Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Najprawdopodobniej pokazałem zbytnie zainteresowanie na początku. Jak to naprawić?

12 posts / 0 new
Ostatni
kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0
Najprawdopodobniej pokazałem zbytnie zainteresowanie na początku. Jak to naprawić?

Cześć. Główne moje pytanie to, czy mogę jakoś wzbudzić ponownie zainteresowanie w dziewczynie, którą zacząłem zbyt naciskać na kolejne spotkanie. Poznałem dziewczynę, najlepsza pod względem wyglądu, z którą się umawiałem w życiu. Na początku było okej, chociaż laska ma taki styl, że nie umie się określić do ostatniej chwili kiedy się widzimy, potwierdza na 1h przed spotkaniem, przekłada itd. Sama pierwsza randka wypadła bardzo okej. Sama pierwsza się po niej odezwała. Potem zaproponowałem drugą. Też było okej, tak czułem. W jej trakcie wpadłem na pomysł, żeby ją wziąć dzień później na koncert, który organizowałem. Wiedziałem, że nie jej klimat, ale muzyka na żywo jest zwykle ciekawa sama w sobie. Powiedziała, że da znać, ale w końcu odmówiła pisząc, ze pogoda nie jest spoko i woli dom i że jesteśmy w kontakcie. Zrobiłem sobie krótki rachunek sumienia. Pomyślałem, że pokazałem za bardzo, że mi zależy, dzwoniąc, pisząc o potwierdzenie godziny (w tym roztrzepanym stylu komunikacji ciągle coś przestawiała na później). Miałem zajęcia i stwierdziłem, że i tak nie mam się kiedy spotkać, więc przestałem się odzywać na 5 dni. Po drodze dała mi lajka pod jakąś nową fotą na fejsie pewnie, żeby się przypomnieć. W końcu napisałem po prostu: "hej, kiedy się widzimy?". Odczytała. Nie odpisała. I tu zacząłem popełniać błędy. Wieczorem tego samego dnia napisałem żartem: "widzę, ze moje pytanie Cię przerosło :)". Zdenerwowała się, że nie ma jej w domu i nie ma grafiku, więc nie ma jak odpisać. Napisałem, że ma sprawdzić wtorek (dziś). Napisała, że ok. Potem chciałem to jakoś załagodzić (błąd 2), więc napisałem taki wywód: "Słuchaj, ja wiem że Ty dużo pracujesz i rozumiem to, bo też mam teraz gorący okres. Dużo nagrywam i przygotowuję się do ważnej trasy koncertowej, ale bardzo by mi było miło spotkać się z Tobą jeszcze. Nie będę jednak jakoś mocno Cię cisnął. Znajomy ma wystawę, sprawdź w grafiku kiedy masz czas, to możemy potem przy okazji wyskoczyć na lampkę wina na miasto i pogadać.". Zero reakcji przez 1 dzień. Wysłałem je piosenkę kolejnego dnia wieczorem. Zero reakcji. Rano rozwinąłem wątek numeru: "I jak? Słuchałaś? Wracałem wczoraj w totalnej mgle i ta nuta idealnie pasowała do tego klimatu. Stwierdziłem, że muszę Ci to wysłać. Ty miałaś mi wysłać coś swojego, więc czekam. To widzimy się dzisiaj? Wiesz już, kiedy masz wolny wieczór w tym tygodniu?". Nadal zero reakcji. Skoro miała mi sprawdzić jak ma czas we wtorek, to chciałbym jednak wiedzieć jak to wygląda, żeby sobie zaplanować swój czas.

Wiem, że na ostatnim odcinku za bardzo przycisnąłem. Wiem, że bardzo zaczęło mi zależeć, ale też jestem ułożonym człowiekiem i nie lubię akcji, gdy ktoś nie umie mi się określić, kiedy ma czas do ostatniej chwili.

Teraz pytania. Czy sprawa już jest przegrana? Wiem, że nie mogę się odzywać już teraz w ogóle przez dłuższy czas. Czułem, że laska była na początku zajarana. Czy istnieje możliwość, żeby jej zainteresowanie powróciło? Jak to wygląda z Waszego doświadczenia? Czy ma sens próba "odnowienia" znajomości za, dajmy na to, miesiąc?

EDYCJA:
Dobra, odezwała się:
"Hej. Nie było mnie wczoraj w domu, wróciłam dziś ok 8, przesłucham później a dziś niestety nie dam rady.... Później się spiszemy bo nie mogę pisać, a chciałam tylko poinformować ciaooo"

Co dalej?

Invincible
Portret użytkownika Invincible
Nieobecny
...
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-04-21
Punkty pomocy: 107

Odpowiedziałeś sobie w ostatnim zdaniu. Zrób przerwę, za kilka tygodni spróbuj z czystym kontem. Za bardzo ją przytłoczyłeś. Weź też pod uwagę, że nie jest jedyną laską na świecie a masz chyba skłonności do uczynienia jej swoją królową

kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0

Wyedytowałem, ale jeszcze raz tu. Odezwała się:
"Hej. Nie było mnie wczoraj w domu, wróciłam dziś ok 8, przesłucham później a dziś niestety nie dam rady.... Później się spiszemy bo nie mogę pisać, a chciałam tylko poinformować ciaooo"

Andrew Hills
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-10-26
Punkty pomocy: 6

Też przechodzę przez podobną sprawę i tak jak Invincible pisze - pauza od niej, napisz do niej raz na jakiś czas i może spróbuj przypomnieć sobie jak było na początku, co takiego się działo i co ją śmieszyło i wdróż to w obecną relację, tak żeby znów poczuła się szczęśliwa. Taka moja obiekcja Laughing out loud

Cafe
Portret użytkownika Cafe
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2015-10-21
Punkty pomocy: 65

Z tej opowieści wynika ze po prostu zbyt bardzo nalegales na spotkanie,może z braku innej alternatywy,nie wiem ale pamiętaj ze zbyt duże zainteresowanie na poczatku sprowadza sie do wprowadzenia do jej glowy myśli "zdobylam go,zalezy mu zbyt bardzo,znowu taki koleś który będzie za mną latal".
Kazda jest inna,i na kazda działa co innego.Dla jednej Male zainteresowanie jest niedorzeczne a na druga będzie dzialalo jak plachta na byka.
Odczekaj,pomysl o innych kobietach,nawet spotkaj sie z jakas inna,po prostu zajmnij się czymś co lubisz robic i poczekaj na efekty.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Pa na może właśnie bzyka się z jakimś kolem, a Ty jej piosenkę wysyłasz. Podajesz termin laska ma się ustosunkować, nie pasuje i nie ma w sobie tyle pokory żeby coś zaproponować tylko czeka.. Szkoda czasu. Zbuduj kilka równoległych relacji, to nie będziesz miał czasu na takie rzeczy i Twoje powroty do propozycji spotkań nie będą takie needy. Miałem to samo, a zastosowane rozwiązanie przyniosło efekt.

kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0

No tak, trochę ochłonąłem, ale ciągle mi zależy. Zacząłem też działać z dwoma innymi pannami. Najlepiej by było ją przetrzymać, żeby sama się odezwała, ale wiem, że ona raczej nie jest z tego typu. Na ile ją zostawić w spokoju? Jak myślicie?

kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0

Dobra, sprawa wygląda tak, że najprawdopodobniej mnie zlała. Napisałem proste "co słychać" po paru dniach na fejsie i brak odpowiedzi od 3 dni. Niby nie odczytała, ale każdy wie, jak to działa. Tym bardziej, że widzę jej aktywność w necie. Pytanie, czy olać totalnie próby kontaktu (cały czas mi zależy)? Czy napisać smsa, że jako konkretna osoba, która lubi proste komunikaty, to chciałbym wiedzieć, czy chce się jeszcze spotkać, bo jej ostatnie wiadomości sugerowały, że jesteśmy nadal w kontakcie. I tak nie mam chyba nic do stracenia... Aha, i cały czas próbuję z innymi dziewczynami, ale bez fajerwerków (albo one mi nie pasują albo akurat,gdy zaczyna robić się ciekawie, to zrywają kontakt).

kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0

Okej. Dzięki. W sumie przerabiałem już w przeszłości, że męczenie kogoś nie działa. Czasem tylko mam takie chwilę zawahania. Kiedyś wrócę do tematu, bo stawka jest wysoka, ale póki co skupiam się na czymś innym. Jedyny kanał gdzie mogę pokazać swoją atrakcyjność i gdzieś się jej przewinąć to niestety tylko media społecznościowe (brak wspólnych znajomych). Cóż, może kiedyś coś sprawi, że zmieni zdanie.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Z tego już zupełnie nic nie będzie. Przyjmij to w końcu do wiadomości. Przyjmij to jak prawdziwy facet na klatę. Jeśli się będziesz do niej odzywał, to tylko będziesz tracił czas, pogrążał się, oddawał resztki swojej pozytywnej energii. Nie popełniaj tego błędu. Jesteś w stanie znaleźć inną i lepszą.