Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z motywacja ,zachwiania

12 posts / 0 new
Ostatni
Sebuccis
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2015-08-03
Punkty pomocy: 9
Problem z motywacja ,zachwiania

Witam serdecznie wszystkich. No wiec taka sytuacja. Mam 21 lat i tak naprawde obudzilem sie moze rok temu ze trzeba sie w koncu czyms zajac na powaznie i zapierdalac zeby cos osiagnac ustabilizowac sie i poprostu cieszyc sie zyciem. Skonczylem zawodowke gastronomiczna teraz zaocznie uzupelniajace technikum 3 letnie. Kucharz dobry zawod jednak ciezko cos znalezc . Jest tylu poprostu ludzi po tej szkole ze masakrejszyn . Robilem troche w restauracji meksykanskiej troche we wloskiej jednak nigdzie sie nie utrzymalem. Przejde teraz kulturalnie do sedna tego tematu. JAK KURWA ZYC (zarcik). Sprawa wyglada tak ze mam zajebiste problemy z komunikacja interpersonalna. Moze sobie wpierdalam ale palilem pare lat jointy i poprostu mam jakies blokady ktorych wczesniej nie mialem. Zawsze bylem zabawny bystry ,majsterkowicz, aktywny fizycznie i psychicznie ale cos mnie szczelilo (moze uszczelka). Aktualnie cwicze w domku drazek hantle kreatynka biegam ,troche roweru. Dietetyke mam w malym palcu wiec suplementy warzywa owoce zasady zywienia trzymam i staram sie jakos zregenerowac. Dodam ze mam malo energii i z motywacja jest maly klopot, mam dni ze czuje sie zajebiscie (bardzo rzadko) przewaznie jest chujowo. Mam klopoty ze zdrowiem ale to mniejsza bo wiem co jest grane i co z tym zrobic . Tutaj mysle ze problem tkwi we mnie w podswiadomosci. Musze sie przeprogramowac. Mam mase ksiazek z 35 o rozwoju motywacji oswieceniu itp. Aktualnie slucham audiobooka Joseph Murphy Potęga podświadomości(polecam). Jestem pewien ze duzo osob przez to przechodzilo i bylo by mi milo gdyby ktos sie czyms podzielil Laughing out loud. Napewno pewnosc siebie kuleje i samoocena ALE JAK KTOS MI KURWA NAPISZE ze mam isc do psychologa to mu nasram na wycieraczke. Szczerze bylem u jednego to podziekowalem . Czekalem rok, wchodze a tam pachol jakis kamienna twarz udaje spokojnego powolnym i niskim glosem mowie dobra ziomek czesc. A tak na serio to lepiej ze soba pogadac przed lustrem. Pozdrawiam i czekam na jakies posty.

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Masakrejszyn.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Sebuccis
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2015-08-03
Punkty pomocy: 9

A tak w ogole to kim ty jestes ?

Dziubson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 178

Kolego, prawdopodobnie nie ma na to jednoznacznie skutecznej metody. Każdy chyba przerabiał ten temat w swoim życiu i u każdego różnie to było.

Napiszę Ci tyle - jak chcesz być szczęśliwy, to nigdy, ale to nigdy nie patrz na to z czego płynie kasa.

Pierwsze co musisz zrobić to zastanowić się: Jeżeli by nie było kwestii pieniędzy, po prostu gdyby nie istniały i nie miały znaczenia - co chciałbyś w życiu robić. A potem zacznij to robić. To jest wg mnie klucz do szczęścia. Tyle tytułem teorii, a w praktyce zapytasz pewnie jak to u mnie wygląda? Ano wygląda to tak, że kocham muzykę, kiedyś sporo grałem, robiłem bity, grałem koncerty, byłem szczęśliwy w tym co robię. Nie muszę pisać, że nie będąc wśród top 10 w kraju, musiałem dopłacać do grania. No i poddałem się, założyłem firmę, zacząłem dobrze zarabiać, ale część mojej duszy umarła, spaliła się pomiędzy walką z dostawcami podzespołów, a klientami żądającymi, grymaszącymi i oczekującymi. Dzisiaj zajmuję się czymś zdecydowanie bliżej moich marzeń, ale mimo wszystko żałuję tamtej decyzji, że zamiast pociągnąć temat dalej, odpuściłem i poszedłem łatwiejszą drogą.

Co do motywacji - największą miałem wtedy, gdy obrałem jeden cel, nie rozpraszałem się, miałem plan, codziennie biegałem, medytowałem, modliłem się i wstawałem o 5 rano. W ciągu miesiąca zrobiłem tyle, co wcześniej przez prawie pół roku.

------

"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij

Whisper91
Portret użytkownika Whisper91
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-06-25
Punkty pomocy: 27

Po pierwsze proces pracy nad sobą to chyba najbardziej wyczerpujący proces, ponieważ samodoskonalenie trwa całe życie Laughing out loud.

Jeżeli Cie to pocieszy ja obudziłem się jakieś 4 lata temu w 20ste urodziny Laughing out loud.
Zdałem sobie sprawę że dziewczyna którą kocham nie chce mnie, ma innego. Zorientowałem się ze minęła 1/5 wieku a ja nic nie osiągnąłem.
Od tego czasu wziąłem się za siebie, i nauczyłem się jednego. Życie to sinusoida Smile.

Generalnie składa sie to z lepszych i gorszych okresów, a jeżeli czujesz że Ci ciężko to logiczne bo idziesz pod górkę, skoro się na góre pchasz prawda?
Ja sam zdaje sobie sprawę że nie zawsze usłysze "TAK", przynajmniej kiedyś.
Teraz? Teraz osiągnąłem to na co inni patrzą z podziwem i zazdrością. Jestem szczęśliwy
a moja metoda jest prosta:
Podstawą jest nie dostrzegać porażek, a promować w sobie zwycięstwa, każde nawet najmniejsze.

Czytanie książek to wiesz może być przyjemna rzecz która jest dodatkiem. To wyjście do ludzi i chęci tak naprawdę budują wszystko. To czy przeczytasz 30-50 tytułów, jesteś wstanie wymienić mi typy osobowości i wiesz jak działa mowa ciała. Nie da Ci wiele jak nie potrafisz tego przełożyć na żadną przydatną na co dzień rzecz.
Byłem na masie szkoleń, i z pracy i sam z siebie i myślę że wiem co mówie Smile.

Co do ćwiczeń, proponuje jednak chodzić na siłownie, łapiesz kontakt z ludzmi i jest po prostu fajniej, bo możesz poznać ciekawych i tych mniej ludzi jak i gdy coś źle robisz ktoś Cię chętnie poprawi Smile.

Jak generalnie tak spojrzysz na życie to stabilizacja to to za czym człowiek non stop goni. Ale gdy ją osiąga to chce czegoś więcej i idzie dalej po czym znowu chce stabilizacji. Naucz się czerpać radość z prostych rzeczy a będziesz szczęśliwy Laughing out loud.
Nie mówie tu o cieszeniu się z "wody w kranie" ale czasem fajnie jak docenisz to świeci słońce, i śliczna dziewczyna w tramwaju sie do Ciebie uśmiechnie Tongue.

Powodzenia, jak coś wal na priv Laughing out loud.

Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę... Wink

Sebuccis
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2015-08-03
Punkty pomocy: 9

Wlasnie to wyglada tak ze mam zajebista pasje. Dziubson mistrzu tez robie muzyke,medytuje,biegam Laughing out loud .Cisne bity ,klubbheadsy ,hardstyle ,muzyke powazna. Ostatnio jak spaceruje czy biegam w plenerze to podziwiam chmury slonce krajobraz i czerpie cos z tego . Problem polega glownie na tym ze sa ludzie ktorzy naprawde nie maja nic i sa szczesliwi a ja mimo ze jestem zajebisty w tym co robie (moze nie mam wyswietlen i nie jestem znany)" ale robie dobra robote to i tak to mi sie nie przeklada na moja samoocene i pewnosc siebie. No kurwa nie potrafie tego jakos zakodowac ze jestem wyjatkowy . Wiem jedno od jutra zapierdalam BO PRAKTYKA CZYNI MISTRZA a nie chce tracic wiecej my time bo i tak musze to zrobic. Czas sie ruszyc nie wiem od czego zaczne ,cos wymysle strefa komfortu out .

Dziubson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 178

A może to to, że masz za duże parcie na szczęście? Ostatnio to zauważyłem, że wszyscy chcą być najlepsi, najszczęśliwsi, najbardziej zmotywowani itd (w tym i ja)... A może to tak, że to mityczne szczęście nie istnieje, że jak van der Meersch napisał "szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało", że to ten spacer w słońcu i patrzenie na drzewa?

BTW - nie spędzasz za dużo czasu w sieci? Ja u siebie zauważyłem, że rzeczą, która mi zabiera sporo czasu i szczęścia jest internet. Mam plan wyeliminowania go z chaty całkowicie - tylko w pracy.

------

"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij

Sebuccis
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2015-08-03
Punkty pomocy: 9

Kiedys gralem duzo w csa 11 lat staz i nakurwialem ladnie . Teraz gram godzine na tydzien a siedze na kompie moze troche wiecej bo mam ksiazek w pdf. Ogolnie mam tylko paru ogarnietych znajomych,wczesniej wychodzilem na osiedle na caly dzien ale poprostu stwierdzilem ze szkoda czasu na takie siedzenie i pizganie jointow,picie wole samemu cos pokminic i przynajmniej poczytac ksiazke czy cokolwiek innego co cos mi da. Siedze w domku troche duzo to fakt bo procz swojej pasji biegania silowni gotowania i wyjscia po zakupy oraz czasami do ziomka jak ma czas pogadac troche gdzies sie bujnac nad wisle to tak naprawde tyle. Jakies misje socjalne musze zaczac kminic i wiecej sie wychlac . Musze sobie jakies cele stawiac na kazdy dzien, pierdole sobie burze mozgu Laughing out loud. Wiesz kazdy chce byc szczesliwy ale nie kazdy potrafi. Szczescie sie buduje w srodku. Widocznie za malo zrobilem albo za malo siebie doceniam i dlatego jestem taki a nie inny. Wiem ze mam w chuj do przepracowania ale ten pierwszy krok.. .Wiem co mam robic ale z praktyka jest ciezko. Zrobilem sobie liste cech "Alfa" i swoich zasad, jaki chce byc , jakie cechy rozwijac. Tylko to jest raz czasochlonne dwa musze chyba ze 2 dni to przekminic i zapamietac wszystko ALE NAJWAZNIEJSZE W PRACY NAD SOBA moim skromnym zdaniem TO : BYCIE TU I TERAZ czyli swiadomosc a z tym jest kurwa u mnie najciezej i dlatego zaczalem troche medytowac, wiecej sportu . Jesli skupiasz sie na chwili obecnej wiecej widzisz mozesz korygowac na bierzaco i wyciagac wnioski bez rozkmin oraz sie kontrolowac i dzialac poprostu na pelenej. Jednego w zyciu zaluje najbardziej. Ze naduzywalem tej trawy bo pizgalem naprawde sporo mialem tez sprzety wiec ciezko bylo nie palic Laughing out loud i to jest wlasnie to ze zastyglem przez te pare lat i teraz mam ...Nie ukrywam przydalby mi sie jakis nauczyciel. Bede sobie afirmowac. Ogolnie dziekuje za zainteresowanie i Pozdrawiam

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Praca nad sobą, systematyczność, nakierowanie uwagi i czerpanie radości z procesu a nie rezultatu, czas, dużo czasu. Utrzymaj tempo i zobacz co się stanie, ale za kilka lat. Po prostu rób swoje, nie masz nic innego do wyboru. To albo poddanie się i życie byle jak, wmawiajac sobie latami że jest ok, bo inni tez tak mają. Siebie nie oszukasz. Wiesz czego w głębi tak na prawdę pragniesz.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Sebuccis
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2015-08-03
Punkty pomocy: 9

4 lata no praktycznie codizennie i to do grama tak
Wiem ze mozg po pizdzie dostal ale dieta tluszczowa + sport i cwiczenia na mozg czytanie itd regeneruje go chociaz wiem ze duzo stracilem no coz bylem glupi kurwa masakara :/ ale to to nic palilem szlugi od maolata czyli z 6 lat i to jest jjuz kurwa poprostu wyrok. Jedyne co mi pomoze to wiara nadzieja i to co wypisalem bo bez kitu tak sie rozregulowalem ze amen
Trawa powiem tak jest zajebista ale NATURAL i odpowiednie odmiany a dwa umiar bo bez tego niestety mozna sobie zaszkodzic ja palilem wszystko i duzo wiec tak to jest NIE POLECAM