Dużo szukałem na forum jednak nie znalazłem w sumie nic ciekawego na temat konkurencji . Generalnie chodzi mi o sytuacje na etapie " poznawania" się z kobietą kiedy nieświadomie dowiaduje się , że jest jescze ktoś oprócz mnie kto stara się o jej względy. Jak zachować się w takiej sytuacji wiedząc , że jest jescze jeden rywal czy bardziej przycisnąć czy z kolei wrzucić na luz ? Sytuacja obecnie wygląda tak , że konkurent spędza z nią więcej czasu jakaś randka , czy wspólny wypad z znajomymi nie wiem jak wygląda ich relacja na codzień częsty kontakt czy nie. Z mojej strony nie ma za częstego kontaktu na spotkaniu jest dużo humoru wydaje mi się ze ogólnie fajnie. Panna zgodziła się także żebyśmy się zobaczyli w tygodniu. Jak rozumieć jej zachowanie ? i w zasadzie to jak mam postępować zeby być lepszym niż on i bardziej zawrócić jej w głowie , jakieś złote wskazówki ? Warto dodać iż panna nie wspomina o nim wogóle jak pytam co robiła bo wiem że sie z nim widziała to zawsze jakoś to tak obróci , że nic o nim nie wspomni . Ogólnie czuje że konkurencja jest troche bardziej na wygranej pozycji z uwagi wspolnych znajomych którzy chca ich razem swatać , no ale tak czy siak decyzja nalezy do dziewczyny.
Zamartwianie się o konkurencję powoduje to, że sam na własne życzenie zaczynasz usuwać się z placu boju. Musisz ustanowić prowadzenie w waszej relacji, tylko nie na zasadzie zazdrosnego buca, bo wtedy wyjdziesz na palanta wagi ciężkiej, a to szybko Cię zdyskwalifikuję. A wiem co mówię, bo te ładne atrakcyjne kobiety, mają zazwyczaj wianuszek adoratorów. I jak chciałem wejść w związek z moją ostatnią partnerką, to przy niej kręciło się jeszcze 3 adoratorów. I musisz się ich pozbyć, bazując na swojej osobowości. Jak już spotykasz się z nią jakiś czas i ona spotyka się z kimś innym, to zapytaj ją czy jesteśmy swingersami ? Jak ona zapyta jak to ? Wtedy odpowiedz, no bo jeśli Ty spotykasz się z kimś jeszcze, to nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli zacznę umawiać się z innymi kobietami ?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Na takim etapie, na jakim jesteś pytanie czy dociekanie o 'konkurencji' powoduję to, że sam strzelasz sobie w kolano i wychodzisz na gościa, który chcę ją usidlić w negatywnym tego słowa znaczeniu. Narazie nie zostało Ci nic jak dawanie jej najlepszych chwil z Tobą. Dopiero potem, jak coś się będzie kręcić na poważnie, możesz zagaić temat w sposób jak napisał kolega wyżej.
Tak BTW. Przecież Tobie ona nie zabrania mieć adoratorek, więc ja bym na Twoim miejscu po prostu korzystał narazie z tego przywileju
Z tym że mam wrażenie , że to on przejął pałeczke. Cały czas się widują z panną
To jak on przejął inicjatywę, to poszukaj sobie innej, a tą znajomość traktuj bardzo na luzie. I niech ona też o tym wie, że nie jest jedyną z którą się spotykasz. A jak będzie miała do Ciebie pretensje, a będzie bo laski mają tak, że jak jesteś Ty i ktoś jeszcze, to jest ok, ale jak facet ma takie nastawienie, to już jest kurwiarzem i draniem. Ale nawet jak będzie miała, to jej powiedz, nie robię niczego, czego Ty byś nie robiła a jeśli uważasz, że robię coś złego. To trzeba było mnie tego nie uczyć.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
podejście 100% właściwe, natomiast tekścik nie robię niczego, czego Ty byś nie robiła a jeśli uważasz, że robię coś złego. To trzeba było mnie tego nie uczyć. zalatuje obrażonym gimnazjalistą. w moich doświadczeniach, dużo lepiej się sprawdza kiedy nie robię fochów o takie rzeczy ani nawet nie próbuję jej nawracać na monogamię - tylko cieszę się wolnością do czasu, aż to ona zacznie zadawać pytania czy jesteśmy razem itd. To jest jedna z tych rzeczy, gdzie moim zdaniem powinno być 100:0 inicjatywy po stronie laski, a nawet 99:1 dla mnie wygląda na pieskowanie, ale to mój odbiór tylko - natomiast mi się sprawdza
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Jak powiesz to jak obrażony gimnazjalista, to pewnie że tak zadziała. Nawet Kocham Cię, można powiedzieć tak, że laska pomyśli, że chcesz ją zabić.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Konkurenta traktuj jak kupla pokażesz że jesteś pewnym siebie facetem.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Ogólnie jeżeli dziewczyna Ci mówi,że spotyka sie z kimś innym to najlepiej jej powiedz tak: "Wiesz, ja nie biorę udziału w castingu i nie będę się o Ciebie ścigał, bo to mało poważne, znam swoją wartość." Wiesz co ona odpowie? zacznie się tłumaczyć, że to nie tak...że to nie o to chodzi.
Z drugiej strony, żadne poważne deklaracje nie padły więc, ona może sie z kimś spotykać, tak jak i Ty też...
Jeżeli taka sytuacja będzie trwała długo to powinneneś zrobic jej emocjonalny twister i nagle zniknąć z jej życia. A co potem? czas pokaże.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Przypomina mi się historia z mojego życia

)
Na woodstock w naszym obozie zamieszkała przyjaciółka dziewczyny mojego ziomka z innego miasta . Kiedy rano się jej przedstawiałem nawet chyba nie słuchała . Była ładna , miała zajebiście seksowny głos i zmysłowo się poruszała - to co lubie .
W końcu jakoś tam wynikła między nami rozmowa - sprzedałem się dobrze .
Ale inny znajomy też kolokwialnie mówiąc " walił do niej bajere " . A że woodstock to
festiwal muzyczny a nie obóz podrywania nie przywiązywałem do tego aż tak wielkiej wagi . Oni razem spędzali o wiele więcej czasu , widziałem jak chłop koło niej skacze , proponuje różne zajęcia , podczas gdy ja od czasu do czasu rzucałem w jej stronę głębokie spojrzenie , lekki uśmiech albo jakiegoś nega
Jednego razu wybraliśmy się na spacer i autentycznie wypaliłem - nie chciał bym żebyś była woodstockowa przygodą . Po tym tekscie ten drugi koleś mógł by jeździć na jednej wrotce ze słoniem na plecach żonglując talerzami a i tak nie zdziałał by nic .
( potem jeszcze odwiedziłem ją w jej mieście i domknąłem całą akcje , ale to już nie temat tego wpisu
Krótko jak to kiedyś ktoś mądrze napisał - kobieta wybierze tego który bedzię bardziej cierpliwy , oczywiście cierpliwość nie oznacza siedzenia na dupie i nic nie robienia ;D