Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje życie, czas na jego remastering.

18 posts / 0 new
Ostatni
JadKielbasiany
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2016-01-28
Punkty pomocy: 1
Moje życie, czas na jego remastering.

Cześć wszystkim, czymś się z Wami podzielę!

Nadchodzą wakacje. Frustracja i niezadowolenie sięga zenitu. Zwłaszcza, że już kiedyś moje życie wyglądało tak, jak chciałem. A później pozwoliłem aby zaczęło zmierzać w dół. Temat ten chciałbym aby stał się miejscem na moje raporty z postępami. W towarzystwie, w którym przebywam na codzień nie jestem lubiany. Bliskich kumpli też już nie mam. Sporadycznie wyjdę z kimś na piwo. Sporadycznie. Kobiety? Kiedyś było kilka, byłem wśród nich nawet popularny. Nie żebym był jakimś casanową. Ale odnosiłem na tym polu pewne sukcesy. Grupa ze studiów? Kilku kumpli darzy mnie jakimś tam szacunkiem. Reszta mnie nie lubi.

Myślę, że wakacje to dobry moment na naprawienie swojego życia. Nie będę przebywać w otoczeniu, które mnie dołuje. Będę mógł poświęcić myśli tylko na swoje osobiste i rodzinne sprawy. Tu rodzi się kilka pytań. Gdzie zacząć? Gdzie szukać rzeczy, które robię źle, tak abym mógł je naprawić. Wiem, że wszelkie zmiany najlepiej zacząć od siebie, swojego charakteru. Zapału u mnie brak, ambicji również. Ale wiem, że bez jakiegokolwiek działania, będę nadal stał w miejscu i dalej czuł się jak gówno. Dlatego mimo że kompletnie mi się nie chce, to i tak się za siebie zabiorę. Bo konsekwencja w działaniu, jest dużo ważniejsza od chwilowej motywacji.

Plan na teraz?
Zwalczyć swoją niekonsekwencję i prokrastynację. Mam wrażenie, że marnuję swój ogromny potencjał, tylko przez to, że odkładam wszystko na później i nie trzymam się swoich własnych z góry ustalonych planów. A w konsekwencji te wszystkie moje piękne wizje umierają, zanim w jakimkolwiek stopniu je urzeczywistnię.

Zacznę od ćwiczeń fizycznych, codziennie rano. Zawsze byłem dość wysportowany i żaden wysiłek mi niestraszny. A może wykształcę w sobie spowrotem nawyk samodyscypliny.

A równolegle : skupię się na pracy zawodowej. Jako że w wakacje nie muszę nic robić na uczelnię, to mogę skupić się na zarabianiu pieniędzy, a trochę się ich w tym sezonie zapowiada.

P.S
Sam nie wiem czy to, że tutaj to piszę da jakikolwiek efekt, czy ma to jakikolwiek sens. Może skoro już się z kimś podzieliłem swoimi wypocinami i planami, to będę czuł się zobowiązany ich trzymać. Bo skoro nie przed sobą, to przed kimś.

A może ktoś sam mi coś poradzi. Albo skrytykuje. Albo nazwie ciotą. Wyjebane. Może się przez to utwardzę i przestanę być miękką pizdą.

Do potem Wink

mgk
Portret użytkownika mgk
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Cracow

Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 530

A jeśli ktoś nie ma tej "pasji życia", to jak można mu pomóc Snoofie? Smile

W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.

Bloy
Portret użytkownika Bloy
Nieobecny
Wiek: 000
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2015-07-30
Punkty pomocy: 200

Marzenia i pasje to jedyne co nas na tym cholernym swiecie trzyma. I ktos kto uwaza ze ich niema to sie myli i tylko chwilowo jest pogubiony. Jedni wieksze inni mniejsze ale kazdy o czyms marzy.

gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec

Bloy
Portret użytkownika Bloy
Nieobecny
Wiek: 000
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2015-07-30
Punkty pomocy: 200

Snoofie nie zgodze sie z tym, ze talenty, czy pasje zycia czy nazwijcie to jak chcecie moze sie ksztaltowac przez to ze od dziecka ktos na to kierowal(swiadomie lub nie). Zgodze sie z tym, ze tego nie wytlumaczysz w zaden sposob. U mnie np w domu od zawsze panowal pociag do disco polo(nikomu nie ublizajac) czyli zadnych predyspozycji w kierunku muzyki. A jednak nie wiadomo skad moj sluch jest bardziej czuly na zmiane czestotliwosci dzwieku w stosunku do wiekszosci spoleczenstwa. Mam tez duzo wieksze wyczucie rytmu niz ta wiekszosc. Gre na wszystkich instrumentach jakie sobie upodobalem opanowalem sam bez nauczycieli...sa rzeczy ktorych nie da sie wytlumaczyc. Bliski kumpel za pomoca olowka potrafi zobrazowac cokolwiek sie mu opisze i widzac jego szkice jedyne co czlowiek mowi to O KURWA WOW.
Bledne jest moim zdaniem myslenie ludzi ktorzy mowia ze jesli ktos nie umi tanczyc, spiewac, grac na instrumencie czy cos w tym guscie to jest bez talentow... Moja zona kiedys mi powiedziala, ze ja potrafie to i tamto a ona nic. Powiedzialem tylko zeby zaczela liczyc dzieci ktore spotykamy na drodze i jak doliczy do 500 to niech mi powie ile z nich usmiechnelo sie do mnie a ile do niej... Talentem mojej zony bezapelacyjnie jest sposob w jaki odzdialywuje na ludzi sama jej obecnosc. Mam kumpla ktory bedac na studiach wracajac do domu siadal nad calkami dla rozrywki... Ja do dzis nie wiem czym sa calki...
Dlatego uwazam ze nie ma ludzi bez pasji czy talentow. Sa za to ludzie zaslepieni.

gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec

David Durden
Portret użytkownika David Durden
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2015-06-15
Punkty pomocy: 622

W każdym z nas jest potencjał, jedyny problem polega na tym, że dzielimy się na tych którzy są go świadomi i na tych którzy nie są.

-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

A mnie jak nakurwiał ząb to jeździłem na motorze i pomagało trochę .

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

JadKielbasiany
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2016-01-28
Punkty pomocy: 1

Hahahahaha, wygrałeś. Made my day Laughing out loud

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale Romet czy Yamaha ?Wink

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Szarobury01
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-12-13
Punkty pomocy: 7

To z tym podziwianiem deszczu.. Tez od zawsze tak mialem, ale uwazalem to za wadę, gdyż kiedy ludzie na imprezie jarali na balkonie szlugi czy blanty, ja podziwialem widok na ciemne miasto w kroplach deszczu z 8 pietra. Nikt mnie nigdy wtedy nie rozumiał. Przez towarzystwo również zaczalem okazyjnie palić jakieś zioło ale patrzenie w dal mi zostało. Dobrze jest czasem przeczytać taki post zwlaszcza od goscia z takim starzem jak twój. Powiem szczerze ze choc trochę poczułem sie zrozumiany. Smile (sorry za spójność tekstu, siedze wlasnie w poczekalni do fryzjera ;D)

.

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

'' ... mam grubą wadę - niedostatki inteligencji finansowej. Jestem klasycznym utracjuszem, potrafię wydać każdy hajs na płyty, instrumenty, dobre jedzenie i fajną rozrywkę''

Jakbym czytał o sobie, zwłaszcza płyty (zbieram cd i vinyle), instrumenty (w ten piątek wydałem ponad 900 złotych na cajon, jembe i tamburyn) i książki plus koncerty, mam zajoba na tym punkcie! Smile

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

ale raz się żyje! Smile

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

Powiem Ci tak: Po 1) trzymam za Ciebie kciuki, Po 2) Też kiedyś założyłem taki temat a nawet chyba bloga w którym chciałem dzielić się z innymi swoim rozwojem i nie spełniło to moich oczekiwań. Jak nie opiszesz tutaj jak wyjebałeś striptizerkę albo jakoś HB10 to nikt tego nie przeczyta i nie przyklaśnie. Załóż sobie dziennik i tam zapisuj swoje sukcesy i postępy dla siebie, jesteś na początku drogi nie potrzebne Ci są komentarze hejterów z internetu które mogły by podciąć skrzydła a jak już wskoczysz na wyższy level wtedy pisz śmiało jaką drogę przeszedłeś. Dobrze że zaczynasz od fundamentu jakim jest głowa i charakter a nie stawiasz przysłowiowego zamku na piasku.

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

Bloy
Portret użytkownika Bloy
Nieobecny
Wiek: 000
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2015-07-30
Punkty pomocy: 200

I tylko dopowiem, ze chcesz isc do przodu to idz. Tylko nie zapominaj przy tym kim jestes. Buduj siebie na fundamentach ktore juz posiadasz i lubisz aby przypadkiem nie stac sie kims innym tylko dlatego ze ludzie takich lubia. Chodzi mi o to ze np kiedy mialem maly kryzys z praca i wizja na jakiekolwiek ludzkie pieniadze to wszyscy wokol mi wpajali papiery spawalnicze i robote w skandynawii. Zeby wgl zaczac o tym myslec to trzeba sie naglowic i natrudzic i droga do usadowienia sie tam jest cholernie trudna. I finansowo sie oplaca. Warunki bytowe tam i tu... Niebo i ziemia... Tylko co z tego skoro nie lubie spawac a tymbardziej ostatnie miejsce gdzie chcialbym zyc to polnoc. Przedewszystkim rozwijaj to co w tobie siedzi najlepszego i to na co ty masz ochote.

gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec

JadKielbasiany
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2016-01-28
Punkty pomocy: 1

Dzięki Panowie, dosyć mocno mnie zmotywowaliście. W takim razie, ja zabieram się do zaplanowanej roboty, a Wy - stay tuned, jeżeli jesteście ciekawi co mi wyjdzie, bo z pewnością za jakiś czas coś tu nowego skrobnę Wink