Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy da się odzyskać jeszcze zainteresowanie?

14 posts / 0 new
Ostatni
garnuch
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2015-09-13
Punkty pomocy: 0
Czy da się odzyskać jeszcze zainteresowanie?

Witam, otóż jestem początkującym i popełniłem cały worek błędów za co z pewnością zostanę zrugany przez wszystkich ale zacznę od samego początku.

Ja mam 20 lat a Ona 17. Przez jakieś parę lat (3-4) Ona strasznie zabiegała o moje względy. Było to widać maksymalnie, nawet jej koleżanki i koledzy dawali mi jasno do zrozumienia co jest na rzeczy. Pisała co jakiś czas ale zawsze mnie to nie obchodziło, po prostu pisałem rzeczowo, krótko nigdy nie dawałem choćby jednej oznaki. Co jest dziwne na imprezach zawsze z Nią tańczyłem, mogliśmy nie schodzić z parkietu, i to nie był zwykły taniec ale nawet już typowe "obmacywanie". Przeważnie to ona zawsze prosiła o taniec. Dziewczyna bardzo ładna, nie powiem. Lecz nigdy po imprezie się do niej nie odzywałem, nie utrzymywałem żadnego kontaktu oprócz imprez, po za tym Ona ewidentnie chodziła tam gdzie ja. Parę razy prosiła mnie czy możemy się spotkać, porozmawiać ale zawsze miałem wymówkę, bo po prostu nie chciałem nic.

W tym roku jakiś czas przed wakacjami Ona napisała coś tam do mnie nieistotnego, jakieś nagrywanie płytek czy coś, nie pamiętam. W każdym razie pomyślałem sobie "A co tam, zacznę z Nią pisać" Ale bez żadnego szału ani pokazywania zainteresowania po prostu pierdoły, gadka szmatka. Pisaliśmy tak parę tygodni i w końcu rozmowy zaczęły przybierać coraz bardziej poważnych kolorów. W końcu zapytałem czy ma kogoś a Ona, że to jest skomplikowane bo spotykała się z kimś(Znam go) ale on ją zdradził bo dostała zdjęcie jak się lizał z jakąś panna na imprezie. Pomyślałem sobie "No to mam ułatwione zadanie". Nadchodziła wielka impreza i już wcześniej ugadaliśmy się, że na pewno zatańczymy. Impreza nadeszła i poszedłem tańczyć z moją kuzynką i wzrokiem starałem się ją gdzieś wypatrzyć, w końcu sama mnie znalazła i odbiła. Tańczyliśmy trochę po czym ona zauważyła najebanego byłego, że nas bada, wzięła mnie za rękę i powiedziała, żebyśmy poszli tańczyć w środek. Potańczyliśmy jeszcze chwilę a potem wzięła mnie za rękę i zaprowadziła na miejscówkę na jakiejś rzece. To już była może 20-21 godzina. Siedzieliśmy i gadaliśmy aż w końcu zeszliśmy na nasz temat i powiedziałem, że mi na niej zależy. Ona zapytała czemu akurat teraz i po takim czasie. No to zacząłem mówić, że byłem skupiony na czym innym i takie tam. Dalej potoczyło się dobrze, tańczyliśmy jeszcze, potem długo rozmawialiśmy i takie tam. Policja przyjechała na imprezę i Ona widziała jak jej były najebany na środku drogi coś tam dymił do kabarany i się wkurwiła. Ogólnie siedzieliśmy na miejscówce długo, potem koło północy byliśmy u niej na tarasie, przytulaliśmy się i o 03 się pożegnaliśmy, pocałowałem ją w usta.

Na drugi dzień pisaliśmy ale nie normalnie tylko już typowo jak para. Przez okres 2-3 tygodni po tym, spotkaliśmy się może 2-3 razy i zawsze do godziny 02-03 w nocy. W czwartym tygodniu poczułem, że coś zaczyna olewać jak pisze i pojechała na imprezę z koleżankami gdzieś w jeden weekend ale nie przyczepiłem się do tego tylko pytałem czy spotkamy się jak wróci to ona, że nie wie czy nie będzie zmęczona i takie tam to troszkę się wkurwiłem, zaczałęm być zły i napisała mi w rozmowie, że chce odpocząć od związków i, że naciskam na nią. Pod koniec napisałem, że jak ja mam czekać na cokolwiek a ona woli się bawić to gwarantuję, że moja zabawa będzie dużo gorsza. 4 dni ciszy po czym napisała do mnie, czy mam czas jutro i czy nie pójdę z nią na imprezę. Napisałem, że nie wiem i dam znać. po 10 godzinach od tego napisałem "spoko, pójdę" i tyle. Na drugi dzień poszliśmy na tę imprezę ale przedawkowałem alkohol i zaczałęm się bawić z innymi. Jeszcze najebany o 03 w nocy napisałem jej, że muszę przemyśleć wszystko a potem jak idiota, że to nie ma sensu i takie pierdoły. Na drugi dzień kiedy to przeczytałem rozpocząłem ją przepraszać i popełniać frajerskie błędy. Co parę dni pisałem, że nie mogę bez niej żyć, że zawsze będzie u mnie w sercu, takie pierdoły. Pisałem z jej najlepsza przyjaciółka i też wylewałem, żale i takie tam. Dowiedziałem się, że jej był miał problem z alkoholem i ona jest do tego zrażona i nie cierpi jak chłopak piję. Gadałem z jej kumplem dobrym i mówił, że spróbuje jej przemówić do rozumu ale Ona mówiła, że daje sobie ze mną spokój bo ma wszystkiego dość. Powiedział mi też, że ona mnie olewała w pisaniu dlatego, że miała ciotę i przypomniała sobie jak jej były najebany łapał jakieś panny za dupę na tej imprezie. No nic, nie chciała się nawet spotkać. W końcu napisałem jej, że proszę tylko o 5 minut i tyle. Napisała "Niech Ci Będzie". Spotkaliśmy się, powiedziałem jej, że wiem, że zjebałem sprawę, chcę jej szczęścia i nie zasługuję na Nią ale kocham ją nad życie. Ona na to, że narazie nie chce nic więcej to powiedziałem, to tyle, dzięki, że przyszłaś. Rozeszliśmy się. pisałem jej za jakieś parę dni jeszcze, że nie wytrzymam bez niej i żeby się jeszcze zastanowiła a Ona "że teraz na pewno zdania nie zmieni". No to poczekałem 4 dni i napisałem do niej całkiem normalnie co tam jak leci, coś w tym stylu. Rozmowa toczyła się zwyczajnie ale ona jakby zaczęła smutno pisać, że wie, że cierpię przez nią i, że zawsze będę dla niej ważny oraz, że Dalej mnie kocha ale ma tego wszystkiego dość i daje sobie spokój. Napisała, że nie ma zamiaru nikogo szukać, napisałem, że trzymam za słowo a ona "Dobrze". No i od tego czasu już pisałem do niej co 3-4 dni normalnie i tak jest do dzisiaj. Ona nie pisze tylko zawsze ja, raz napisała bo miałem urodziny.

Nie jesteśmy razem, to normalne, ja się zmieniam, nie dla niej tylko dla siebie, muszę jakoś odreagować, poznaje nowe dziewczyny, ogólnie korzystam z życia. I teraz nasuwa się pytanie, czy ona może jeszcze wrócić po tak krótkim czasie tego "niby" związku? Jeśli tak to jaką strategie należy obrać? Nie jest na pewno już tak zainteresowana jak wcześniej no chyba, że źle patrzę. Nie chodzi mi też tutaj o to, że nie wchodzi się do tej samej rzeki drugi raz tylko czy można by było jakoś to jeszcze odbudować? Nie zastosowałem całkowitej olewki i braku odzewu od początku tylko starałem się jakoś odbudować kontakt i piszę się już normalnie ale tylko tyle bo nie wiem jak się zachować.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Olej całkowicie i zajmij się sobą. Sama się odezwie do Ciebie w końcu, a jak nie to trudno, zaczniesz z nową od początku. Znajdź jakieś ciekawe zajęcie, a nie ciągłe picie i imprezy. Może jak zobaczy że masz fajne hobby, sport czy cokolwiek, to zrozumie że nie jesteś taki burak, jak np. ten jej "były". Aha i dziewczyna to pewnie dziewica?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

garnuch
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2015-09-13
Punkty pomocy: 0

Nie mam pojęcia. Olać całkowicie to jest np. kiedy przypadkiem ja zobaczę to nie przywitać się nawet?

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 120

Ona ma 17lat(!) A kręci Tobą jak chce..NEXT
Ona już wie, że spierdoliłeś sprawe. Teraz Ty zdaj sobie z tego sprawe, i jedziesz dalej z tematem gdzie indziej.

YOLO.

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Oddałeś jej piłeczke w bardzo łatwy sposób. Wiesz jak ona na to patrzy? Piesek, prosi o spotkania, pisze, płacze,przeprasza, prosi o szanse itd. Słaby piesek, a do tego myślałam że jest tak zajebisty, a tak szybko stracił jaja. Poszukam kolesia, który będzie trzymał ramę i będzie miał swoje zdanie.
Druga sprawa to nie rozumiem w co jej wierzysz....ok, jest przewrażliwiona na punkcie pijanych kolesi, ale już takie gadanie że ją bardzo zraniłeś czy zawiodłeś bo się za dużo napiłeś jest po prostu tanią manipulacją, a Ty uwierzyłeś w to i przyjąłeś jako jej argument do zakończenia relacji. Otóż nie o to chodzi, laska po prostu jest niestała w uczuciach, jeszcze mało dojrzała emocjonalnie bo ma 17 lat. Byłeś, było fajnie jakiś czas, a potem dziewczyna się znudziła, bo nie było wielkich emocji albo po prostu oczekiwała mega fajerwerków, których nigdy nie ma po pierwszych chwilach uniesień i miłostek, bo przychodzi szara codzienność.
Olej ją i nie pisz do niej bo to bezsensu.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

garnuch
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2015-09-13
Punkty pomocy: 0

Dajmy na to, że chcę Ją odzyskać. Lepsza strategia to zniknąć z jej otoczenia oraz zaprzestać jakiegokolwiek kontaktu by po czasie przebudowy wewnętrznej jak i zewnętrznej uderzyć z podwójną siła? Nie mowa tu o konkretnym kontakcie tylko gdzieś się pokazać nawet przypadkowo jako inny Ja i nie zwracać na Nią uwagi, może tylko się przywitać i tyle ale być sobą i wyglądać na zadowolonwgo, pewnego siebie, może jeszcze dobrze się bawić z jakąś dziewczyną? Czy 2 strategia, utrzymywać kontakt aby myślała, że cały czas zależy? Nie znam psychiki kobiet i zastanawiam się jak poszczególne rzeczy na nie wpływają.

Crossfitter
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2015-09-13
Punkty pomocy: 5

Stary. Nie masz Żadnych szansz żebyś teraz odsykał jej zainteresowanie. Żadnych. Po tym ciągłym pieskowaniu jej i mówieniu o wielkiej, nieskończonej miłości nawet już nie zachowasz twarzy. Nie ma żadnej strategii w tym momencie. Po prostu już jest po temacie. Nie pisz więcej do niej jak frajer. Jak ją zobaczysz a ona ciebie, podejdz, delikatnie się usmiechnij, powiedz cześć, nie zagaduj i odejdz. Tyle z nią miej kontaktu do końca życia.

garnuch
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2015-09-13
Punkty pomocy: 0

Ok, więc jeśli chciałbym jeszcze, żeby coś z tego było to co ostatecznie doradzacie? Bo widzę, że zdania podzielone

Darkness93
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2015-09-06
Punkty pomocy: 28

To już koniec jest! Wszystko co teraz robisz to jeszcze bardziej się pogrążasz. Miała Cię za fajnego gościa byłeś dla niej mega wyzwaniem popełniłeś dużo błędów w końcu się nazbierało, jeszcze na tej imprezie co się upiłeś to już był dla niej strzał w policzek...

Już tego nie odbudujesz.

Crossfitter
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2015-09-13
Punkty pomocy: 5

Nie, zdania nie są podzielone, tylko ty za wszelką cenę chcesz zobaczyć światełko w tunelu. Zakończ znajomość bo się będziesz męczył tym dłużej, im dłużej będzie ona trwała. Nic już z tego nie będzie.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

facet, takie nastoletnie siusiumajtki mają zwyczajnie jeszcze sieczkę w głowie i są przewidywalne i stabilne niczym niewybuchy z II wojny - nigdy nie wiadomo czy i kiedy pierdolną... prędzej znajdziesz bursztynową komnatę czy inny złoty pociąg, niż zgadniesz co jej jutro do łba strzeli...

Ranger87
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-11
Punkty pomocy: 7

Spójrz na spokojnie na to trochę z innej strony (pomijając już wiek tej dziewczyny).

Na początku Twojej wypowiedzi widać było ewidentnie, że nie zależy Ci aż tak bardzo na utrzymaniu tej relacji. Ewidentnie jej bardziej zależało niż Tobie. Miałeś swoje priorytety, a Panna nie siedziała Ci w głowie 24 godziny na dobę.

Problem zaczął się wtedy, kiedy ona zaczęła olewać Ciebie. Nagle zaczęły się jakieś przeprosiny i próby wyjaśnienia itp.

Ja się pytam gdzie podział się ten spokojny i wyluzowany facet, cieszący się życiem i mającym swoje sprawy, którym byłeś na początku ?

Zdaje sobie sprawy, że szukasz tutaj "nadziei" w jaki sposób można to odbudować, ale Ja Ci powiem, że 1000 razy łatwiej zacząć nową relację niż próbować uratować to co zostało. Nawet jeżeli Ci się to uda, to przy pierwszym lepszym fochu z jej strony, będziesz Ją znowu przepraszać i tak w kółko.

Zacznij pracować nad sobą i odbudowywać swoją pewność siebie. Wykorzystaj to jako motywację do zmian w swoim życiu. W tej sytuacji bądź egoistą i skup się na sobie. Pozbieraj się do kupy, wyciągnij wnioski, a następnym razem pójdzie Ci lepiej.