Witam! 
Na ostatniej imprezie poznałem pewną ponętną blondynkę, w tańcu. Była dobra wibracja, nakręcanie, push - pull, potem daliśmy w śliny. Izolacja na górę klubu na sofę w ciemnym kącie. Eskalacja dotyku, wymiana paru zdań - była przyjezna, tylko na weekend w mieście. Ewidentnie miała ochotę na sex, chciałem opuścić klub, pytała się mnie konkretnie co bym z nią zrobił. Bez jakiegoś ściemniania, że pokaże zdjęcia z podróży zagranicznej
Powiedziałem, chodźmy do mnie, uprawiajmy miłość. Spojrzała lubieżnie. Ale po chwili powiedziała: nie, zostańmy w klubie. Była z koleżankami ale ich nie było w okolicy.
Tak na sofie dotykaliśmy się intymnie w krocze, ona mnie ja ją, po piersiach, masaż po karku, bardzo jej się podobało. Długie namiętne pocałunki. Potem powiedziałem, chodźmy do toalety :> Ona: OK, tylko do damskiej. Poszliśmy, ona weszła, ale jakieś inne suki z toalety mnie wygoniły, był mega ścisk, nie było wolnych kabin.
Wróciliśmy na górę na naszą kanapę. Potem jej kumpele wróciły i powidziały, że zmienią lokal. Ja mówie, że zostaję tutaj z moją nową koleżanką. Zostaliśmy, znów nie chciała jechać do mnie. BYłem autem, w sumie do auta też nie chciała.
Pożegnaliśmy się namiętnie na rogu przed 2gim klubem, odprowadziłem ją i po ptakach. Zastanawiam się jak mogło się skończyć inaczej. Zawiodła logistyka? Czy coś gdzieś spaliłem...
Jak wygląda wasza praktyka jeśli chodzi o podobne akcje?
Jesli byla z kolezankami moze nie chciala na ich oczach wychodzic z Toba? (wyjsc na latwa). Chociaz z Twojego postu wynika ze pozniej sobie poszly ale do nich dolaczyla?
Poruszałem ten temat w moich nagraniach. Zobacz to nagranie
i to:
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
OK, też tak myślałem. Ale ona wiedziała o co chodzi i moje teksty typu pójdziemy bo mam dobre wino z delegacji w barku albo pokaże ci zdjęcia z podróży nie działały.
Dokładnie jak marso jak przymyka oczy z podniecenia wtedy opowiadaj jej że masz ochotę zabrać i pokazać nowy materac w łóżku i pogadać popieścić i tu i tam pokazując lekko palcem, facet podnieca się wzrokiem a kobiety słuchem .
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
zabrzmiało, jakby Marso przymykał oczy z podniecania na twój głos, GRUNWALD.
No stawiajżesz przecinki!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pewnie kolezanki ja wyrwaly, chciala sie rozluznic, pobawic - moze troche poszalec z mizianiem sie i macaniem, ale gdzies jej sie superego zalaczylo, ze na więcej sobie nie pozwoli.
Zgadzam się z wami w kwestii tworzenia w myślach dziewczyny obrazu tego co by mogło (a czego ona pragnie) się wydarzyć. Cóż, doświadczenie i praktyka uczą. Kluby są nieprzewidywalne a sytuacja rozwija się czasami zaskakująco
Będę o to mądrzejszy na przyszłość.
Ale co wymacałem to moje 
A ja powiem, że zbyt bardzo pokazałeś jej, że masz parcie na seks.
Niestety połknąłeś haczyk jak młody pelikan, założę się, że ewidentnie to Ty miałeś ochotę na seks w jej oczach, a ona się z Tobą droczyła.
Dazwid, nie okazywałem tego bardziej niż ona. Laska pierwsza zaczęła mnie macać, masować pod koszulą i jeździć po kroczu.
Poza tym stosowałem push-pull by ją nakręcić. Eskalacja dotyku, odpuszczenie, całowanie, odpuszczenie.
miałem podobną sytuacje w klubie ,wszystko dokładnie miałem jak w twojej sytuacji........ tylko z jedną rzeczą u mnie nikogo nie było w kiblu i nic nie mówiąc z kanapy złapałem dziewczynę za rękę i zaprowadziłem do kabiny w damskim nie wiem dlaczego do damskiego prowadziłem chyba przez to żeby miała większy komfort xDDDDD...... u Ciebie wyszły złe zbiegi okoliczności jej koleżanki i tutaj najgorsze zajęte kabiny i wyjebanie przez inne laski z kibla
niby takie małe szczegóły ale nie oszukujmy się dużo znaczą jakby była bzykalnia w klubie to 100 procent w tej sytuacji 
Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość. On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy. Jego misja jest zakończona
dwie sprawy
1) byłeś za bardzo bezpośredni i laska w końcu się z tego powodu spłoszyła
2)nie otwarłeś, lub za słabo otwarłeś jej koleżanki, a to jest kluczowe, gdy panna jest w towarzystwie. Być może zachciała wrócić do koleżanek i Ciebie zostawić - taki instynkt stadny...
Z koleżankami potem też złapałem kontakt przed ich zmianą lokalu, trochę gatki, śmiechu, dałem im numer do mnie, dla bezpieczeństwa gdyby dzwoniły i pytały się gdzie jesteśmy. a laska pytała się czy nie ma w klubie "jakiegoś pomieszczenia" - bzykalni.
Tak, to by się przydało. Cóż nie analizujmy już innych scenariuszy, był pech i lekki brak dokończenia słowami z mojej strony tego co by mogło się stać, przeżycia przygody.
Dziękuję za cenne uwagi! Jesteście niezastąpieni.
Swoja droga jesli taka latwa byla to mam nadziej ze nie rozwazales jej w kategoriach przyszlej dziewczyny a raczej jednorazowej przygody.
A skąd taka boska nadzieja się u Ciebie wzięła?
Znam dwie pary, co od seksu właśnie zaczęli swoja znajomość, a są razem do dzisiaj, jedna jakieś 9 miesięcy, a drugiej już pierwszy rok stuknął.
Tu nie ma reguły.
Ktoś może powiedzieć, że STATYSTYCZNIE lepsze są kobiety, które najpierw się trochę poznaje, a dopiero potem się idzie z nimi do łóżka. Tyle, że statystyka nie działa indywidualnie a zbiorowo.
Czyli słabo w odniesieniu do jednostki.
Ale jak tam wolisz szpachlować sobie głowę stereotypami to Twoja wola
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
@Mendoza tak, a potem wychodza takie kwiatki http://www.podrywaj.org/forum/ro...
Nie wiem jak Ty, ale ja wole dziewczyny z zasadami, trudniejsze do zdobycia