Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Choroba, chujowe nastawienie, niewystarczające rezultaty

12 posts / 0 new
Ostatni
DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765
Choroba, chujowe nastawienie, niewystarczające rezultaty

Siema.

Piszę tutaj w sumie przypadkowo, tak jakoś przypomniało mi się hasło do konta do podrywaja, nie mam nic do stracenia w mojej sytuacji... w sumie nie wiem od czego zacząć, problemu z dupeczkami to ja nie mam po dzień dzisiejszy jakoś to leci hehe .... ale to nie o nich będzie temat.
Mam chujowe wynki krwi. Co tu dużo pisać. Opowiedziałem lekarzowi o swoich dolegliwościach, jak kołotanie serca, ból głowy, gdyż mój ojciec leczy się na na jakieś tam schorzenie serca, nawet nie wiem konkretnie, przy pomiarze ciśnienie wyszła mi arytmia serca, no nieźle jak na 21-letniego byczka.
W sumie poszedłem do lekarza tylko dlatego, ponieważ zaczęło mnie uciskać w klatce piersiowej i jakoś zgrało się to ze śmiercią tego piłkarza w lidze rumuńskiej, który wszedł w. ok. 60 minut a po kilku minutach padł jak rażony prądem na serce. Wracając do tematu, lekarz zlecił mi badania krwi i moczu, a że głupi nie jestem, po zrobieniu tych badań zrobiłem swoiste podsumowanie tych wyników, żeby nie przynudzać, większość wyników poniżej normy. Cholesterol za wysoki, potas i magnez za niski, za wysoki zły cholesterol, czytając te wyniki i czytając wyrocznię Google człowiek zamiera w bezruchu a potem bez jakiegokolkwiek kontaktu z innymi idzie spać.

Ja wiele razy tutaj czytałem blogi i wpisy motywacyjne, które tak dawały kopa w dupę, że to jest chuj, miałem ochotę do działania do wszystkiego, ale dzisiaj? Leżę. To wszystko odbiło się na mojej pewności siebie, nie chcę kurwa nikogo widzieć, widzę siebie leżącego, bezradnego, to wszystko przygniata mnie, te wszystkie badania, w dodatku dziewczyna którą aktualnie bajerują nic o tym nie wie, no w sumie spotkaliśmy się raz, seksu nie było ale nie chcę takich swoich słabości o sobie zdradzać... Pomocy?

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

Tak tylko dopiszę, gdyby ktoś pomyślał, że ściemniam lub udaję, czuję się chujowo. Czuję się najchujowiej od momentu urodzenia. Wiadomo, przy ludziach to ja jestem wilczur wszelkich rozmów i wszystko zajebiście mi wychodzi, ale gdy kładę się do łóżka i widzę te wyniki badań i biorę pod uwagę mojesamopoczucie, kurwa no człowiek nie może być pozytywny.

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Trzeba sobie znaleźć cel w życiu i go realizować bez względu na wszystko. Wiem, że teraz Cię siekło i też skądinąd znam to uczucie. Może faktycznie przeleżysz jakiś czas patrząc w sufit i wszystko wokół będzie Ci się wydawało szare i tak bardzo nieważne. Tak bardzo odległe.
Been there, done that.

Niemniej jednak, powiem Ci szczerze: im krócej będziesz się nad tym rozczulał, tym lepiej. Zdecydowanie musisz wrócić do normalnego trybu życia i - zwyczajnie - zapomnieć o tym. Rzecz jasna: poza chwilami leczenia, poza koniecznym dostosowaniem trybu życia do tej dolegliwości.

Na koniec tylko jedna anegdotka: mój własny Tato miał arytmię. I przeżył chyba najlepsze możliwe i fascynujące życie. Wykonywał wybitnie odpowiedzialną pracę, założył nieźle prosperującą firmę, stworzył genialny związek z moją Mamą, zwiedził kawał Europy i Azji, wybudował dwa domy, posadził wiele drzew, wychował mnie, nieskromnie mówiąc, genialnie Smile
Więc, szczerze mówiąc, arytmia, cholesterol i co tam jeszcze masz, naprawdę nie zamyka Ci drogi do świetnego, kolorowego, dobrego życia.

Pamiętaj, cokolwiek teraz czujesz:
są ludzie, którzy są chorzy i mają świetne życie, realizują małymi kroczkami swoje marzenia i plany, tworzą coś ważnego i dobrego, i są ludzie, którzy są chorzy.

Good luck!

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

Pisałem nie takie ściany motywacyjne, by zmusić frajerów do działania z kobietami i do życia, poważnie! A teraz co? Zostałem z niczym. Dzięki Under i Kołodziej, dajecie do myślenia, ale w tej chwili? No sorry... Mimo najszerszych chęci, ej.... Dla mnie to puste słowa...

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ulala... chłopaki! No co wy?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ulala... chłopaki! No co wy?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Cumis
Portret użytkownika Cumis
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 157

Ładny szpital na tym forum Laughing out loud
A co do autora tematu mam dwa ważne pytania, jak dotychczas wyglądało Twoje życie ? Dbałeś o siebie ?
Z reguły tak chujowe wyniki nie biorą się z powietrza. Czas chyba wziąć się za siebie dla siebie.

Stary Cap
Portret użytkownika Stary Cap
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 51
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-14
Punkty pomocy: 131

Sam oceniłeś wyniki badań i sam zdiagnozowałeś swój stan zdrowia przy pomocy Google.

No come on!

Tylko lekarz może to zrobić. Może nic Ci nie jest i niepotrzebnie wpędzasz się w depresję.