Witam Panowie. Krótka historia która chce za chwile przedstawić jest po to żebyście pomogli mi rozkminiam pewna dziewczynę. Dodam że i tak zrobię to co uznam za słuszne ale jeżeli ktoś ma większe doświadczenie w uwodzeniu to mam nadzieje ze się obiektywnie wypowie. Historia kontaktu z daną dziewczyna zaczęła się bardzo dawno temu bo będzie jakieś 7-8 lat. 2 skrócie kontakt kolezenski przez prawie cały czas potem kumple , przyjaciele itd. Sytuację zmieniła się mniej więcej dwa lata lata temu , byliśmy razem na jej studniowce tak samo jako przyjaciele nic nie posuwalem w stronę związku bo nawet ni3 chciałem. W między czasie jednak zaczynałem kminie czy to tylko friendzone. Tak się stało z po studniowce zaczęła się spotykać z kimś innym. Na mnie zlecialo to jak grom z jasnego nieba poczułem z3 ja tracę i ze jest kimś ważniejszym dla mnie ona niestety Powiedziala ze nic nie czuje i ze nigdy nie czuła a aktualnego chłopaka kocha. Uznałem w związku z tym ze nie możemy się dalej przyjaźnic i zerwalem kontakt na aż dwa lata aż do teraz. W między czasie może 2 krótkie rozmowy i jakieś życzenia czyli praktycznie zero kontaktu .kontakt wznowiła ona około 2 miesiące temu i od tego czasu co jakiś czas pisaliśmy sobie ale bez przesady raz na jakiś czas. Około 1 tydz temu spotkaliśmy się i potem drugi raz 2 między czasie cały czas była z chłopakiem. Nasze spotkania były typowo kolezenskie. Dzisiaj napisała mi ze zerwała z chłopakiem stąd moje myśli czy to raczej kwestia przypadku czy jednak ciągnie ja do mnie. Jak jeszcze z nim była ustalimy razem kolejne spotkanie. Postanowiłem ze poprostu ja zapytam o co w tym wszyski chodzi ... bo moim zdaniem ona może wiedzieć że ja mimo tych 2 lat nadal coś czuje do niej mimo że miałem sporo przygód w tym czasie i jakoś bardzo mi jej nie brakowało to jednak po tych spotkaniach to wraca... Jak myślicie czy skoro 2 lata temu powiedziałem jej ze coś czuje ona powiedziała ze nic a teraz tak sytuacja wygląda o co może jej chodzić ?
Hahahaha, dobre! Od siebie dodam jeszcze pewną poradę dla autora tematu. W tym linku znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz:
http://www.podrywaj.org/forum/go...
mam nadzieję, że pomogłem
pozdrawiam,
save
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Nie wierzę, że ktoś pisze takie rzeczy..
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Haha, dzięki za odpowiedzi. Żebyście nie myśleli ja też myślę, że nic z tego nie będzie ale umówiliśmy się na imprezę wiec trochę więcej czasu na szczerą rozmowę będzie . Chociaż z drugiej strony ona wie ze ja w tym czasie miałem kilka dziewczyn i jak sami dobrze wiecie laski iaczej myślą niż my wiec spróbować warto. W sumie też nie znacie do końca całej historii to może dopowiem, od jej koleżanki z którą też mam kontakt dowiedziałem się w miedzy czasie ze wtedy jak ona zaczynała z tym chłopakiem to nie było takie oczywiste że z nim będzie ze ogólnie ja kiedyś tam powiedziałem jej ze nie szukam dziewczyny ze wole się wyszaleć jeszcze i wgl. W sumie to napisałem to tak jak już wam wcześniej mówiłem tak dla oceny sytuacji bo ja i tak z nią pogadam o tym jak jest sama już i w sumie nie dziwie się wam ze w waszym odczuciu to nie ma szans. Sam gdybym coś takiego przeczytał to bym tak pomyślał xD Napisze wam jak się potoczyło być może kilku z wam kopara opadnie( mam nadzieje ) Elo.
Ktoś
P.S Saverius nie pomogłes bo ja jeszcze raz powtarzam ze nie potrzebuje pomocy ale za odpowiedzi dzięki
Ktoś
Szkoda, bo lubię pomagać. Nawet się wysiliłem podając link do tematu, gdzie znajdziesz odpowiedź na wszystkie swoje bolączki
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Chłopie, wielu z nas też kiedyś było tak naiwnymi i tygodniami rozkminiało takie nic nie znaczące teksty, w tym ja.
Co Ty w ogóle gadasz ? Nie dziwisz się, że w naszym odczuciu to nie ma szans, nawet w Twoim też, ale mimo to upierasz się, że warto.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Chłopie nie chodzi o to czy są szanse czy nie ja i tak jej zapytam bp dwa lata temu zrobiłem to praktycznie w najgorszym możliwym momencie wiec wtedy to było bez szans teraz nawet jak będzie 10 % szans to i tak nie chce żałować ze nie spróbowałem. Jest takie fajny cytat który w moim przypadku trafia w sedno lepiej żałować źe coś się zrobiło niż ze się odpuściło i nic nie zrobiło . Kiedyś żałował em ze nic nie zrobiłem i nie chce tego powtórzyć. Wiem ze to bez sensu ale nie ukrywam ze to jedyna dziewczyna do której coś czułem i chyba nadal czuje wiec czemu mi odradzacie spróbować?
Ktoś
"Dodam że i tak zrobię to co uznam za słuszne (...)"
"(...) bo ja jeszcze raz powtarzam ze nie potrzebuje pomocy ale za odpowiedzi dzięki"
Ty sobie z nas żartujesz?
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Nie żartuje . Widzę Panowie ze trochę inne wartości macie widocznie niż ja, ale spoko możecie nie czaic o co mi chodzi. Dla mnie 2 lata ruchania czego popadnie niezbyt sprawiało mi przyjemność mimo że wcześniej myślałem ze tak będzie widocznie dla was tak jest. Skoro zaczynasz czuć coś do kogo to mi się wdaje logiczne w tym momencie właśnie starać się coś zrobić żeby byc z ta osoba . JEŻELI WY CZUJECIE COŚ DO DZIEWCZYNY I NIC PO JEDNEJ WPADCE KTÓRA MIAŁA MIEJSCE DAWNO DAWNO 2 LATA GDZIE W ZASADZIE W CHUJ OD TEGO CZASU SIĘ ZMIENIŁEM ZE NAWET POJĘCIA NIE MACIE UZNAJECIĘ ZE NIE WARTO TO SORRY ALE ALBO TO COŚ Z WAMI JEST NIE TAK ALBO JA NIE ROZUMIEM O CO CHODZI
Ktoś
Więc skoro uważasz, że warto, to po co zakładasz ten temat i czekasz na doping? Chcesz coś zrobić i uważasz, że warto - rób, działaj, doświadczaj. Nie? No to nie. Proste.
PS. Nikt ci nie kazał ruchać czego popadnie
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Założyłem temat żeby poznać wasze opinie i spoko znam wasze opinie . W sumie o to mi chodziło
Także dzięki 
Ktoś
Jak przerżniesz to miej jaja, wróć i nam to opisz.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Ona już wiedziała wcześniej, że z owym chłopakiem długo nie pociągnie, więc ' powrót ' szykowała do swojego słiiiit kumpla jakim jesteś Ty
Myślę, że ona dalej nic do Ciebie nie czuje i masz być tylko kimś w rodzaju plastra. Wiesz, przeczeka i leci dalej. Nie ugrasz tutaj nic poza sexem myśle. Ale i to musisz odpowiednio rozegrać
YOLO.
No właśnie to ona zaczęła kontakt i ona chce się spotykać . Wiec w sumie logiczne ze mogę być " plastrem ". Zobaczymy jak to się potoczy . Odnośnie słów Aleusa to ja za nią wgl nie latam teraz tylko ona za mną w sumie wiec zobaczymy. Za tydzień będzie wiadomo więc się podzielę jak się potoczyło.
Ktoś
Trzymam za słowo
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Jeżeli z nią porozmawiasz teraz na nurtujące Cię problemy to mi kaktus wyrośnie jak zostaniecie parą.
Jesteś romantykiem i wierzysz w romantyczne happy endy ( marzenia warto mieć
)cóż nie Twoja wina, rzeczywistość zweryfikuje takie podejście.
Barmano czekaj, on musi nam udowodnić, że nie mamy racji. Tydzień sobie dał
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dokładnie zobaczymy jak będzie . Ja się nie podpalam nawet ale jak się uda to miło będę zaskoczony . Dokładnie marzenia warto mieć
Ktoś
Właśnie widać, że się nie podpalasz
a jeżeli kobieta która robi Cię w chuja jest Twoim marzeniem.. 
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Hmm no dobra podpalam się ale jeżeli nie wypali to nie będę się załamywać z tego powodu . Mimo że z nią chce coś stworzyć i tylko stąd ten założony temat... to inne też mają
i przynajmniej kilka bardzo chętnie mnie pocieszy 
Ktoś
Jak po dwóch latach dalej jesteś na nią tak napalony, to niestety jest spore ryzyko że spierdolisz. W Twoich postach czuć ciśnienie, a to nie jest dobry prognostyk. Już sam fakt, że nie masz wyjebane i nie lecisz na spontanie, tylko szukasz taktyki idealnej stawia Cię w nie najlepszej sytuacji. Tutaj, żeby zaliczyć powrót bohatera, trzeba mieć totalny luz i zero napinki, co ma być to będzie + inne kobiety w zasięgu, co by Ci na wejściu za bardzo zależeć nie zaczęło. Cóż, życzę powodzenia.
A panna mogła napisać z nudów, albo zwyczajnie się pokłóciła ze swoim boyem i szuka kogoś do wyżalenia. Nie snuj planów ani wizji związku bo się grubo zawiedziesz. Zasada - "miej wyjebane, a będzie ci dane", jest w tej sytuacji jeszcze bardziej odpowiednia.
Jesteś gotowy? Hmmm. Sprawdź.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Dzięki za wypowiedź. Z waszych wpisów mogę wywnioskować ze powinienem odpuścić. Tylko jeżeli ona jest teraz sama to moim zdaniem powinienem "spróbować" wykorzystać moment .Inaczej albo wróci do niego i będzie lipa. Myslicie ze nie powinienem się z nią spotykać teraz ?
Ktoś
A jak Ci napiszę nie spotykaj się z nią to się nie spotkasz, bo ktoś na forum Ci tak napisał?
Rób to na co masz ochotę. Jeśli postanowisz się spotkać to miej na uwadze rady zawarte w postach tutaj.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
No wiem ale pytam jak wy to widzicie
Ktoś
Widzę to tak, że spotkaj się, spróbuj, doświadczaj.
Dlaczego?
Gdy nawet po samą szyję jesteś w bagnie to dopóki masz choćby minimalną szansę na oddech myślisz, że dasz rade się wygrzebać (doprawdy?).
Tylko taka moja mała sugestia: nie staraj się rozmawiać o Was w kategoriach co ona czuje i jak to widzi bo kaktus mi na prawdę duży wyrośnie a nie chciałbym się pokłuć...
Panowie miałem napisać wiec żeby nie było pisze. Oczywiście nic nie wyszło ale to logiczne xd Powiem tylko ze czuje się dumny ze się uwolniłem od tego . A teraz najciekawsze spotkałem ja przypadkowo w klubie w sobote. Ogólnie luz , na zabawie się bawiłem super( w sumie ostatnio jakoś wszystkie imprezy mam udane, dlatego staram się korzystać do woli i impezowac) jeżeli chodzi o nią to potańczylem w kółko z nią i innymi znajomymi i tyle. Zwracałem większą uwagę na inne i to nie mi sprawiało mega satysfakcję. w końcu pewna laska się napalila ba mnie i zacsela mnie łapać za tyłek xd ( Ah te kobiety ) odszedłem na bok powiedziałem coś tamtej i wróciłem na oczach jej i znajomych.Oczy robiły jak kot ze Shreka bo laska była tak na moje oko HB 7.5 wiec ujdzie. Rozeszlismy się jakoś i zgadnijcie ? SMS chyba nie muszę mówić od kogo " Strasznie się zmieniłeś " odpisałem cos zdawkowo i koniec. Dla mnie to jest skończony temat z Nią i ciesze się ze nawet nie próbowałem bo bym jej dał satysfakcję a tak to możecie sobie wyobrazić moja SATYSFAKCJĘ. Czuje jakby w skali pewności siebie doszedł mi punkcik bo tej całej historii. Pozdrowienia Pany.
" Leć nad wyścigiem a inni niech wdychaja swój kurz "
Ktoś
Brawo! O to wlasnie chodzi zebys sie zmienil, pracowal nad soba, bawi sie przy tym, poznawal inne dziewczyny. Wszystko przyjdzie samo, niech zobaczy ze sie zmieniles, jestes atrakcyjnym facetem za ktorym ogladaja sie inne dziewczyny.
Kazde takie doswiadczenie uczy, uczy tego ze jest pelno innych dziewczyn! Lepszych.
A Ty juz nie jestes nia zainteresowany. Jej strata!