Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Straciłem błysk w oku

7 posts / 0 new
Ostatni
Wywtajemniczony
Portret użytkownika Wywtajemniczony
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 17
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 84
Straciłem błysk w oku

Zawsze jak wychodziłem wieczorem na miasto, to sam namacalnie wyczuwałem emanującą ode mnie pewność siebie i energie,przy rozmowie z dziewczynami byłem ultrabłyskotliwy- teraz jak wychodzę na miasto to jestem zawsze przygaszony, czekam tylko aby wypić piwo , albo spalić blanta.Rozmowy z kobietami odpuszczam, twierdząc że jestem nietrzeźwy i nie zrobię dobrego wrażenia(jeszcze niedawno po alkoholu tym chętniej podchodziłem,w dodatku nie mając żadnych barier robiłem takie rzeczy, że na długo mnie popamiętywały

Potrzebuje teraz po 12h snu, kiedyś po 6h

Mocno emocjonalnie reaguje też na pewną dziewczynę, z którą do niczego nie doszło.Nie dała mi się pocałować po blisko 5 spotkaniach, czym we mnie wzbudziła diabelskie instynkty.Jednak przyjąłem na klatę, to że przegrałem bitwe o jej tyłeczek i odpuściłem- za każdym razem jak się do mnie odezwie lub ją zobacze, robi mi się miękko na nogach, pragnę jej.

Palę więcej papierosów,cały czas mam na nie ochotę.I dużo masturbacji.

Straciłem cały błysk w oku,jak go odzyskać ? Dodam, że nie wydarzyło się w moim życiu nic traumatycznego

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 604

Blysku w oku nie ma?
Włącz światło Smile

Markinson
Portret użytkownika Markinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Z daleka

Dołączył: 2012-02-29
Punkty pomocy: 289

Przede wszystkim zerwij ze wszystkimi złymi nawykami, które miałeś do tej pory. Nie męcz ręki po nocach i dobrze by było jakbyś rzucił fajki. Znajdź sobie do tego jakiś zamiennik np. sport. Skoczy Ci poziom testosteronu oraz endorfin i poczujesz się o wiele lepiej. Dziewczyna z którą ci nie wyszło zaprząta wszystkie myśli, więc kategorycznie też z tym skończ. Ułóż sobie taki plan żebyś nie miał czasu na bezsensowne rozmyślania o niej i głupotach. Pamiętaj że panienki to NIE MA BYĆ twój priorytet w życiu.
Załamałeś się po jednej porażce jakby to był koniec świata. Weź się w garść przemyśl co zjebałeś i zacznij powoli od nowa budować swoją PRAWDZIWĄ pewność siebie.
Uświadom sobie że jeszcze nie raz coś spierdolisz w relacjach z kobietami. Wyciągaj z tego cenne doświadczenie i nie popełniaj tych samych błędów.
Nie trać czasu na pierdoły Smile

ja12345
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: piła

Dołączył: 2014-12-18
Punkty pomocy: 2

Markinson dobrze mówi.
Miałem tak kiedyś, że czułem że straciłem "TO COŚ". Przede wszystkim odbuduj tą "SIŁĘ" po trochu, pierwsza cegiełka to może być rzucenie palenia, gdy rzucisz palenie, jesteś mniej chwiejny emocjonalnie (czujesz się lepiej fizycznie) i czujesz wolność (czujesz się lepiej psychicznie). Po jakimś czasie, gdy nikotyna nie będzie Cię już kusić, poczujesz więcej "tego czegoś" tej "siły psychicznej". Druga cegiełka: sport. Uważam, że każdy powinien uprawiać jakiś sport, endorfiny, dopaminka, serotoninka za darmo. Ja np. nie szaleję za futbolem, ale kocham ekstremalne sporty rowerowe. Niedługo staną się moim nałogiem. Polecam od siebie: znajdź sport w którym się poczujesz jak młody Bóg i odpowiednią muzykę, która da Ci siłę i kreatywność na codzień Laughing out loud

--------------------------------
Lepiej zdechnąć ryzykując niż się poddać. Jeśli porzucisz swoje marzenia to co Ci pozostanie?
- Jim Carrey

travolta_
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: nigdzie

Dołączył: 2015-08-23
Punkty pomocy: 14

Fajki uzależniają samopoczucie. Palisz, jest dobrze, albo normalnie, nie palisz, jest chujowo. Zerwij z tym gównem, tylko sobie biedy napykasz ze zdrowiem i Twój wygląd się pogorszy ( zęby, cera ). Jak się rzuca nałogi to przychodzą ciężkie dni, obniżone libido, zmniejszony popęd, humorki, ale to mija po jakimś 2-3 tyg., przynajmniej u mnie tak było. Jeśli uważasz że życie bez fajek to nie jest życie to już masz problem ale ja też tak myślałem spalając paczkę dziennie, aż się nie odbiło na moim wyglądzie. Teraz mija 3 rok jak nie palę, ostatnio na domówce kolega mnie namówił na fajkę do alkoholu, i jak się raz zaciągnałem to myslalem że rzygnę, odzwyczaiłem się od tego i jestem szczęśliwszy Smile

Z masturbacją jest dokładnie to samo co z fajkami. Ten sam schemat rzucania nałogu. Daj sobie miesiąc. I zobacz jaką będziesz miał energię po tym czasie, zobaczysz u siebie mimowolny uśmiech, wyprostowaną postawę, mega pozytywne myślenie i że kobiety znów same będą chciały nawiązać z Tobą kontakt wzrokowy Smile

trzymaj się ramy, to się nie obsramy

Falcon21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 50
Miejscowość: sosnowiec

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 487

Nie wmawiaj mi gościu, że nie czaisz, że wskrzeszanie łazarza po nocach, fajki i co tam jeszcze sobie robisz działa na Ciebie okej, dobrze wiesz, że tak jest, ale masz już wyjebane po prostu Ci nie zależy .... Przyczyną i zarazem skutkiem powstałym z tego obrotu spraw jest zamknięte koło ZŁEJ SYTUACJI PSYCHICZNEJ I FIZYCZNEJ, potrzebujesz bodźca, a nim może być tylko postawiony sobie jasny cel do zrealizowania i soczysty strzał w pysk przed lustrem jeśli odpuścisz. Najprostszym wyjściem jest odrzucenie wszelkich przyjemności dopóki nie zrealizujesz podpunktu z planu. Chcesz palić to pal, ale tylko po seksie Z KOBIETĄ Smile Na brak ambicji nie wiem co doradzić jeśli potrafisz sobie patrzeć w oczy będąc w takim stanie, chciałbym pomóc, ale problem jest głęboko w Tobie, psychologiem nie jestem Wink A gdyby ludzie potrafili wyczarować w kimś ambicje i motywację to świat wyglądałby inaczej. Więc wstawaj z najniższej warstwy w świecie PUA, bo obaj wiemy, że to nie dla Ciebie miejsce Smile

~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

i dobrze! większość z nas miała/ma/będzie mieć taki stan...

to jak długo będziesz w nim tkwił zależy tylko i wyłącznie od Ciebie... i nie jest Ci potrzebny żaden psycholog, on za Ciebie roboty nie odjebie, co najwyżej będzie Cię próbował nastawić pozytywnie, ale jak TY SAM nie będziesz chciał się zmienić to wierz, że nawet leki Ci nie pomogą..

fajki? z tym sobie poradzisz.. po prostu nie kupuj i nie pal! proste jak but, możesz sobie kupić jakiś wspomagacz, szybszy efekt i nie ma co hejtować,że sam musi, po to one są.. dla ludzi

masturbacja - tu może być ciężej , jak nie masz stałej partnerki.. proponuje zająć sobie grafik ambitnymi planami, nie ma nic gorszego jak pół dnia w domu, włączają się chore rozkminy etc.- pogarszasz swój stan..

poradzisz sobie z tym bez problemu, kwestia czasu.. żadna tragedia Cię nie dotknęła, ludzie z gorszych sytuacji wychodzą.. Wink