Witam wszystkich,
Ten temat jest pewnego rodzaju blogiem, w którym chcę wszystko opisać. Wszystko co się dzieje w okół mnie i w mojej głowie. Po co? Zobaczymy, może dostanę jakieś cenne rady albo dostanę kolejnego motywacyjnego kopa od Was. Chcę po prostu szczerze to wszystko opisać.
Zaczynając od początku, moje życie jakiś czas temu wydawało się ciekawe. Mnóstwo znajomych, przyjaciół, co chwilę impreza, dużo kontaktu z dziewczynami, zawsze coś się działo. Ale to były tylko pozory, większość znajomych wpływało bardzo toksycznie na mnie. Blokowali mnie swoim podejściem do życia, nie mogłem się rozwijać przy nich. Imprezy? Mnóstwo alkoholu, zgonów, wstydu i problemów. Dziewczyny? Traktuję je nadal jako dobre koleżanki. Nic poważnego. Zawsze gdy już poznałem kogoś lepiej to bez problemu utrzymywałem dobre relacje. Wygadany, pewny siebie, zawsze pozytywny. Taki byłem jak już kogoś znałem, jak miałem kogoś poznać to było zupełnie inaczej.
Ale postanowiłem to wszystko zmienić, ze znajomymi jestem w relacji cześć-cześć. Przyjaciele zostali tylko Ci prawdziwi. Imprezy? Są, ale wyglądają inaczej. Od listopada nie piję, na imprezy jeżdżę autem, ale to nie przeszkadza mi w zabawie. Nie uważam, że alkohol to coś złego. Po prostu trenuję asertywność i wytrzymałość we własnych postanowieniach. W czwartek mam 21 urodziny i w tym dniu kończy się to postanowienie właśnie.
Przez zmianę towarzystwa, a raczej odsunięcie się od niego. zrobiłem się nieco aspołeczny. Grono znajomych bardzo się zmniejszyło, ale to mnie nie dołuje. Mam czas na pracę nad sobą i dopiero jak będę zadowolony z własnego życia będę poznawał nowe osoby, które będą mnie pchały do przodu. Zamiast wychodzić na miasto, idę na siłownie. Zamiast wydawać pieniądze oszczędzam. To wszystko przyniesie efekt za jakiś czas.
Małymi krokami idę do przodu. Znalazłem dobrą pracę, którą bardzo lubię i która co miesiąc daje mi całkiem niezły zastrzyk gotówki. Przy okazji praca pomaga mi wygrać z nieśmiałością. Pracuję jako kierowca, mam kontakt z różnymi ludźmi. Są to czasami 40 letnie kobiety, ale są tez 19 letnie dziewczyny. Z każdym klientem nawiązuję kontakt, bo bez tego nie jestem w stanie pracować.
Oszczędzam pieniądze na wszystko co planuję i wszystko co może niespodziewanie wyskoczyć. Wakacje, remont, przegląd i ubezpieczenie samochodu, prezenty na święta, itp. Swoją drogą polecam odkładać sobie co miesiąc 50 zł na prezenty świąteczne. Pod koniec roku nie będziecie aż tak odczuwać kosztów związanych z obdarowaniem najbliższych. 50 zł co miesiąc to nie jest duża suma, a łatwiej ją odłożyć, niż wydać 500 zł w grudniu.
Mówiłem o samochodzie. Kupiłem pod koniec roku własny samochód. To też był duży zastrzyk energii. Świadomość, że na wszystko sam pracuję i wszystko co mam to tylko i wyłącznie efekt mojej pracy. Czytam książki, ciekawe blogi. Zmieniłem styl ubierania się, zacząłem dbać o siebie i o swój wygląd. Siłownia 3 razy w tygodniu, odpowiednia dieta. Częste badania profilaktyczne.
Wszystko nad czym pracujemy kiedyś przyniesie efekty. Póki co jestem w połowie drogi. Dużo pracy przede mną jeszcze. W poniedziałek mam umówioną wizytę u stomatologa. To kolejny krok w przód. To też była moja pięta achillesowa. Miałem uraz do dentystów po poprzednim lekarzu. Zaniedbałem bardzo swoje zęby, ale w końcu odważyłem się zrobić ten krok i iść na konsultacje. Jeśli wszystko się uda to w środę będę miał proste, zdrowe i białe zęby. Ten ogromny kompleks przestanie istnieć. A dlaczego? Bo odważyłem się to zrobić. Bo ciężko pracuję i oszczędzam, żeby za to zapłacić.
Nie zdajecie sobie sprawy jak świetnie się czuję z myślą, że w środę wszystko się zmieni jeśli chodzi o mój wygląd. W końcu poczuję się pewnie poznając nowe osoby. Jestem z siebie dumny, że udało mi się zrobić ten krok do przodu. Kolejnym krokiem będzie korzystanie z życia, które sobie teraz układam!
https://www.youtube.com/watch?v=...
To "jutro", u mnie zaczęło się wczoraj!
Pozdrawiam!
Gratulacje i powodzenia obys wytrwal w tych postanowieniach
Sama droga do celu jest nagrodą, bo wtedy dostajesz zastrzyki euforii za efekty własnych zmian. Nie przestawaj iść do przodu i nie chwal się, jaki wspaniały jesteś ludziom, to zazdrośnicy. Po prostu im to pokaż. Czekam na nowe wieści
Pozdrawiam.
Zajebiście. W wieku 21 lat dobrze ogarniasz. Oby tak dalej.