Panie i Panowie!
Miło mi znów gościć na tej jakże mądrej witrynie. I właśnie ta wiedza, która tutaj się znajduje zmusiła mnie do ponownego jej odwiedzenia. Zawsze z chęcią tu wracam bo zaraz po życiu to ta strona nauczyła mnie najwięcej.
Ale ok, nie jestem tutaj by filozofować.
Chciałbym żebyście potraktowali ten problem poważnie. W takim sensie, żebyście poświęcili mu chwile czasu a nie bezsensownie pisali rzeczy typu: "Wpadłeś w rame, nic nie zrobisz".
Do rzeczy:
Znam tą dziewczynę od dawna, jakieś 4-5 lat. Generalnie 80% naszych spotkań odbywało się na jakichś imprezach a jeśli nie na imprezach to np. razem bakaliśmy ze znajomymi. Spotkań na trzeźwo było na prawde mało.
Oboje się lubimy tego jetem pewien. Śmiem też twierdzić, że jej się podobam (że ona mi się podoba chyba nie musze pisać). Dowodem na to może być to że kiedyś dawno temu całowaliśmy się na imprezie. Próbowałem oczywiście kilka razy później ją pocałować ale kończyło się tylko na buziakach. A próbowałem bo po prostu się do mnie kleiła ale jak zwykle odpulała jak zaszłem troche za daleko. Raz nawet pozwoliła bym pomacał ją po pipce (przez majtki).
Nie piszemy ze sobą ani sms, ani na Fb ani na żadnym innym komunikatorze. Jedyny nasz kontakt to Snapchat. Mimo tego, że się nie kontaktujemy to zawsze kiedy się zobaczymy na pewno jesteśmy z tego powodu zadowoleni. A przynajmniej ja i nie czuje złości, że nie mamy ze sobą kontaktu.
Ona od czasu kiedy się poznaliśmy miała dwóch chłopaków a ja aktualnie mam dziewczyne. od razu uprzedzam, że jeśli mam dostawać pociski za to, że mimo iż mam dziewczynę próbuje wyrwać inną to nic nie piszcie. Pewnie nie jeden tu taki a ja zwyczajnie nie jestem do końca pewien czy chce nadal być w związku a przez to się ucze. I nie, nie zdradziłem swojej dziewczyny do tej pory.
Jeśli miałbym ocenić jej charakter w kilku słowach to jest ona:inteligentna, zabawna i UWODZICIELSKA. Nie raz widziałem, słyszałem i sam to przeżyłem jak uwodzi i podkręca swoją osobą typów po czym ich odpula. I wychodzi jej to doskonale.
Nie wspomniałem że nigdy też nie próbowałem się z nią umówić na randke.
Ona wie, że mi się podoba ponieważ nie raz jej to pokazałem. Może i popełniłem błąd ale czasu się już nie cofnie. Drugą rzeczą jaka tutaj jest bardzo ważna to to że, kręcą ją dranie i goście którzy będą nad nią panować. Ja niestety draniem nie jestem i to może być kluczowe.
I właśnie dlatego ta dziewczyna mnie tak kręci. Jest piękna, inteligentna, maksymalnie seksowna i ma ten określony typ faceta, który może złamać jej tarcze. Idealnie.
Chce ją zdobyć ale nie chodzi mi tu o związek, chce wykazać się sam dla siebie i udowodnić sobie i innym, że niebo nie jest limitem. I mam nadzieje, że mi w tym pomożecie.
Jestem zmotywowany by osiągnąć ten cel. Prosze tylko o rady.
Czy uważacie, że powinienem utrzymywać z nią kontakt poprzez komunikatory? A może powinienem zmienić zupełnie podejście do niej? Jestem ciekaw waszych rad!Pomóżcie mi ją poderwać!
Pozdro!
P.S Przepraszam za błędy.

Zadzwoń i zaproponuj spotkanie. Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Tylko jej wódki nie proponuj skoro zawsze widzicie się na bani, jakiś spacer czy cuś jeśli nie będzie piździć.
Ja podszedlbym do tego,z innej strony. Spotykacie się na imprezach, macie wspólnych znajomych itd. Weź pod uwagę, że w relacjach damsko-męskich nie jest trudno o ogolne popsucie się sytuacji. Generalnie może zrobić się syf a znając życie wina zostanie zrzucona na faceta. Bo jak to kobieta moze byc toksyczna?
Mówię z własnego doświadczenia. Sypiałem z o połowę starszą ode mnie kobietą z pracy. Jej odwaliło, zaczęły się jakieś chore jazdy, powiedziałem kilka słów za dużo to oskarżyła mnie o groźby karalne. Też chciałem sie wykazać i udowodnić samemu sobie, ze potrafię a skończyło się utratą zajebistej, perspektywicznej pracy.
Posłużę się dwoma popularnymi zasadami ze strony
- gdzie sie uczy i pracuje tam sie ujem nie wojuje
-nie bierz dupy ze swojej grupy
Chce ją zdobyć ale nie chodzi mi tu o związek, chce wykazać się sam dla siebie i udowodnić sobie i innym, że niebo nie jest limitem. I mam nadzieje, że mi w tym pomożecie.
niszczyć kilkuletnią fajną znajomość z dziewczyną i zdradą swojej szybkim bzyknięciem żeby coś udowodnić
jakie to męskie ...
they hate us cause they ain't us
Najlepszy moment... chcesz wykazać się sam dla siebie, udając typa, którym nie jesteś, stosując się do zasad o których jeszcze nie wiesz, żeby wyrwać laskę z którą nie chcesz być, a być dalej z laską z którą nie chciałbyś być, ale z nią zmuszony jesteś być, bo nie jesteś tak fajny jak chcesz sobie udowodnić Niebo nie jest Twoim limitem, ale z laską udało ci się pomacać cipkę przez majtki i jest to na tyle odkrywcze wydarzenie, że musiałeś się nim z nami podzielić.... Nie jesteś rycerzem w lśniącej zbroi, żeby wyrwać każdą księżniczkę paroma trikami, dla niej nie jesteś wystarczająco atrakcyjny, bo gdybyś był takim typem jakiego wydaje mi się, że ona szuka, machnąłbyś na nią ręką i poszedł w swoją stronę. Ale taki nie jesteś i dlatego jej nie poruchasz.
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Im więcej postów na forum czytam tym silniejsze mam wrażenie, że ludzi już całkiem pojebało. Jesteś w związku i chcesz udowodnić sobie, że potrafisz zaliczyć inną ? Ja pierdolę, a narzekacie, że kobiety to szmaty..
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Zastanawiam się ostatnio, czy to forum idzie w dobrym kierunku. Ja rozumiem, że każdy chce zrobić dobre wrażenie przed drugą osobą na spotkaniu, ale czy aby na pewno powinieneś wszystko tak wnikliwie analizować, tak naprawdę NIE ZNAJĄC JEJ? Dotychczas wasze kontakty ograniczały się do imprez, więc przecież tak naprawdę nie wiesz czy ona Ci się podoba, czy nie ma toksycznego charakteru i czy jest w ogóle warta zachodu. Spontaniczność jest w cenie.
Weź numer -> Zadzwon -> Zaproponuj kawę -> Porozmawiaj przez 1,5 godziny -> Pożegnaj się.
Czas na rozkminy jeszcze przyjdzie