W piątek widziałem się z nią po raz drugi. Poszło jakoś tam, posiedzieliśmy w pubie, pogadaliśmy, odprowadziłem ją, pod jej klatką ładne buzi, serio w porządku.
Dziś po robocie dzwonię, koło 14, może 15, mówi, że jest zajęta i oddzwoni.
Piszę jej jakoś godzinę/półtorej temu sms, czy dalej zajęta, czy też może zapomniała oddzwonić. Bez odzewu. Po godzinie myślę sobie a chuj, zadzwonię. Nie dodzwoniłem się.
Pytanie brzmi - spuściła mnie w kiblu?

''Dziś po robocie dzwonię, koło 14, może 15, mówi, że jest zajęta i oddzwoni.''
Mam wrażenie, że język ojczysty jest mało zrozumiały dla Ciebie.
Możesz prościej? Nie rozumiem.
To, że ktoś Ci piszę, że się odezwie. A Ty dwa razy się dobijasz do niej, kiedy się odezwie. No litości. Rozumiem, jakby to była dziewczyna z którą jesteś, to sms z pytaniem czy coś się nie stało, byłby w porządku. A Ty ją ledwo znasz.
"Zaraz oddzwoni". Zapomniałem dodać. Już myślałem, że chodzi ci o dzikie przecinki.
No spoko.
Niecierpliwy jestem, a jak ktoś mi mówi "zaraz oddzwonię", to biorę to dosłownie.
@aint Saint Limo...- myślisz, że do odratowania, czy mam pierdolić to?
I tu masz odp.!
Dokładnie Limo!
Kolego Rot, teraz się nie odzywaj. Dla bezpiecznosci poczekaj aż tydzień na ostateczne skreślenie tej Pani jeżeli by się do tego czasu nie odezwała. Wystraszyłeś ją. Jedno spotkanie i potem atak telefoniczno smsowy...
Żeby było jakoś bardziej obrazowo, postaw się na jej miejscu i pomyśl sobie, że jakaś dziewczyna zrobiła dokładnie to samo co Ty. Z tą różnicą, że robi tak np. pięć dziewczyn, a nie jedna
Dwa spotkania. No w sumie racja.
Gorzej, że przez to odechciało mi się czegokolwiek robić, humor mi spadł na ryj.
Jak jest taka sytuacja to piszesz esa zeby oddzoniła jak tylko moze bo jest wazna sprawa.
I tyle wystarczy, jak dalej bedzie zlewać to i ty zlewasz.
Nie wiadomo, czy Cię spuściła.
Przylamiłeś to na pewno. Ma oddzwonić to niech oddzwania.
Z dobrej strony się nie pokazałeś
Sam nie wiem , przy tylu ptk. pomocy takie wpisy i akcje..
OGARNIJ SIĘ
Może rozładował jej się telefon albo co , po jednym pocałunku masz już kongo na bani.
Punkty to nie wiem w sumie skąd się wzięły - może ktoś uznał moje wpisy za sensowne tudzież pomocne. Ale na swoją sytuację nie mam trzeźwego spojrzenia i obiektywnego osądu.
"Zapomniała telefonu z pracy".
Aha.
To pytanie, czy dalej, zajęta czy też może zapomniała oddzwonić, brzmi bardzo pretensjonalnie, jak na drugie spotkanie. Mało tego, nie dostajesz od niej wiadomości, szczerze to tez bym ci nie odpisał, a Ty dzwonisz. Pokazując desperację i nachalność. Więcej byś zdziałał pisząc, jak będziesz mogła rozmawiać, zadzwoń do mnie. Jeśli tyle błędów popełniłeś w zwykłej formie kontaktu, po spotkaniu, to na pewno więcej ich było na spotkaniu. Ale zwyczajnie nie zdajesz sobie z nich sprawy, bo w Twoim mniemaniu, wszystko poszło dobrze. Nie osądzaj tej dziewczyny, tylko zastanów się, co robiłeś źle na spotkaniu, co zrobiłeś źle, chcąc się z nią skontaktować. I popraw to na przyszłość, żebyś nie miał podobnych reakcji ze strony kobiet.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia