Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przesadnie przyzwoita czy szalona?

6 posts / 0 new
Ostatni
szubansky
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 5
Przesadnie przyzwoita czy szalona?

Zaczynając od zeszłego tygodnia - umówiłem się ze kolegą w centrum na piwo. Miał do nas później dołączyć inny kolega, który był też umówiony na imprezkę ze swoimi znajomymi, wyjścia się połączyły. Była na nim dziewczyna o której dziś mowa. Na niedługi czas opuściliśmy z kumplem pub, w którym odbywała się wyżej wymieniona impreza. Sprawdzam telefon, i patrzę, że dostałem od niej SMSa o treści „Come back.”. Tak też zrobiliśmy. Po powrocie wypiliśmy trochę alkoholu i stwierdziliśmy, że zbieramy się do klubu. Ja szedłem z przodu i rozmawiałem przez telefon, on podbiegła, zaczęła zagadywać i nagle lunął deszcz. Wszyscy się rozbiegli, my trafiliśmy pod jedno zadaszenie i tam wszystko się zaczęło. Czego ja tam nie usłyszałem - ona powiedziała mi prawie wszystko: mówiła, że nie wie dlaczego ma do mnie zaufanie, ale tak jest, że potrzebuje faceta, który będzie nią rządził i czy ja będę tym facetem (hit, kto otwarcie mówi takie rzeczy?!). Mówiła też coś o braku szczęścia wcześniej, o byciu wykorzystaną. Nie wiedziałem co mam jej na to odpowiedzieć - brzmiało cholernie poważnie. Już tylko kropiło, więc mówię, do niej, że wracamy do reszty. No i szliśmy, tyle że nikogo już nie znaleźliśmy. Trafiliśmy pod klub i powiedziałem, że tam wchodzimy. Ona początkowo była nastawiona sceptycznie, ale później sama mnie tam zaciągnęła. Rozebraliśmy się, poszliśmy na parkiet. Lizanie było kwestią minuty. Była bardzo napalona, wgryzała się w szyje, wkładała mi ręce do tylnych kieszenie spodni - ogień na parkiecie przez równe 3 godziny. Wyszliśmy - znów zaczęło padać, usiedliśmy pogadać, znów długo nie wytrzymaliśmy - ślina. Odprowadziłem ją następnie na taksówkę i powiedziała, że może jechać do mnie, a rano wróci, bo nie ma pieniędzy na taksówkę. Stwierdziłem, że nie ma co jej traktować jak szmaty, bo jest w porządku, wyjąłem pieniądze i powiedziałem, żeby wracała do domu.
W środę napisałem do niej jasno, że zabieram ją na randkę. Wydawała się mega zajarana. Było widać u niej emocje. Dopytywała się gdzie ją zabieram i co będziemy robić - nic jej nie powiedziałem oprócz tego, że ma ze sobą zabrać strój sportowy. Pojechałem po nią, w drodze mówiła non stop, że tych niespodzianek nie lubi, to jej mówię, że mogę ją odstawić do domu i nigdzie nie musimy jechać. Przeprosiła. Zabrałem ją do nowo otwartego parku trampolin - widać było po niej duże zadowolenie, gdy zobaczyła gdzie się udajemy. W samym parku godzina dobrej zabawny. Wszystkie podstawy odhaczone - kontakt fizyczny, rozmowa. Później miałem ją podrzucić do centrum handlowego na kolejną „randkę” z jej znajomymi - zakupy i kino samochodowe. Wiedziałem, że lubi rzeczy słodkie, więc postanowiłem ją zaskoczyć szybką szamką, którą schowałem w schowku od strony pasażera - wyszło super. I tak powoli dojeżdżamy do tego centrum - ona proponuje, żebym poszedł z nią do tego kina samochodowego, a ja w tym momencie się śmieje, że jakby laska wzięła innego faceta na randkę ze mną, to bym się załamał. Cisza. Zapytała mnie czy ja tak na poważnie z tą randką, na co ja, że oczywiście, że tak (Tutaj mogłem popełnić błąd, ale to pytanie mnie dosłownie wryło). W skrócie powiedziała, że nie może się ze mną w ten sposób spotykać, bo ma pewne zobowiązania. Pytam jakie, a ona na to, że nie wie czy jestem kolegą X**, ale… - „NIe dbam o X, umawiam się z Tobą” - na co ona, że on nie poradziłby sobie jakby ona z kimś się spotykała czy kogoś miała. Chwila ciszy. Powiedziałem jej tylko, że jeżeli chce dla niego dobrze, i dla samej siebie, to powinna go przestać oszukiwać i że to widać gołym okiem jak to wygląda. Dodała tylko, że jest beznadziejna w tych sprawach, nic już na to nie odpowiedziałem, wyrzuciłem ją pod wejściem. Była zdenerwowana podczas tej końcówki - unikła kontaktu wzrokowego. Od tej pory nie miałem żadnego kontaktu. Dodam jeszcze tylko, że to nie był pierwszy wieczór jej zainteresowania mną. Według tego co zaobserwowałem podczas imprez, spotkań, to widać było już tak z pół roku, tyle że ja tego nie ruszałem.

**Pan X jest jej wieloletnim przyjacielem, który zabujał się bez wzajemności. Chłopak nie ma absolutnie żadnych szans, ale wciąż odgrywa jej sceny zazdrości. Ona nie chce stracić przyzwoitki, więc go nie uświadamia, a on robi sobie nadzieje - błędne koło.

Czekam na wasze opinie i porady, bo kompletnie nie wiem jak to ugryźć.

Jakie to piękne, gdy dziewczyna zapomina, że jest dobrze wychowana.

Seize
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2014-02-25
Punkty pomocy: 35

"powiedziała, że może jechać do mnie, a rano wróci, bo nie ma pieniędzy na taksówkę."
"powiedziała, że nie może się ze mną w ten sposób spotykać, bo ma pewne zobowiązania."

Mała sprzeczność, nieprawdaż?

Też miałem taką laskę, która niby się we mnie zabujała (ale tez miała jakiegoś ziomka na boku), a jak przyszło co do czego to dostałem spektakularnego kopa w jaja.
Podsumowując, ja bym coś tam działał dalej, ale tylko w kierunku seksu. Zaproś ją do siebie "na film" i myk. Ale zachowaj chłodną głowę i nie przywiązuj się do niej za bardzo.

Czaarny
Portret użytkownika Czaarny
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 13

Nie zrozum mnie źle, jednak kobietą sama Ci się do łóżka wpycha, bo ewidentnie ma ochotę na sex z Tobą. To że będziesz się z nią pieprzyć nie oznacza że jest szmata !* w żadnym wypadku, wybij takie myślenie z głowy, kobietą ma na coś ochotę i robi to i w tamtym momencie, wybacz jednak to ona miała jaja bo robiła to na co miała ochotę, gdyby czuła się traktowana jak szmata to nie proponowlalaby że pójdzie od Ciebie.. i nie pisz mi że nie masz ochoty na nią lub że nie chciałeś robić kwasów w towarzystwie bo raczej zostałby to między wami bo rozumiem że jesteś dojrzałym facetem i nie mielibyśmy na prawo i lewo że uprawialiscie sex bo Ci zaufała.
Stary, nie zrozum mnie źle, jednak ona ewidentnie chce relacji ff o której marzy 70% użytkowników tej strony a Ty dążysz do związku, oczywiście możesz być w tych 30% jednak jak dla mnie straciłeś jaja w tamtym momencie. Takie jest moje zdanie.

Nie udało się? Nic się nie martw, podnieś głowę i próbuj dalej.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Z luzem jak podejdziesz to pewnie jeszcze coś będzie

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Poczekaj, poczekaj.

Poznałeś napaloną na Ciebie dziewczynę, która cały wieczór o niczym innym nie myślała niż o Twoim penisie, a Ty ją taką gorącą... odesłałeś do domu w taksówce?

Potem zamiast zabrać na drinka i przenieść się do Ciebie do chaty wymyśliłeś sobie jakiś park trampolin, potem nakarmiłeś ją czymś, co kupiłeś specjalnie dla niej, a potem jeszcze postanowiłeś "na dobicie" ją trochę umoralnić? I jeszcze piszesz, że nie wiesz jak to ugryźć?

Dziewczyna chce się z Tobą przespać od dwóch spotkań, a Ty wybrzydzasz. Nie podoba Ci się, to jej to powiedz. A jak podoba to ją w końcu przeleć, bo dziewczyna jest nad wyraz cierpliwa. Zaproś do domu na wino, na film, pokazać jej kolekcję znaczków albo cokolwiek.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Dziewczyna chciala sie z Toba tylko jednorazowo (!!!) skurwic, a Ty sie wkreciles, ze z tego moze byc cos powaznego i ona jest tym szczerze zainteresowana. W dodatku zaczales robic za sponsora. Brak mi slow.