Witajcie,
Naszło mnie na rozmyślania
Załóżmy hipotetyczną sytuację:
Poznajecie dziewczynę jest już po kilku spotkaniach aczkolwiek jest minimalny mankament: dziewczyna na kilku z nich wyciąga telefon i zaczyna sobie pisać olewając Was, dostaje, krótki sygnał, że to bezczelne, przestaje.
Nadchodzi dzień gdzie zaprasza Was do knajpy na obiad, za wszystko zapłaci. Jedzenie zamówione, sytuacja z telefonem się powtarza, po raz kolejny zostaje upomniana ale nic sobie z tego nie robi.
And?
Ja osobiście bym wstał, rzucił kasę na stół za swoje zamówienie z napiwkiem dla kelnera i wyszedł.
Miałem w życiu kilka sytuacji gdzie zamiast spróbować jakoś załagodzić konflikt, wpłynąć na emocje, wolałem trzasnąć drzwiami i gdzieś pójść i się tym nie przejmować. Na początku dobre efekty, do czasu.
W przedstawionej sytuacji panna postępuje źle, ale czy moja reakcja w takim momencie jest adekwatna do sytuacji? Nie za ostro? Zastanawiam się czy nie powinienem jednak popracować nad sobą w tej materii.
Jak sobie wyciąga na chwile to żaden problem, dziś komóra w łapie to normalna rzecz... gorzej jak robi to ostentacyjnie i specjalnie żeby pokazać że Cię olewa.
Jak robi specjalnie to się wtedy opierdala ją, a jak dalej uparta to ładnie dziewcze odstawić pod dom i się pożegnać, bo nie ma sensu tracić coraz bardziej szacunku.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zrób to na co masz ochotę w końcu jesteś facetem jeżeli nie odpowiada tobie zachowanie drugiej osoby to odchodzisz bez scen,chamstwa i tłumaczenia się. Szkoda tracić czas ŻYJEMY RAZ.
PEACE