Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak wzbudzić namiętność u byłej…?

22 posts / 0 new
Ostatni
blue_pilot
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0
Jak wzbudzić namiętność u byłej…?

To mój pierwszy post na forum, tak więc witam wszystkich.

Na początku pokrótce o nas: ja 27 lat, ona 25 lat. Byliśmy razem 1,5 roku, od początku czerwca zamieszkaliśmy razem. Poznaliśmy się w autobusie między dwoma miastami w PL, usiadłem obok, zacząłem opowiadać o podróżach, wypiliśmy piwko. Po tygodniu pierwsza randka, dotyk, spacer na kopiec, namiętne pocałunki etc. Potem wiele wspólnych wyjazdów, w tym do Ameryki Płd., spore emocje, nowe miejsca, ona wcześniej trochę szara myszka, ze mną zaczęła poznawać świat.

Niestety, od jakiegoś czasu zaczęło się psuć, zachowywaliśmy się tak, jakby nikomu nie zależało, zaczęły nas irytować różne zachowania. Ją brak troski, brak zdecydowania, mnie jej brak zaangażowania. W sexie na początku było fajnie, od kilku miesięcy gorzej, zazwyczaj stosunki kończyły się satysfakcją tylko dla mnie. Wiem, że to był problem dla niej. Zresztą od czerwca uprawialiśmy sex chyba tylko raz.

W połowie lipca, po wspólnym wyjeździe ze znajomymi stwierdziła, że w niej się coś wypaliło i że nic nie czuje. Siedzieliśmy i płakaliśmy razem chyba pół nocy. Zostaliśmy jeszcze razem w mieszkaniu 3 tygodnie. Najpierw ja, niestety standardowo, płakałem, przepraszałem, opowiadałem o wspólnej przyszłości etc. Z tego co wiem, opowiadała przyjacielowi, że teraz „mądrze mówię”, że zastanawia się, czy nie zostać. Ale cały czas mówiła, że nic nie czuje, że brakuje namiętności, że sex też jest dla niej ważny... Dziwna sprawa, bo nagle zaczęło się nam dobrze gadać, lepiej rozumieć, fajnie spędzać czas. Ale tylko jak znajomi i wisiała w powietrzu taka dziwna atmosfera:/Po dwóch tygodniach wyjechaliśmy na weekend, również super, ale jak znajomi. Był sex, ale taki nijaki, potem rozpłakała się. Po przyjeździe doszliśmy do wniosku, aby dać sobie czas, ja się wyprowadziłem. Napisałem list, jak bardzo ją kocham, że chciałbym z nią spędzić resztę życia etc. Wyprowadzka była dziwna, płakaliśmy, ale również żartowaliśmy, chciała się ze mną całować, stwierdziłem, że musimy dać sobie czas.

Pojechałem na weekend ze znajomymi, zacząłem chodzić na siłownię, basen. Pierwsze spotkanie po ok. tygodniu – oddałem jej kilka rzeczy, poszliśmy coś zjeść – całkiem fajnie, ale jak głupek rozkleiłem się na końcu i zacząłem prosić o drugą szansę. Usłyszałem coś w stylu, że cieszyła się na myśl o spotkaniu, ale chciała zostać z tymi myślami potem, a ja wszystko zepsułem. Potem kilka spotkań na chwilę (z 10-15 min), aby sobie coś przekazać, ja już twardo się trzymałem, dobrze ubrany, pewny siebie, nie schodziłem na temat „nas” etc. Ona dzwoniła praktycznie codziennie, coś tam poopowiadać. W międzyczasie zadzwoniła jej matka, że dziewczyna ciągle o mnie myśli etc. Dziewczyna zadzwoniła w zeszły pn, czy nie chciałbym się spotkać, stwierdziłem, że spoko, ale dzisiaj nie dam rady, dopiero następnego dnia. Poszliśmy do kina, było przyjemnie, mówi "ale Ty fajnie teraz wyglądasz". Do momentu, aż nie wróciliśmy do mieszkania. Niestety zacząłem rozmowę „o nas”, ona rozpłakała się mówiąc, że nie wie co robić. Powiedziałem, żeby zamknęła oczy, zaczęliśmy się całować, dotykać. Minęły z 2-3 minuty, a ona… rozpłakała się. Wkurzyłem się, powiedziałem jej, że mi zależy, ale że związek to dwie osoby, że nie jestem jej marionetką, żeby pamiętała, że jej decyzje dotyczą nie tylko niej i że musi dorosnąć, dowiedzieć się, czego chce. Skoro ona nie wie, to ja w takim razie znikam.

Następnego dnia telefon od jej matki, co się stało, dziewczyna całą noc podobno przepłakała, „była już zdecydowana na powrót, ale teraz nie wie”. Zadzwoniłem do niej mówiąc, ze wczoraj było spoko, że pewnie nie powinienem naciskać, że każdy jest inny, każdy potrzebuje czasu. Ona, że chyba nie powinniśmy się kontaktować, że jest trochę egoistką, bo ja planuję życie razem, a ona już nie, ja, że może faktycznie potrzeba czasu, ale żebyśmy nie urywali kontaktu. Że i tak zobaczymy się w przyszłym tygodniu, bo musi mi przekazać kasę za mieszkanie (jest na mnie).

Od tamtego wtorku przestałem się kontaktować. Zadzwoniłem po tygodniu (przedwczoraj), z pytaniem, co tam słychać i że musimy się spotkać, przekazać sobie pieniądze. Ona, czy nie dam rady dzisiaj (pn), ja, że nie, bo jestem zajęty, ale jutro spoko. Ona: ale co chcesz potem robić, ja: że skoro będę, to może wyjdziemy gdzieś na spacer. Przyjechałem wczoraj i było świetnie. Ja pewny siebie, ona najpierw w złym humorze, płacze, że miała zły dzień w pracy. Pogadaliśmy chwilę, wpasowałem się w jej nastrój, potem lekko pocieszyłem, zacząłem żartować, humor zmienił się jej o 100%. Ugotowaliśmy wspólnie obiad dobrze się przy tym bawiąc, jedząc puściliśmy jakieś wiadomości w TV i tak przegadaliśmy z 2h o tym, „co się dzieje”, jakie mamy zdanie na różne tematy, ona mówi, że brakowało jej tego. Przyszedł temat mieszkania, ona, że pasuje pogadać z właścicielem odnośnie wypowiedzenia umowy, ja, że może jeszcze chwilę zostać (na razie składamy się na nie wspólnie), ona, że nie chce, aby było tak, że wróci do mnie, bo jej pomagam. Zażartowałem, że może zostać do marca (wtedy będę miał własne mieszkanie, które kupuję), zrozumiała aluzję, wypaliła coś „wiem o czym mówisz”, ale tak fajnie się drocząc. Poszliśmy na spacer, żartując i dobrze się bawiąc. Wróciliśmy jeszcze na chwilę do niej, chciałem jej pokazać, jakie mieszkanie wybrałem. Zaczęła oglądać rzuty i planować, jak można by je urządzić. Początkowo „tu mógłbyś mieć to, tu to”, ja w stylu „no w sumie fajne rozwiązanie dla dwóch osób” etc. Po jakimś czasie ona też zaczęła w stylu „tu mógłbyś mieć biurko, no a druga osoba mogłaby wtedy robić to i to” Wink Wyszedłem nic nie mówiąc „o nas”, przytuliłem ją na koniec, ale tak jak znajomą i tyle.

Generalnie mam wrażenie, że my tak naprawdę nie poznaliśmy się wcześniej dobrze i że poznajemy się dopiero teraz, po tym rozstaniu. Może to jest głupie, ale mam też wrażenie, że dopiero teraz dorosłem do poważnego związku.

Pytanie, co dalej, abyśmy nie zostali przyjaciółmi? Jak wzbudzić namiętność, jak przekonać do sexu? Jak pokazać jej, że wspólny sex jednak może być fajny? Ale równocześnie jak nie spłoszyć?

Wiem, że gada z jakimś chłopakiem, z którym zna się od czerwca, a poznała się podczas wyprowadzki z poprzedniego mieszkania. Wtedy pokazywała mi smsy od niego, w stylu "fajnie było się poznać" etc. Czy coś jest między nimi – pewnie tak, nie wiem jak mocne. W lipcu widziałem jej rozmowę z przyjaciółką w stylu „nie wiem, co robić, ale teraz chyba na chwilę wyprowadzę się do tego drugiego, a potem poszukamy czegoś dla mnie”. Potem powiedziała mi, że to nic takiego, że on ją tylko pocieszał (a co miała powiedzie ć…). Z drugiej strony siedzi sama w mieszkaniu, ma kiepski humor, gada z rodziną o mnie. Ale rano wysłała tamtemu info o biletach na koncert za tydzień…

Wiem, że proszenie, płakanie etc. nic nie da, muszę się stać ponownie tym facetem, z którym ona chciałaby być. Ale jak wzbudzić namiętność i nie zostać przyjacielem? Jak przywrócić wspomnienia? Jak przekonać, że sex ze mną może być spoko? Smile

Spotykać się od czasu do czasu, nie narzucając się zbytnio i próbując wpleść w te spotkania również kontekst seksualny? Ona w przyszłym tygodniu ma urlop, chce pojechać na tydzień do rodziców do drugiego miasta. Pomyślałem o albumie z naszego wspólnego wyjazdu do Ameryki Płd., nie na zasadzie „jak dobrze byłoby być znowu razem”, ale fajne zdjęcia wspólne i plenerów, dużo emocji, radości. Na zasadzie „mówiliśmy kiedyś, żeby zrobić taki album, a ostatnio pokazywałem zdjęcia znajomym i wybraliśmy kilka”. Niech zobaczy, co traci, że ja to również ciekawe życie, mnóstwo nowych miejsc i emocji, a nie jakiś frajer na chwilę. Teraz do końca tygodnia się nie odzywać, spróbować wyciągnąć ją gdzieś np. w sobotę, dać przy okazji album, niech jedzie z tymi myślami i zdjęciami do rodziny Smile

Captain
Portret użytkownika Captain
Nieobecny
!
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: ------

Dołączył: 2012-04-19
Punkty pomocy: 437

Na szybko Ci napiszę.
Jest drugi koleś. Ile się będziesz oszukiwał? To że w domu niby placze i tęskni to o niczym kolego nie świadczy. Dziewczyna nie chce wyjść przed rodziną na tą złą że sobie chłopaka zmieniła. Stąd te bajki o wypaleniu. Chłopa w czerwcu poznała a w lipcu się z Tobą wypaliła. Jeju jaki niefortunny zbieg okoliczności. Miej honor i daj sobie z nią spokój. Typowa małpka z niej. Nie puści starej gałęzi dopóki nowej dobrze nie złapie. Ale ta starą gałąź trzyma już tylko opuszkami palców, na wypadek gdyby nowa gałąź okazała się spróchniała. Bo małpki nie lubią spadać Wink
Poza tym jak kobiecie zależy to zrobi wszystko żeby było lepiej. Ta ma Ciebie w dupie.
"Siedzieliśmy i płakaliśmy razem chyba pół nocy"
Proszę Cię zachowaj łzy na poważniejsze sytuacje...

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Hmmmm, to jaki był ten Wasz seks? Byłeś delikatny czy dominowałeś? Ona leżała jak kłoda, czy dawała coś od siebie?

blue_pilot
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

@Captain - psuć się zaczęło wcześniej, to nie było tak, że wszystko było super, ona poznała tamtego i nagle bęc - było super, a teraz nic do mnie nie czuje. Sexu było mało już wcześniej, przyzwyczailiśmy się, że jesteśmy razem, przestaliśmy się starać. To wszystko jakoś tak spowszedniało, zresztą pamiętam też rozmowę, jeszcze z miesiąc przed tamtym gościem, że nie jesteśmy do końca szczęśliwi. Ale to była taka ot, rozmowa, nie jakaś emocjonalna, szczera etc. Ja jestem (byłem) też mocno skryty, jeśli chodzi o uczucia i emocje, rzadko kiedy mówiłem, co czuję. Ona też jest osobą, która lubi wiele rzeczy, ale rzadko kiedy wychodzi z inicjatywą. Wcześniej byłem z dziewczynami, które też same często wychodziły z inicjatywą, raz ja, raz ona etc. Tutaj była dobra zabawa, ale jak ja coś zaproponowałem, wydaje mi się, że odebrałem to jako brak zaangażowania z jej strony, i zacząłem działać na zasadzie "Ty nic nie proponujesz, to nic nie róbmy, siedźmy na kanapie i się nudźmy"...

@badboy - ona nie ma orgazmu przy normalnej penetracji, ma jedynie przy seksie oralnym, do tego jest w łóżku trochę uległa. Ja przez długi okres czasu miałem fantazje o tym, żeby być zdominowanym przez kobietę. Główny problem to jednak chyba brak pewności siebie w łóżku właśnie przez to, ale też to, że nie umiałem o tym rozmawiać i o naszych potrzebach. No i chyba to, że przez codzienne sprawy gdzieś uciekła nam namiętność i chęć na wspólny sex :/ Powiedziała mi jakiś czas temu, że chciałaby, aby to było takie zapomnienie się, a nie może sobie teraz wyobrazić, że ja wezmę sprawy w swoje ręce.

Teraz nagle to wszystko wróciło, wiem, co chciałbym z nią robić, jak się kochać etc. Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"do tego jest w łóżku trochę uległa. Ja przez długi okres czasu miałem fantazje o tym, żeby być zdominowanym przez kobietę"

Toście się dobrali jak w korcu maku.
Ty uległy, ona uległa.
Siedzicie i pół nocy ronicie łzy...
Dramat.

To nie jest panna dla Ciebie.
Zresztą szczerze mówiąc, uważam, że z takim podejście będziesz miał biedę znaleźć dziewczynę. Jak ktoś słusznie zauważył, większość (choć nie wszystkie) kobiet woli mieć w łóżku faceta, nie kluchę (mentalną).
Z Waszego związku nic nie będzie. Nie dobraliście się w kwestiach intymnych, a to bardzo ważne. Bez udanego seksu Wasz związek zawsze będzie się rozłaził w szwach.

blue_pilot
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

A pomysł z albumem z wyjazdu do Ameryki Płd. jest ok...? Smile

Ja mam wrażenie, że ona nie wie, co z robić. Z jednej strony widzi się pewnie z tamtym facetem, z drugiej jednak coś trzyma ją przy mnie.

Mówić jej, że wiem o nim, czy po prostu robić swoje i wyjść na lepszego gościa od tamtego?

YoNigga
Portret użytkownika YoNigga
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Hell Town

Dołączył: 2015-07-29
Punkty pomocy: 21

Jedno pytanie tylko mam, na co odgrzewac tego starego kotleta?

blue_pilot
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

Bo mi zależy, bo mamy wiele wspólnych wspomnień, bo ma charakter osoby, z którą chciałbym być przez kolejne lata? A może też dlatego, żeby pokazać temu gościowi, gdzie nie jest jego miejsce Smile

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Powinieneś gościowi podziękować ze otworzył Ci oczy z kim byłeś. Ty sobie i nam wciskasz kity o zależeniu a panna z zalezeniem miała tyle wspólnego ze leżała pod nim wypinając mu być może dupę.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Odpuścić nie łatwo, nie odpuścić też nie łatwo.
Tak trzeźwo na to spoglądając, to nie potrzebne były te rozklejenia. Potem okazuje się, ze jest jakis tam "kumpel", niby pogadac, posmiac sie, a tu jednak panna sie wkreca coraz bardziej. Zniósł byś myśl, ze się z nim przespala? Gadki o wypaleniu? To taka wymówka, zeby na zołze nie wyjść.

Menesis
Portret użytkownika Menesis
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-16
Punkty pomocy: 162

Panie blue jak chcesz usłyszeć porady takie jak Tobie pasują to wbijaj na forum dla nastolatek.

Kolejny "wyjątkowy". Panie - nie jesteś Pan wyjątkowy. Twoja dziewoja też nie jest wyjątkowa. Pięknie Cię urobiła i teraz w dodatku dajesz się robić w balona. A frajerstwo podwójne - bo widzisz jak laska sama Cię puszcza kantem z innym.

Album z wyjazdu ... KUPUJ! Powiem więcej KUP JEJ wycieczke! I łechtaj jej ego spotykając się z nią co chwile - udając "kolege". Przecież to takie urocze, a ona się nie zorientuje ...

Kolego spójrz w lustro i uświadom sobie - mamisz się powrotem.

I jest szansa! Jaka? Że jej nie wyjdzie z tamtym. Wtedy wróci do Ciebie i będziesz się czuł wygrany. Szkoda, że tylko Ty sam w swoich oczach. Nikt więcej patrzeć na Ciebie z dumą nie będzie.

"Jak przekonać, że sex ze mną może być spoko? Smile "

Dla mnie z tym pytaniem zostajesz żywą legendą.

Albo umiesz kobiete zadowolić albo nie. Słowami przecież jej nie przekonasz, że sex z Tobą jest ok, jak nie był ...

Stary - przestań być pajacem w jej przedstawieniu. Po prostu się odetnij

.xyz.
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-08-11
Punkty pomocy: 12

Jak chcesz stracić jaja, to już lepiej się sam wykastruj.

Gadzior
Portret użytkownika Gadzior
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2014-12-20
Punkty pomocy: 41

Moim zdaniem, w tym momencie ona czuje do ciebie już tylko...sympatie i jakieś tam przywiązanie.
Nie pociągasz jej seksualnie, jesteś jedynie idealnym materiałem na przyjaciela.
Poza tym laska już ma kogoś, więc ZDECYDOWANIE szkoda twojego czasu i energii Wink
Daj sobie chłopie z nią spokój.
Ps.
Z tym płaczem to jest w ogóle jakaś parodia...Dorosły facet, a płacze jak dziecko małe..

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

blue_pilot, czy ja dobrze wyczytalem ze inny bolcowal te panne, choc dla Ciebie to bylo tylko "pocieszanie"??? Shock

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Zmieniaj się i tyle. Jak zobaczy, że masz kaloryfer na brzdylu zamiast kalafiora, że się otaczasz nowymi laskami, chodzisz inaczej ubrany to może coś jej się zapali.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Seize
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2014-02-25
Punkty pomocy: 35

"Siedzieliśmy i płakaliśmy razem chyba pół nocy."

W tym momencie przestałem czytać.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

poczytałem i moj wkurw urósł do wysokiego poziomu!!!
A wiec w skrócie: pierdolicie, panie Stefanie!
Masz konsystencję taniej smoły podczas sierpniowych upałów.
W ch... jesteś miętki! Taki byłeś, taki jesteś i taki będziesz.

Wyjdź i idź czytać!!! Dużo i dokładnie z tej strony. Ze zrozumieniem.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

bobimc
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2015-06-05
Punkty pomocy: 91

kurde...książkowy przykład zerwantia,wypalenia etc z powodu drugiego kolesia.Stary wiesz co zrobiliście??? Ty razem ze swoją gąską??poszliście do kuchni,otworzyliście szafkę i wyjeliście największy nóż,taki do krojenia indyka i co??razem wbiliście go w Twoje plecy,a Ty dla dodatkowego bólu,bo było Ci mało strzeliłeś sobie w kolano z 5 razy.

Nie dałes lasce tego czego chciała,a przez 1,5 roku można stwierdzic czego oczekuje w związku,a Ty zjebałeś.Kobieta,wbrew temu na co wygląda,nie kieruje się sentymentami,bierze i skreśla i szuka lepszej sztuki,czy to po 5 miesiącach,czy po 5latach,coś musiałeś ostro zjebać i tyle.Dobrze że nie przyprawiała Ci rogów,przynajmniej jakos się zachowała,a co do Twojej postawy to sory...ale zachowałeś się jak cipa,a nie jak facet.Powiedziała,że chce odejść...spoko,było zapytać o powód,mogleś powiedzieć ze Ci zależy nadal,ale okres chujowy czy coś i to tyle,koniec kropka.Trzeba bylo nabrać powietrza i wziąśc to na klate,chociaż napewno bolało jak skurwysyn,nic nie zrobisz...A te jej teksty,mamusia itp to głupie wytłumaczenia,żeby nie wyjść na tę złą.Odpuść na chwile,zobacz jak potoczy się sytuacja,zobacz czy coś ugrasz po jakimś czasie i dzialaj,albo definitywnie zakończ znajomość w relacji chłopak-dziewczyna.pozdro i powodzenia

__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Ja bym wcale nie był pewien ze nie pruła sie z tym drugim. Może właśnie dlatego teraz tak nad swoim losem płacze.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Cierpienia (już nie tak)młodego Wertera.
Byliście 1,5 roku. Nie mało i nie dużo. Masz 27 lat, jesteś w kwiecie wieku, jak ogarniesz dupę, to masz szansę, żeby nie zostać starym kawalerem i coś życia poużywać.