Hej.
Jestem teraz w związku ponad 1,5 roku. Wcześniej spotykaliśmy sie kilka miesięcy. Było fajnie. Mieszkaliśmy razem przez większość, ale to trochę przypadkiem. Było fajnie.
Uznała, ze chce wyjechać na 4 miesiące na studia zagranice, bo myślała juz o tym zanim sie poznaliśmy. Bo to nie jest tak dużo czasu i damy radę.
Dla mnie to jest niesamowicie egoistyczne. Powiedziałem, ze to nie jest dobre dla związku i ze mi sie to nie podoba. Jedyne co zrobiła to przesunęła swój wyjazd na poźniejszy semestr. Wiec uznałem ze proszę bardzo niech jedzie, ale ja tez pojadę na kolejny semestr zagranice i nie bede jej brał pod uwagę. Musiałem jej pilnować, żeby sobie nie zrobiła krzywdy jak jej o tym powiedziałem. Ostatecznie uznała ze damy radę.
Mija teraz miesiąc związku na odległość, niedawno ją odwiedziłem. Mamy sie widzieć co miesiąc, dwa. Nie jest fajnie. Ma tak być jeszcze 7-8 miesięcy.
Niestety bede musiał sie z nią rozstać. Kto wie co bedzie za dwa miesiące, a co dopiero pózniej.
Jak ktoś raz pojechał to bedzie chciał i drugi.
Nie ma nawet jak sie spotkać twarzą w twarz, żeby to zakończyć. Jak będziemy sie faktycznie widzieć to bedą urodziny jednego z nas i to ledwo dwa dni. Przez telefon też nie jest dobrze.
No i co w związku tym ?
"Dla mnie to jest niesamowicie egoistyczne. Powiedziałem, ze to nie jest dobre dla związku i ze mi sie to nie podoba", ty też jesteś egoistą.
"Wiec uznałem ze proszę bardzo niech jedzie, ale ja tez pojadę na kolejny semestr zagranice i nie bede jej brał pod uwagę. Musiałem jej pilnować, żeby sobie nie zrobiła krzywdy jak jej o tym powiedziałem." - czyli jak ona jedzie to dobrze, a jak ty masz jechać to chce sobie zrobić krzywdę?
"Uznała, ze chce wyjechać na 4 miesiące na studia zagranice",
"Mija teraz miesiąc związku na odległość, niedawno ją odwiedziłem. Mamy sie widzieć co miesiąc, dwa. Nie jest fajnie. Ma tak być jeszcze 7-8 miesięcy."
czyli miała jechać na 4 miesiące, a nie będzie jej 8?
Podsumowując:
- Ona robi co chce,
- zamiast zerwać lub się postawić piszesz post na forum
- Prawdopodobnie znów do niej pojedziesz, bo skoro raz to zrobiłeś to powtórzysz akcje
Nic nie idzie po twojej myśli, a dalej dajesz się robić w konia. Pieskujesz chłopie, i źle się to może dla Ciebie skończyć.
"czyli jak ona jedzie to dobrze, a jak ty masz jechać to chce sobie zrobić krzywdę?"
Chodzi o to, że możemy np. rozmawiać normalnie o jej wyjeździe, ale o moim nie, bo od razu jest atak paniki.
"czyli miała jechać na 4 miesiące, a nie będzie jej 8?"
Nie. Nie będzie jej 4 miesiące, wraca, a potem mnie nie będzie 4 miesiące. To już jest załatwione.
Kiedyś mi tata powtarzał: Na złość tacie, zrobię w gacie.
Zachowujesz się jak mały bachor, któremu ktoś zabrał cukierka. Skoro powiedziała Ci to, że chce wyjechać na studia na 4 miesiące, to w czym problem? Wiedziałeś w co się pakujesz. A Ty teraz zachowujesz się jak jakaś tępa, obrażalska dzida.
"Chodzi o to, że możemy np. rozmawiać normalnie o jej wyjeździe, ale o moim nie, bo od razu jest atak paniki." - Wiesz dlaczego jest taka reakcja? Bo ona zaplanowała to wcześniej, a Ty po prostu traktujesz to jako formę rewanżu, zemsty.
Zastanów się nad swoim zachowaniem
"Dla mnie to niesamowicie egoistyczne"
Zabawne, że tak uważasz. A czyż nie jest jeszcze bardziej egoistycznym zachowaniem wymaganie od drugiej osoby, rezygnacji ze swoich celów, które daną osobę uczynią bardziej szczęśliwe na rzecz potrzeb własnych?
Twoje zachowanie jest oznaką jeszcze większego egoizmy w wyrafinowanej formie.
Jeśli byłbyś wartościowym facetem w tym związku to Ty byś planował waszą wspólną przyszłość, a nie twoja dziewczyna jej, nie uwzględniając ciebie
Podsumowując - w waszym związku popierdoliły wam się role - ona jest mężczyzną, Ty kobietą który podąża za nim
Pozdrawiam, zakończ ten cyrk i wyciągnij wnioski
Nigdy jej nie powiedziałem, że ma nie jechać.
Chyba szukasz tutaj klepania po ramieniu i słów "wszystko się ułoży". Jeśli czujesz ,że nie wypali na odległość to zakończ to a nie piszesz post z bólem dupy. Twoje życie twoje decyzje.
No nie prawdziwy podrywacz używał by sobie w najlepsze puki ona jest za granicą .Bo jak byś powiedział jedz kochanie to by nie pojechała a tak ona se używa a ty frajerze cierp.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Mi tam się całkiem podoba jak jej nie ma. Chyba nie sądzisz, że siedzę w pokoju i wzdycham patrząc na jej zdjęcie.
Widzisz, myślała już o tym zanim się poznaliście, więc pewnie dużo wcześniej też mówiła Ci o swoich planach. Powinieneś być dumny, że masz kobietę, która chce się rozwijać i rzuca się na głęboką wodę na studia za granicą pewnie pełna obaw, że sobie nie poradzi. Ty zamiast ją wspierać snujesz scenariusz rozstania się, bo jest taką wielką egoistką..
Coś mi się wydaje, że ta dziewczyna to Twoje jedyne zajęcie w życiu. Miałbyś co robić w trakcie dnia i nie było by czasu na głupie rozkminy.
No, ale zrywaj! Na pewno jej ambicje i chęć rozwoju doceni ktoś inny
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
"Jedyne co zrobiła to przesunęła swój wyjazd na poźniejszy semestr. Wiec uznałem ze proszę bardzo niech jedzie, ale ja tez pojadę na kolejny semestr zagranice i nie bede jej brał pod uwagę. " - 4 wiosny temu też szedłbym tym torem.