ostrożny?

elims
Portret użytkownika elims
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-03
Punkty pomocy: 14

W sumie dobra sugestia. Dzięki.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

25 lat to już na pocałunek przyszedł czas, nie analizuj tak tylko działaj nawet oklepanymi schematami jak nie miałeś wczesniej styczności z kobitkami

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a ja myślę, ze bardzo chcesz, bardzo jestes podjarany, tylko bardzo jestes zesrany całą sytuacją. Dlatego to mydlenie, ze niby niezainteresowany, ze nie napiszę pierwszy... Pitu pitu, bo i drugie spotkanie, i trzecie, i jakieś smsy... Asekurujemy się, prawda? Bo jak coś spieprzysz, to przecież tak naprawdę wcale nie chciałeś.
Masz jaja?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

elims
Portret użytkownika elims
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-03
Punkty pomocy: 14

No może nie aż tak podjarany jak myślisz, ale zesrany to pewnie i masz rację, bo jak tu nie być jak się ma znikome doświadczenie.
Asekuracja jest, bo jak nie teraz to kurwa kiedy?
Jaja są, musisz brać na wiarę.

elims
Portret użytkownika elims
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-03
Punkty pomocy: 14

Dzięki za kompletną wypowiedź.
Z tym jej wkładem jest jak pisałem - nie było problemu, żeby się z nią umówić do tej pory, ale między spotkaniami tylko raz się odezwała sama z siebie. Możliwe, że to "lustro", bo ja sam raczej nic do niej nie piszę.
No nic, będę musiał przetestować metodą prób i błędów Smile.

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

Przełam sie stary, jak masz 25 lat i nikłe doswiadczenie, to jak teraz czegoś nie zaczniesz robić to z roku na rok bedzie coraz gorzej i zostaniesz starym kawalerem, a tego bys nie chcial.. Wink
Lepiej zaryzykowac i wyjdzie jak wyjdzie, niz nic nie zrobic, bo laska Cie oleje jak nie zobaczy konkretow z twojej strony, pokaze Ci to na moim przykladzie: 2miesiace temu spotykałem się z dziewczyną kilka lat mlodsza, było 5 spotkań - mialem mieszane uczucia co do pocalunku, od 2spotkania do 5 był dotyk, macanie i droczenie sie, nic wiecej nie zrobilem bo po prostu 'nie czulem' tego. Po 5 spotkaniu dziewczyna nie ma juz czasu na kolejne spotkanie, kilka razy do mnie sama sie odzywala, ale po propozycji spotkania zawsze wymyśliła jakąś wymowke, wiec to jest idealny przyklad, że im później zaczynasz działać, tym mniejsza jest szansa że jeszcze bedziesz mial okazje, wiec skorzystaj z kolejnej okazji jesli bedzie i zrob to co czujesz, bez zbednego pierdolenia. Smile Wczesniej zawsze stosowalem zasade 3randek i nigdy mnie nie zawiodła, dziewczyny zawsze pozytywnie reagowaly, a Ty dzieki temu wiesz na czym stoisz, czy to dziewczyna pod przyjemnosci czy zwykla kolezanka Tongue

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

elims
Portret użytkownika elims
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-03
Punkty pomocy: 14

No i chyba to by było na tyle. Próbowałem umówić kolejne spotkanie ale nie udało się dodzwonić. Po jakimś czasie się odezwała smsem i niestety odrzuciła moją propozycję, sugerując, że dopiero w weekend będzie wolna. Nie próbowała wysilić się na podanie jakiegoś konkretnego terminu. Nie naciskałem.
Trochę szkoda, że na tym stanęło, ale cóż Smile.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Elims, zdrowe masz podejście. Też mi się zdarzało położyć chuj, bo myślałem że temat spalony, zdążyłem już skasować numer, a tu niespodzianka. Będzie coś z tego albo nie będzie, ale próbuj z następnymi. Jak się dziewczyna odezwie to dobrze, jak nie to trudno.