Może mnie zlejecie z takim problemem bo było podobne i czytałem kilka innych tematów, ale męczy mnie trochę, że panna przestała z dnia na dzień się odzywać.
Ogólnie było tak, że jak poznałem dziewczynę w internecie to po 3 zdaniach chyba wziąłem jej numer, zadzwoniłem, umówiłem się.
Pierwsze spotkanie w kawiarni, chyba z 2,5h zeszło na rozmowie, odprowadziłem ja do domu.
2 raz umówiłem się z nią na spacer i chciałem ją pocałować i nie dała się, odwróciła głowę. Na 3 spotkaniu podobnie, nawet nie pamiętam gdzie ją zabrałem.
Na kolejnym skończyło się, że piliśmy wino przy filmie u niej w mieszkaniu i tam już dała się pocałować. Potem zrobiłem jej masaż, zdjęła stanik itp. Do piersi nie dała się dotykać, ale jak wypiła trochę więcej, to dała z 2 razy po nich przejechać ale później moje ręce zabierała, tak samo jak schodziłem niżej.
Przy kolejnych spotkaniach było dużo całowania, przytulała się, jak wychodziliśmy łapała za rękę itd.
Ciągle mi powtarzała jednak, że nie czuje się moją dziewczyną, jak z całowaniem schodziłem do piersi, to odpychała mnie i mówiła, że musi mnie lepiej poznać blablabla i tak w koło.
Teraz w ostatnią sobotę przed świętami była ładna pogoda to poszedłem z nią do parku ale była jakaś zła, mówiła, że zmęczona ale w domu zostać nie chciała, jak pytałem. Na spacerze tym ciągle wyglądała, jakby szła ze mną za karę, jak o coś się pytałem to było: "nie wiem, może, weź ze mnie zejdź, jestem zmęczona, spadaj", nie chciała dać się pocałować, a jak tylko ją objąłem wyrywała sie. Odprowadziłem ją pod klatkę i sobie poszedłem, bo znowu nie dała się pocałować.
Od tamtej pory nie odzywałem się do niej, bo stwierdziłem, że trochę nieładne to było i jak jej przejdzie i zależy jej na mnie to się sama odezwie, no ale akurat się nie odzywa i trochę mnie to męczy. Zastanawiam się czy pisać coś do niej czy ją olać?
Wcześniej jak się nie odzywałem to sama mi sms'y pisała, co się dzieje.
Bardzo dobrze,że się nie odzywasz. Jedynie co Ci pozostało to wyrównać poziom zaangażowania
(o ile w ogóle będzie to możliwe) - do 50/50. Bo sam widzisz,że od niej inicjatywa nie wychodzi..
co Ci radzić? laska zobaczyła,że friendzone z Ciebie nie zrobi i o to chodzi.. póki co może ma jakieś problemy, może potrzebuje spokoju, może kogoś poznała i Ciebie zlewa..
nikt tego nie wie, poza nią..
nie odzywaj się, odezwie się - to wtedy nie zgrywaj wielce uradowanego chłopca, bo wtedy masz po zawodach/ o ile już nie masz..
a ! poznawaj inne już teraz, może to pomoże, a na pewno nie zaszkodzi..
jak się nie odezwie, bądź za dłuższy czas to olej całkowicie
kurw... usta, piersi, niżej.... Jakbyś kolejne poziomy w Super Mario Bros osiągał... I do tego od ponad 3 lat na forum!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A o głównym bossie nawet nie słyszał;-)
To nie tak, że ja tam co 5 minut ją tak próbuję napastować. Z reguły jest jak przyjdę, to ona się nastawia od razu na pocałunek w usta, to go jej daje. Później zazwyczaj rączki mam przy sobie, dopóki ona sama nie zacznie się tulić, albo jeździć dłonią po klacie.
Jak z nią rozmawiałem, to mówiła, że podoba jej się, że tak nie napieram, jak inni przede mną, czyli to źle tak nie idzie.
Jak mówiła mi, że nie chce czegoś, to tego nie robiłem, żeby jej nie przestraszyć.
Chociaż, kto tam wie, może mnie odebrała jako jakiegoś napaleńca któremu zależy tylko na dobraniu się do majtek. Chociaż mi się podobało samo przebywanie z nią.
PS: A z tym całowaniem to chodziło mi o to, że jak całuje ją to schodzę po szyi, bo sama mówiła, że lubi i jak dochodzę do piersi, to nie włażę tam z jęzorem, wystarczy, że zbliżę się z ustami do okolic i już jej ręka jedzie zablokować głowę, to wtedy wracam i nie wciskam się na chama.
Tak samo z ręką, to jak ją całuję to schodzę, po ciele, na biodra, czasami tyłek i w górę. Na chama też nie wciskam jej tej ręki w majtki.
No dobra, to chyba będzie do zamknięcia, bo jak piszecie to wygląda, że w jej oczach mogę wychodzić na zboczeńca któremu tylko na jednym zależy. Jak tego się nie naprawi, to przynajmniej będę wiedział, gdzie zjebałem, o ile o to chodzi.
Nie szukałbym tutaj winy w twoim postępowaniu. Oprócz tego, że z dotykiem itd. szedłeś dobrze, może nie a bardzo jej przypadłeś z charakteru, nie urzekłeś jej. Nie napisałeś jak często były spotkania, to też może mieć znaczenie, czy tez nie pierdoliłeś godzinami przez telefon albo nie pisaliście setek smsów.
Optymalnie na początku, powiedzmy 5-10 spotkań wystarczy 1 na tydzień z twojej inicjatywy, jak jest więcej coś od niej to tylko dobrze. Jak sama pisze czy dzwoni to spoko, możesz chwilkę jej poświęcić, wymień 4-5 smsów i dość. Sam sms bym nie pisał, a dzwonił tylko się umówić na spotkanie, z kilkuminutową gadką.
Tak jak koledzy wyżej, może nie tego oczekiwała od faceta, szuka kogoś innego. Nie jest łatwa i trudno z nią o sex, nie napisałeś ile ma lat. Druga sprawa, to laska z netu, zawsze traktuj ją w hierarchi niżej, bo one tak robią -> na starcie jesteś nieśmiały i bojaźliwy, bo poznany przez neta, a ona ma takich jak Ty tam jeszcze wielu.
Moja rada:
Poczekaj i się nie odzywaj. Od dzisiaj, za jakiś tydzień, jeśli nie będzie kontaktu z jej strony, zadzwoń i zapytaj co u niej, nie proponując nic. Wybadasz teren, jak dalej to samo, to odpuść, nic nie ugrasz.
Jak załapie haczyk, to bym ja gdzieś zabrał np. na wspólną wycieczkę, zaczyna się wiosna, może na przejażdżkę rowerową?
Pozdro
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
A z tym całowaniem to chodziło mi o to, że jak całuje ją to schodzę po szyi, bo sama mówiła, że lubi i jak dochodzę do piersi, to nie włażę tam z jęzorem, wystarczy, że zbliżę się z ustami do okolic i już jej ręka jedzie zablokować głowę
Następnym razem, o ile takowy będzie, zatrzymaj się sam, zanim ona to zrobi. Po kilku takich sytuacjach, nie powinna dalej stawiać oporu.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Żeby kobieta poszła z Tobą do łóżka, musi Ci ufać, a żeby kobieta mogła Ci ufać musisz z nią zbudować solidny raport i dopiero wtedy przechodzisz do seksualności. Co innego w klubach, ale z tego co opisujesz, tu już były jakieś spacery, spotkania. Kobieta kiedy wyczuje, że facetowi chodzi tylko o jedno i zbyt bardzo werbalizuje to swoim zachowaniem. To kobieta odbiera to następująco: ten facet jest tak napalony, bo nie miał dawno kobiety i chce mnie tylko do jednego. A to nie jest atrakcyjne. Seks u kobiety zaczyna się najpierw w jej głowie. A żeby ona mogła sobie kreować takie wizje w głowie, musisz jej siebie włożyć do głowy. A to jest wynik tematów jakie z nią poruszasz. Kobiety czasem celowo, popadają w takie mało pozytywne stany, żeby zobaczyć co facet z tym zrobi, kim będzie dla niej. Przyjacielem, kolegą, tamponem emocjonalny ? Ty zacząłeś się prezentować jako ten bardziej seksualny koleś a jednocześnie, chciałeś słuchać o tym całym gównie które ją spotyka. I to się ze sobą kłóciło. I zamiast zmienić jej stan, zapytałeś o coś w stylu, czy wszystko ok, albo co się stało. Kobiety nie lubią takich facetów.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Czy jej zalezy? kolego jej juz od któregoś wczesniej spotkania przestało zależeć.Zrobiłes masę błędów o których koledzy powiedzieli.Grunt to byś wyciągnął wnioski na przyszłość.
A z tą kobietą juz daj sobie spokój,bo ona prawdopodobnie zdanie podjela.
No bo to nie ty masz chcieć tylko ona.
Nie dąż do tych rzeczy, bądź seksualny, władaj tą energią ale nie dobieraj się do niej.
Niech to ona się do ciebie dobierze
Ja rozumiem spróbować ale nie co chwile, to jest natrętne.
Z ciebie ma emanować pewność siebie i seksualność, w zasadzie to jedno i to samo, bo z tego rodzi się tamto ;p Kobietka będzie miała mokro to sama przejmie inicjatywę.