Panowie, potrzebna pomoc, bo chyba zostałem nieźle zmanipulowany.
Sytuacja prosta - byłem w klubie z dziewczyną, z którą się spotykam. Wpadliśmy na mojego kumpla i moją byłą, która ze mną zerwała kilka miesięcy temu. Dosiedliśmy się, trochę pogadaliśmy. Nagle dziewczyna, z którą przyszedłem mówi mi: twoja była bardzo mnie nie lubi, zapytała skąd mnie wytrzasnąłeś i zaczęła opowiadać jak ona ze mną zerwała:D Oddaliłem się z moją nową na małe co nie co do wc:p Pech chciał, że kumpel zaprosił mnie na imprezę za kilka dni (a była znów tam była). Na tej drugiej imprezie była jeszcze bardziej sfochowana, siedziała i do nikogo się nie odzywała poza koleżanką jedną. Jak zagadałem to ona nie patrzy na mnie, mina obrażona, smutna. Pytam "co jesteś taka smutna" i w końcu powiedziałem (dużo alkoholu:D) "mieliśmy się kumplować a ty taka niemiła dla mojej nowej jesteś" ona: Ja, niemiła? no to jej powiedziałem, że mówiła mi moja obecna, że jej opowiadasz jak to mnie zostawiłaś:p Mówiłem to rozbawiony a w końcu mówię coś w stylu: po co ta zazdrość, trójkącik fajnie by było zrobić:>
No i była wstała i wyszła nie żegnając się tylko mi rzuciła "wychodzę, narazie".
I teraz tak - przyszła mi do głowy myśl, że powinienem ją przeprosić. Serio, całe rano mnie to spinało aż w końcu uświadomiłem sobie, że ona mnie zmanipulowała. Co wy na to? Ona pojechała po mojej obecnej, strzelała foszki i zbywała moje pytania = to ona powinna przperaszać jeśli już:D Ja dawałem głupie komentarze, ale co mnie to powinno obchodzić, że jej smutno było = jestem ok;>
Pytam czy doszedłem wg Was do słusznych wniosków? Czy moze zachowałem się jak świnia i powinienem ją przepraszać
edit. ale spoko, twój komentarz wnosi sporo do sprawy;d
Jeżeli zależy ci na swojej byłej nie zachowuj sie jak ciotowata pipka, pokaż że masz jaja jak dzwony , zapros na kawe i wyruchaj, cokolwiek
Natomiast jak masz ją w dupie to po tracisz czas na rozmyślanie, przepraszanie itp
Już ją ruchałem po rozstaniu, ale teraz znalazłem nową. Z tym, że po tej akcji czuję, że niepotrzebnie o niej myślę i jeszcze 2h temu realnie myślałem o tym, że powiem, że chce porozmawiać i ją przeproszę za mój tekst o 3. To laska przy której nie raz nie dwa się sfrajerzyłem, bo fochy ma opanowane po mistrzowsku. Byłem ciekaw czy po moim opisie widać, że ona jest manipulatorką czy może ja coś sobie wkręcam
Była myślała, że po zerwaniu będziesz na zawsze kawalerem i będziesz ją błagać żeby do Ciebie wróciła... niedoczekanie. Czy to Twoja wina, że ona zachowuje się jak buc?
Możesz z nią pogadać na poważnie o tym, a jeśli dalej będzie odpierdalać to zerwij kontakt i miej ją w dupie.
No, nie ukrywam, że podbiła mi ego tą swoją zazdrością, ale też dobrze to rozegrała z tą swoją smutną minką - instynkt pocieszyciela/ratownika pięknej kobiety mi się uruchomił chyba. Aczkolwiek nie chcę do niej wracać bo nowa mi się bardziej podoba;)
I rozmowa z ex to chyba będzie niewypał, bo jest słabą rozmówczynią, odwraca kota ogonem itp.
Niby nie chcesz do niej wracać ale namącić w głowie, to nadal Ci potrafi
. Nie jesteście już razem to z niczego nie musisz jej się tłumaczyć, ani tym bardziej przepraszać. Im prędzej to załatwisz tym lepiej dla Ciebie.
Jak dla mnie to zrobiłeś błąd że wgl. doprowadziłeś do sytuacji w której to twoja obecna widzi się z twoją byłą. Przecież to praktycznie pewne że była będzie Ci robić smród i odwalać akcje dla zasady, bo tak. *Cześć - cześć*, i tyle przyjaźni pozwiązkowej.
Poza tym co to ma być, że masz kobietę a twoja eks sobie po niej "jeździ". Czy to nie w twoim interesie jest bronienie godności swojej kobiety?
Jeszcze rozkmina na koniec, czy przepraszać eks, a wiesz co: a idź Pan w piździec całować swoją eks w jej obsraną dupę.
Po rozstaniu powinna ona dla Ciebie nie istnieć, zero, null kurwa. Wcale się nie zdziwię jak twoja obecna widząc twoje podchody do eks podziękuje Tobie za relacje.
---------------------------------------------------------------
Think different
No ok, ale miałem przy wszystkich mówić byłej, żeby się opamiętała? Wyszłaby jeszcze gorsza spina wg mnie.
A według mnie szacunek do siebie, i swojej kobiety, jest ważniejszy od tego co jakieś ziomki sobie o mnie myślą.
Co ja bym zrobił w takiej sytuacji? Ano wyszedłbym na buca i powiedział: Przykro mi ale nie chce przebywać z ludźmi którzy obrażają moją kobietę a tym samym mnie. Podziękować za towarzystwo niewinnym, eks olać, zabrać pannę za rękę i wyjść gdzieś indziej się bawić. Ot co.
---------------------------------------------------------------
Think different
Coś w tym jest, tamta relacja była oparta na dużych spięciach które wzmagały pożądanie, więc chyba najbezpieczniej będzie się od tej ex odciąć. Stąd już podjąłem decyzję, że jakiekolwiek nawracanie do tematu tych spin, fochów i przeprosin będzie bez sensu.
Masz racje, w ramach przeprosin postawię ci kawkę, ok?
Muszę Cię zganić...
Po siura się w ogóle dosiadałeś do nich? Idziesz do klubu z Panną żeby siedzieć z byłą przy stole? Chciałeś się popisać nową zdobyczą trzeba było jebnąć takiego Maseraka na parkiecie, i tylko nastawić uszy i słuchać jak coś głucho jebnie. Tak to jej szczęka opadnie na podłogę.
Stary tekstem "co jesteś taka obrażona" działały jak miałeś 3 lata i nie chciałeś się podzielić łopatką w piaskownicy.
Miała rację, że zerwała bo pizda jesteś. Albo się ogarniesz albo nadal będziesz na krótkiej smyczy.
P.S zanim zaczniesz się burzyć jak woda w sedesie.
Tak to Ty do niej/nich podszedłeś/dosiadłeś się na dysko. Tak to Ty próbujesz łapać kontakt. Tak to Ty do niej zagadujesz na imprezie i próbujesz nieudolnie to nieudolnie ale próbujesz zagadywać.
Tak jesteś głupi bo nadal obracasz się w jej kręgach. No i jeszcze jak strzał w kolano, próba przeprosin... Nawet tego nie skomentuje.
Sory ale w życiu bym nie poszedł na imprezę gdzie jest moja EX. Widać kumpli też masz chujowych jak zapraszają byłe do towarzystwa.
Nie kurwa też nie tłumacz mi się tu alkoholem. Trzeba pić z głową a nie z zakąską.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Witkacy gra o najwyższy poziom trójkąta: obecna i byla oraz on. Ogólnie kobiety przy trójkącie powinny się lubić, rywalizacja to też niezłe spoiwo.
Witkacy, ale nikomu się taki trójkąt nie udał, odpuść byłą, to przeszłość. Będziesz patrzył do tyłu, a w międzyczasie przód zaniedbasz i stracisz obecną. To było i niech nie wróci więcej.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Aj, ta wizja trochę za mną chodzi, może jednak komuś się udało;)ktoś, coś?
ale u mnie to nie da rady rzeczywiście..
Próbowałem, raz jedna była harda,raz druga, ale się nie zgrywało, ale to byłby hiper trójkąt, bo z dwiema byłymi. Nie zgrywały się. Raz byłem blisko z matką, co miała 38 lat i córką, ale za słabo działałem z perspektywy czasu, a matka już do mnie, że wyposzczona, żebym ubrał ładne bokserki. Teraz z tym doświadczeniem to bym domknął, ale no cóż, może będzie podobna okazja haha.
Prawo jest zabawne i czasem odrealnione, stukasz matkę i córkę przed ślubem, a po ślubie to już jest karalne, bo kazirodztwo haha. Ciekawe czy można byłoby odpowiadać za współprawstwo w stosunku do tego, że one popełniają być może kazirodztwo. To dopiero kazus prawny haha.
Zawsze mawiam, niektórych fasntazji nie powinno się realizować.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
wow, matka i córka nieźle:D Córka by się nie wkurwiła?
Ja jeszcze miałem raz sytuacje gdzie w knajpie były dwie moje byłe i też stawałem między nimi i sobie co nie co wyobrazałem, najlepsza była świadomość, że trochę rywalizowałyby w łóżku;> no cóż, islamizacja europy może nie będzie taka najgorsza (jakby co to czarny humor;)
Córka na pierwszej randce,ze moge jeszcze wybierać i mogę zwrócić się w stronę matki haha. To byla specyficzna rodzina, same czasem przy mnie gadały o trójkącie, czasem młoda była zazdrosna, a innym razem mama też by chciała tobą przesiąkną', bo ona jak córka przychodziła to weyczuwała czy był seks. Ja to odbierałem jako żarty, bo niedaleko pada jabłko od jabłoni i władowałbym się w kabałę jeszcze gorszą haha.
Niektórych fantazji lepiej nie realizować, myślenie głową popłaca haha.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie rób absolutnie nic więcej w tej sprawie, ex unikaj. I już.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Racja, racja
Jeśli sie zastanawiasz, to istnieje spora doza prawdopodobieństwa, że już podjąłeś decyzję, sam
Szukasz chyba tylko takiego logicznego potwierdzenia..Dupc to!
Wiesz przecież, że ona i tak ma głowie schemat Ciebie..przeprosinami nic nie zmienisz, a tak na prawdę to ona źle się zachowała
YOLO.