Siemano!Sorry za ortografie ale nie mam poskich znakow w laptopie.Mam znajoma z pracy,ktora bardzo czesto mnie obserwuje i widze to jak sie przeciagle patrzy na mnie prosto w oczy,smieje sie
z byle czego powiem,pozwala mi sie dotykac wszedzie bez najmniejszego oporu,tylko ze smiechem,wciaz obserwuje jak sie zachowam w danej sytuacji,pracujemy na tym samym dziale.Wszystko byloby ok gdyby nie miala chlopaka o ktorym czesto wspomina,przypuszczam czego chce ale ona bez niego nigdzie sama nie wychodzi.Ostatnio jeden znajomy jak nas widzial to powiedzial ze niech mi jeszcze loda przy wszystkich zrobi bo widzi jak sie mamy ku sobie i zagrozil ze powie jej chlopakowi to sie przestraszyla i teraz zachowuje sie dyskretniej.Dziwi mnie to ze do mnie czuje pociag,a potem gada o chlopaku.O co chodzi?
Wow, kolejny facet którego problemem jest to, że jest podrywany
Widocznie pannie za bardzo się w związku nie układa i szuka już nowego boya na miejsce starego, proste. Możesz startować z czystym serduchem, chociaż jednocześnie złamałbyś zasadę "nie bierz dupy ze swej grupy" której ja sam się trzymam, bo uważam, że nie warto sobie bruździć w bliższym otoczeniu.
Chyba sie uklada skoro chce miec z nim dzieci i planuje z nim przyszlosc,wiec nie bardzo rozumiem jej postepowanie:)
Może nie ma przyjaciółki, i znalazła ją w Tobie.
Bo skoro miałbyś coś w torbie pomiędzy nogami to zamiast pytać na forum o chuj jej chodzi, to byś coś zadziałał ...
Zasada jest prosta: nie srasz do własnego gniazda. Jak chcesz
Za pół roku zmieniać robotę to ja rznij. Jak nie - to ani się kurwa waż ją dotykać! ☺
Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...
Najgorsze co może być, związek z laska z pracy ostatnio to przechodziłem. Puki było dobrze OK, ale jak się zepsuło i się rozeszliśmy nie życzę nikomu!
na szczęście się zwolniła.
Dzieki,probowalem sie z nia umowic kilka razy,ale zawsze wtedy wtraca w to chlopaka.Raz z nia porozmawialem i ja wiem i ona wie gdybysmy sie spotkali na pewno na kawie by sie nie skonczylo...Wtedy powiedziala ze balaby sie i cichutko szepnela ze musiala by zerwac...Ja sie pytam co zerwac?A ona dalej cicho powiedziala z chlopakiem,bo inaczej nie umie.Wiem ze wyrywac dupy z wlasnej grupy jest ..jowo,ale kreci mnie niesamowicie.Poza tym ostatnio daje jej do zrozumienia ze mi nie chodzi o rozbijanie jej zwiazku tylko o dymanie...Zobaczymy jak sie to rozwinie.Bede pisal.