Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ciche dni czy rozmowa?

8 posts / 0 new
Ostatni
El
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-15
Punkty pomocy: 13
ciche dni czy rozmowa?

jestem od 4 miesięcy w związku z bardzo dojrzałą jak na swój wiek (19), odpowiedzialną i wierzącą dziewczyną. Znamy się od pół roku, przyznać muszę, że na początku związku nasze kłótnie prowokowałem ja, jednak zwykle tego samego dnia lub dzień później potrafiłem przyznać się do błędu i przeprosić. Ogólnie sprzeczki o pierdoły, ale na poziomie (bez wyzwisk krzyków itp) i rzadko.

Ostatnią sytuację postaram się opisać szczegółowo

Ten tydzień ma zajęty ze względu na sporą ilość nauki o czym rozmawialiśmy już wcześniej (ostatnie spotkanie miało miejsce w środę) , ale umówiliśmy się na poniedziałek.
W niedzielę wracałem do miasta, padło z jej strony pytanie o której będę na dworcu i żebym dał znać jak będę dojeżdżał. Odparłem że mniej więcej o tej i o tej bo autobus był trochę opóźniony, ale ostatecznie dałem jej znać 15 minut przed przyjazdem. Zapytałem czy będzie na dworcu skoro się pyta (oczywiście by upewnić się że będzie, bo niby dlaczego miałbym jej mówić kiedy będę dojeżdżać?).

Napisała, że miała taki zamiar ale jednak nie zdąży bo się za późno zorientowała (czytaj zasiedziała się z kolegą na piwie o czym wcześniej mi wspomniała że się wybiera). Nie ukrywam byłem rozczarowany i odpisałem "no trudno :)"
Ona do mnie z tekstem "Pewnie obraź się jeszcze że nie wyszło to co chciałam, a nawet nic nie mówiłam" Zaznaczam, że wcale nie byłem obrażony, więc napisałem by nie zapędzała się w swoich wnioskach Smile
Zaproponowała bym przyjechał do niej rowerem, to pójdziemy na spacer. Jednak była taka godzina, że w domu byłem 20:30, a musiałem jeszcze ugotować obiad do roboty, wykąpać się i zjeść, więc wycieczka rowerem przez pół miasta tylko po to by spotkać się z nią i pochodzić koło jej domu, a potem pół miasta wracać mijała się z celem.
Z resztą ja musiałem o 6 wstać do pracy, a ona poniedziałek miała wolny o czym jej przypomniałem.
W odpowiedzi drukowanymi literami - "BO TY NIGDY NIE MASZ CZASU, tak bardzo przewidywalne"
-dziwi Cię to?
- nie Wink
- to bardzo dobrze bo gdybyś myślała inaczej byłoby to słabe, dobrze wiesz, że dopiero co wróciłem i mam parę rzeczy do roboty. Daj mi znać o której chcesz się jutro spotkać i czy weźmiesz ze sobą swoje humorki Smile
- dam znać jutro
- czemu nie dzisiaj?
-jutro zobaczę jak się wyrobię z nauką i jak się będę czuła
- ja potrzebuje wiedzieć dzisiaj
- no ale dziś nie umiem Ci powiedzieć jak będzie jutro. Dobra bo zaraz będzie, że niezdecydowana jestem, nie będę ci mieszać w planach, rób co masz robić, ja zajmę się nauką, jak coś się zmieni albo ty miałbyś czas to się odzywaj
- haha a jesteś? Wink byliśmy umówieni, więc między innymi to te plany, ale jeśli nie jesteś w stanie powiedzieć kiedy Ci pasuje mimo, że masz jutro wolne to dostosujesz się do mojego dnia
- Nie mam ochoty widzieć się z tobą ani gadać kiedy masz do mnie taki stosunek i w ten sposób się odzywasz, dobranoc

WTF? Szczerze mówiąc nie ogarniam. Napisałem jej tylko, Że to ona zaczęła jazdę o damski chuj, więc żeby nie odwracała kota ogonem i niech się odezwie jak hormony się ustabilizują (okres). Następnego dnia wyjebka, ja zająłem się swoimi sprawami, oczywiście się nie spotkaliśmy

A pod wieczór jak gdyby nigdy nic ona wysyła mi na fb program jakiejś wycieczki (bo na boże ciało mieliśmy jechać) i pyta się co o tym myślę.
- Ciekawe
- Tylko tyle?
- Powinienem zapytać o to samo
- dobra rozumiem
- Nie wydaje mi się Magda

może to było słabe, nie wiem, ale po takich jazdach oczekuję przeprosin, minimum skruchy i chęci, a ona udaje jakby z jej strony wszystko było okej

Już mam w głowie mętlik czy przeczekać aż do niej dotrze, pojechać do niej i pogadać czy co?
Zadzwonić nie mogę bo telefon ma zepsuty stąd te smsy. A może po prostu ja źle zrozumiałem jej intencje, a ona moje przez te głupie SMSy?

Nie ma porażek, są tylko lekcje

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Kolego, powinna się ta cała śmieszna dyskusja zakończyć na jej:

- dam znać jutro

a ty pojechałeś z:
- czemu nie dzisiaj?
- ja potrzebuje wiedzieć dzisiaj
itd.itp.

co doprowadziło do zapętlenia i pojebanej sytuacji przerzucania się głupimi pretensjami.
Ja bym zostawił to na jej "dam znać jutro" i po prostu jak na 2 dzień by mi pasowala jej propozycja to bym się normalnie spotkał i nie było by afery:)

Swoją drogą laska nieźle odpieradala jak na twoje: "no trudno :)" zarzuca ci taką wiązankę oskarżeń. Trzeba było tam ją nawet przystopować i zakończyć rozmowę. Ale przecież ona jest taka "bardzo odpowiedzialna, cudowna, dojrzała" Laughing out loud

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 604

Chlopaczyna,naczytales sie za duzo zasad pua i tak dalej. To co Ty odwalasz z ta pannica toz no rece opadaja. Smile
Badz,ze soba i nie zgrywaj sie,bo panna kopnie Cie w poslady i na forum nowy temacik sie pojawi:
- Jak wrocic do bylej..
Oo nie,a nikt tego przeciez nie chce czytac,boz to mega nudne i jakze czeste.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Dzieciak jeszcze jesteś. Sam robisz afery z niczego bo nie wiesz jak się zachować wobec niej w sytuacji, gdy masz problemy z pewnymi uczuciami. Piszesz o jej spotkaniu z jakimś kolegą o co jesteś zazdrosny, a przed nią udajesz kozaka że niby nic się nie stało. Nie jesteś kozak więc nie pozuj na kogoś kim nie jesteś, a na lepsze ci to wyjdzie. Z tego opisu nie widzę problemu po stronie dziewczyny, ale dostrzegam problem w tobie bo ewidentnie nie wiesz co się z kobietami robi, a gdy tego nie wiesz to sam tworzysz afery o nic odciągając uwagę od twojego własnego mazgajstwa. Słabe to jest.

W czym niby ona zawiniła - tym że strzeliła focha ??? Przecież to normalne u tych istot. Natomiast ty zamiast opanować sytuację to trzęsiesz się jak galareta bo nie potrafisz trzymać lejcy.

El
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-15
Punkty pomocy: 13

witkacy - masz rację liczyłem wtedy że po prostu ona zluzuje i się dogadamy.
Snoofy - jest taka, tylko nie w tej sytuacji, btw to laska ma zepsuty telefon
opos1 - nie czytam PUAsów Smile
Wiarus - brutalnie, ale masz wiele racji w tym co mówisz.. Skończyła pracę i napisała, że idzie z kolegą na piwo i bym dał znać jak będę dojeżdżać, okej przyznaje jestem zazdrosny ale bierze się to z mojego poprzedniego związku. Znam ją i wiem, że nie mam powodu i staram się tego nie okazywać. Można powiedzieć, że myślałem o tym kto to ten kolega przez 15 minut i potem luz

Nie ma porażek, są tylko lekcje

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Dziewczyna jest mega emocjonalna i dosyć uparta, bo próbuje ciągle Cie przekonać że ma racje. Zbyt dużo ciśnienia między wami, powinieneś załagodzić sytuacje a nie tworzysz nerwową atmosferę. Po tym jak wyskoczyła zdenerwowana, że nie przyjedziesz trzeba było załagodzić i powiedzieć, że ma dac znać o której jutro się możecie zobaczyć, a nie bezsensownie czepiać sie za słowa i atakować. Pokazujesz tylko, że Cię to denerwuje a to słabe. Potem ciśnienie i niesnaski są coraz większe, zamiast budować relacje to Ty ją rozmieniasz na drobne.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Sorry, ale za snoofim podążę. Gdzie tu niby jest dojrzałość? Rozmawia z tobą tak jak każda, nieznająca życia gówniara rozmawiałaby ze swoim chłopakiem. A twoje stwierdzenie "Snoofy - jest taka, tylko nie w tej sytuacji" to twoja chora wyobraźnia. Jak to działa? Ona ci powie "nigdy cię nie oszukam" i ty w to uwierzysz, ale kiedyś cię zdradzi,a ty powiesz "to tylko taka sytuacja"? No pardą, ale jak się wczułem w tą rozmowę którą wkleiłeś to poczułem się jakbym gadał z każdą jedną gówniarą jaką znałem. I dlatego nie spotykam się z laskami 20-, bo ani jednej w życiu nie spotkałem dojrzałej emocjonalnie.