Witam.Panowie potrafie na party z laskami pogadac,zatanczyc wziac numer.Jednak gdy napisze np po dwoch dniach, czy zadzwonie to laski albo nie odbieraja albo nie odpisuja.Jak sobie z tym radzicie?Nie da sie ukryc ze to mnie wkurza czasem.Najgorsze jest to ze nawet czasem jak ponowie probe pozniej to nie otrzymuje zadnej reakcji.Nie wiem czy to wynika z tego iz mam 170cm i laski poprostu na imprezie chca sie zabawic czy co innego.
6 lat na forum, a post w stylu świeżaka..
Może faktycznie laski chcą się tylko zabawić w klubie, może robisz coś nie tak na imprezie, może powinieneś zadzwonić zamiast napisać, może powinieneś napisać zamiast zadzwonić.. może..
Każdy dostaje zlewki, to normalne. Myślisz sobie "nie to nie" i polujesz na następną łanie.
Po tylu latach na forum powinieneś wiedzieć takie podstawy
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Tak kolego jestem tyle na forum ale od dlugiego czasu tu nie zagladalem, pare rzeczy sie pojebalo i opuscilem garde.
Kiedyś tak miałem bardzo często.
Z perspektywy czasu wiem, jak słabe były to numery i jak kiepskie podejścia. Przychodziłem do domu i czekałem przy tym telefonie, modliłem się, żeby tym razem "pykło". Gdy ciągle idziesz do przodu na kilku frontach i ciągle próbujesz z kobietami, to w pewnym momencie coś zaskoczy w twojej głowie, przynajmniej ja tak miałem. Pewnie robisz coś źle, pamiętaj, że ciągle robiąc to samo nie otrzymasz innych rezultatów i próbuj różnych sposobów. Teraz czasami brakuje czasu, żeby każdej odpisać
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Słaby raport = nieodebrany telefon.
EDIT: Jeżeli podchodzisz do kobiety w taki sposób w jaki robi to prawie każdy, to nie dziw się, że trafiasz na dno worka imprezowych gości z całą resztą. Podchodź do kobiety w niestandardowy sposób, pozwól jej się poczuć wyjątkową, zaintryguj ją rozmową, pokaż jej jakim ciekawym gościem jesteś. Wtedy dosłownie zaczyna się dziać magia i powstają historie w które później trudno uwierzyć
Mam nadzieję, że takiej odpowiedzi oczekiwałeś. Pozdrawiam.
No ale co się dziwisz ? Ja np. robię z kolei inny błąd, zapominam brać numerów od lasek, potem czasami żałuję bo była fajna
Idż na imprezę z nastawieniem na dobrą ... imprezę. Jak laska widzi frustrata, który przyszedł tu po to by wziąć numer to da go tobie, pewnie i nie zawsze prawdziwy ale zawsze dla świętego spokoju.
Baw się!
Macie racje drodzy forumowicze.Idac teraz na bibe nie ide by sie zabawic, tylko by wyrwac jakas dupe.Wynika to moze tez z tego iz czuje presje na to by kogos poznac.Z czego ta presje wynika? Mianowicie z tego ze mi sie zwiazek rozpadl, i role sie odwrocily
Moi znajomi gdy ja mialem panne sami nie mieli,prosili mnie o pomoc w wyrwaniy laski albo mojs panna zalatwiala im kolezanki.Teraz ja jestem sam a oni na mnie maja wyjebane i maja panny mnie to troche wkurwia.Zreszta sie nie plaszcze i nie otrzymuje z nimi kontaktu
Kolejna sprawa to nacisk rodziny np na imieninach czy innego typu imprezach na to bym sie hajtnal bo ten sie hajtnal bo tamten.Taka sytuacja ze raz mam parcie na wyrywanie,a czasem totalnie mi sie nie chce wyrywac bo mam podejscie ze i tak sie nie uda.Jak poradzic sobie i sie ogarnac?
.
A co Ciebie obchodzi co mówią na rodzinnych imprezach ? Masz 22 lata, więc co to w ogóle za presja? Czuj się dobrze sam ze sobą, rozwijaj się, a kobiety same się zjawią, nawet nie będziesz wiedział kiedy.
Kolego 28.Te 22 Mialem jak sie tu zalogowalem.Troche sie pozmienialo od tego czasu.Byc moze od duzej ilosci porazek siadla pewnosc siebie.
Widzisz, mam wrażenie, że za szybko się poddajesz. Jeśli chodzi o numery, odbieranie telefonów, raczej wynika to nawet nie z dobrego raportu (chociaż to pomaga), ale chodzi o to, żeby dziewczyna Cię jakoś zapamiętała. Z mojego, niestety małego, doświadczenia, poznawałem laski w klubach, siedziałem z nimi kilka godzin i też miały w dupie mój telefon. A były takie sytuacje, że zagadywałem, 5min rozmowy i dziewczyny się pytały czy się spotkamy, bo są w klubie z koleżankami i coś tam - ale te spotkania faktycznie wychodziły i były. Także według mnie musisz coś robić, żeby laski Cię pamiętały. Nigdy się nie poddawaj, nawet zawodowcy z tej strony dostają zlewki, to normalne i najgorzej jak się tym przejmujesz, bo wtedy to jest faktycznie problem.
Piszesz tutaj o presji, według mnie to też problem. Widzisz presja znajomych (bo oni kogoś mają), ale co to za presja? Presja rodziny? No proszę Cię, spotkania rodzinne przynajmniej w moim przypadku to istny kabaret, nie dość że każdy zna się na wszystkim i wszystko wie, to jeszcze drugim życie układa. I Ty kimś takim się przejmujesz? Życie jest Twoje i masz je przeżyć tak jak chcesz, nie raniąc przy tym innych, ani siebie, masz przeżyć to życie tak jak chcesz, żebyś był szczęśliwy. Panna nie odbiera telefonu to jej strata, bo może już nigdy w tych bezjajowych czasach nikt do niej nie podejdzie.
Jak poradzić sobie z tym, że nie masz ochoty na podrywanie? Nie wiem, czasem nie mam ochoty podchodzić do kobiet i uważam, że to normalne, nie jesteśmy psami, które latają za nimi z wywieszonymi jęzorami. Co innego jak tak masz każdego dnia, wtedy to pewnie masturbacja/porno/brak ruchu/wymówki (podszedłbym, ale dziś mi się nie chce).
Pozdrawiam
Standard to na imprezie nie spędzać za dużo czasu z kobietą. Jakoś tak wychodziło u mnie, że wystarczyło zatańczyć ze 3 razy, chwilę pogadać i ktoś musiał iść do domu czy zmienić lokal. Wtedy jakoś szło. Kiedy poznawałem na początku imprezy i bawiłem się za długo z jedną panną wychodziło z tego zazwyczaj (nie zawsze) wielkie gówno. A z odpisywaniem, to musisz dojebać dobrym tekstem już na wejściu, bo jak napiszesz coś w stylu "hej co słychać" to nawet jak byś był Bradem Pittem to szanse na odzew masz nikłe.
I tu moj problem z reguly jak pisze to np Hej co u ciebie, jak tam po imprezie itp.Syrasznie frajerskie wiem ale ja nie umiem pisac latwiej mi sie rozmawia.Wiem dzwonix z reguly jednak nie odbieraja.To moj problem
Zmień mentalność ofiary. "Nie umiem pisać". To się naucz. Od tego są takie strony jak ta i tony materiałów w Internecie.
Kurwa mać. Nie trzeba pisać poematów, tylko prosty ale jednoznaczny tekst, którego przeczytanie sprawi jej przyjemność i ją zaintryguje. Bo po chuj odpisywać komuś, kto się nie wysila i sam nas zmusza do wysiłku żeby podtrzymywać dialog? A poza tym co byś sam odpisał lasce na "hej co słychać"? A no fajnie. Dobrze, dziękuję? No bez sensu. Trzeba trochę szare komórki wysilić. Przy okazji pokażesz że w ogóle je posiadasz
A swoją drogą myślę że problem nie leży w umiejętności pisania, bo to potrafi prawie każdy. Na moje oko to walisz neutralnymi tekstami, bo się boisz jej reakcji po napisaniu czegoś odważniejszego. I tu Cię mam!
To chociaz podajcie przyklad jak mam pisac.Na poczatek znajomosci w ostatecznoaci jak panna nie odbiera.