Ostanio poznałem dzieczynę przez neta (wiem że wiocha i wole DG) spotkaliśmy sie przegadaliśmy 4 godziny po czym razem wracaliśmy razem.
KC nie udało mi sie wlepić ale po próbie zaczeła sie rozmowa o relacjach i zwiazkach. Jest po dwóch związkach które szybko sie zaczeły i skończyły przez co po mojej próbie powiedziała że nie chce żeby to sie szybko działo. Zaskoczylo mnie to że nie odrzucała mnie nic a nic. Ogólnie było fajnie ale podkreślała że seks po ślubie itp itd.
Nadaje sie ona do związku tylko jak ominąć te zasade? Jakis patent?
Ona uznaje że musimy sie poznać a związek sam sie pojawi.
Troche nietypowe podejście i ani jednego St z jej strony.
Co o tym myślicie?
Dopiero co ją poznałeś, więc nie chce wyjść na łatwą. O ile dążysz do seksu to jest dobrze, a opory często się pojawiają. O związku w ogóle nie powinieneś wspominać, póki co. Najpierw ją w sobie rozkochaj.
A co mmiała Ci powiedzieć? Dymam się na prawo i lewo?
i myslisz, ze z tamtymi to co robiła? Grała w scrabble?
olej to i dąż dalej do seksu. Ona tez ma swoje potrzeby.
Btw poznać laske przez internet to nie wiocha.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Święte słowa!
zxc
O tamtych to opowiadała troche i by gadała jeszcze tylko powiedzialem ze to niewazne i zmiana tematu (nie chciałem skończyć jako kolega do gadania o byłych). Jednego i drugiego przez neta poznała z czego jednego na patrnera na studniowke drugiego na towarzysza do wesela kuzynki.
Wierze że jeszcze tego nie robila ale z kc ma napewno doswiadczenie. Z jednym sie rozstala bo tylko na jednym mu zależało.
Ma jakiś kompleks ze faceta nie ma bo nieraz wytykali ją że jest cnotką i nie umie przy sobie faceta utrzymać. Drugi związek skończyła dwa lata temu.
Widziałem że zainteresowanie wzrastało jak mówiłem o odpowiedzialności jako facet,zazdrości zwiąkach itp. Im więcej tego słyszała to więcej sie przekonywała.
"Ona uznaje że musimy sie poznać a związek sam sie pojawi."
Jak dla mnie bardzo dobrze powiedziała. Jeżeli się "poznacie dobrze" i będzie grało między Wami to może to doprowadzić do związku. Seks powinien być efektem ubocznym Waszej dobrej relacji, którą być może stworzycie. Czy odbędzie się on przed "ślubem" to to się dopiero okaże. Ja bym na razie proponował iść po kolei. Przykładowo ("poznajecie się" , Tworzycie związek, Ty dążysz do seksu i widzisz co Ci z tego wychodzi) Bo jak na razie to Ty z pierwszego etapu jakim jest "poznanie się" przechodzisz już kilka etapów dalej jakim jest seks. A jak będziesz szedł po kolei to może się okazać, ze tego seksu możesz jeszcze nie chcieć z tą kobitką, bo i tak bywa
Dziewczyna z zasadą "seks po ślubie"
a ty mogłeś odpisać, że seks dopiero na emeryturze
they hate us cause they ain't us
Mistrz. Już myślałem że bèdzie to blog w stylu "jesteśmy razem od roku a ona mówi że seks po ślubie , chłopaki co zrobić" a ty wyjeżdzasz z tekstem że znasz ją od 4h XD wygrałeś wiadro internetow
Patrz, żeby tylko o seksie rozmawiali:
"Mówiła że jak ślub to tylko kościelny itp. Ja powiedziałem że potrafię napisać pozew o rozwód"
Oni już przerobili ślub, a nawet rozwód.
, bo już wszystko uzgodnili wcześniej.
Na drugiej randce pogadają o alimentach i podziale majątku.
I w zasadzie trzecią mogą sobie odpuścić
Mówiłem że to taki sobie pomysł bo niewiadomo jaka niespodzianka może być. Ona że zawsze można sprawdzić przed więc jakaś niedomknięta furtka jest. O tym że sie słaba okaże lepiej nie mówić teraz bo zawstydzałem ją i tym bardziej jak to dziewica.
Chyba najlepszą drogą jest zbudowanie zaufania to sama sie otworzy i te furtke też przy okazji

Mówiła że jak ślub to tylko kościelny itp. Ja powiedziałem że potrafię napisać pozew o rozwód
Teraz to tylko pozostaje podziękować za spotkanie i nie pisać do czasu następnego.
Dziękujecie za spotkania czy milczycie? Było fajnie i nie żałuje.
No to wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.A poważnie wciągaj ją w swoją gre a nie daj się wciągnąć w jej gre.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny