witam, sprawa wygląda następująco. dziewczyna odwołuje spotkanie 5godzin przed nim, sms-sem "hej, dziś się nie wyrobie".
tutaj muszę się przyznać do dużego błędu ale wysłałem dwa smsy, jeden po drugim w przeciągu dwóch godzin. jeden z pytaniem "jak to?" a drugi z pretensjami, że nie szanuje moje czasu.
wiem ,wiem.. nie powinienem się denerwować i robić z siebie pipki.. no ale stało się. Dziewczyna nie odpisała na nie i od tygodnia jest cisza. W zasadzie nigdy pierwsza się nie odzywała, a to miało być w sumie drugie spotkanie ( 1-wsze oficjalne w cztery oczy).
Chciał bym zrobić jeszcze jedno podejście i się do niej odezwać. nie jestem pewien czy ma mnie głęboko w d** czy po prostu gra taką niedostępną. Co o tym myślicie?
"wiem ,wiem.. nie powinienem się denerwować i robić z siebie pipki.. no ale stało się."
to jest moje ulubione sformułowanie...
Guzik wiesz, misiaczku! Zrobisz po swojemu, bo taki miętki jestes i z rosyjskiego "bezjajcow".
A zarejestrowany w 2010!!! Zakładam, że z instytucji specjalnego nadzoru medycznego piszesz, bo to niemożliwe, zeby przez ponad 5 lat nie wyciągnąć żadnych wniosków będąc sprawnym umyslowo!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gdybym chciał zrobić po swojemu to bym nie szukał tu porady, gdybym chciał od was dobrej porady to bym ukrył to, że laska zmiękczyła mi jaja.
Guest dobrze gada i kolego szanuj wypowiedzi innych,bo każdy poświęca swój czas,żeby odpisać,cos napisać,doradzić.
Wracając do tematu.Uwarunkuję się do niego w stosunku 90/10%.
Na 70 pro ma Cię w dupie,mówisz,że nie pisze pierwsza nie inicjuje kontaktu.Jakby jej zależało,to nawet jakby nie miała czasu odpisać po godzinie to odpisała by nst dnia,dlaczego odwołała spotkanie.Powodów może byc w chuj,ale ja obstawiam,że ma Cię w dupie bo jej poprostu nie zainteresowałeś,bądz wróciła jej dawna miłość i oblała Cię ciepłym moczem dla niego.To że napisałeś jej esa,to jeszcze można przełknąć.
10 pro na wypadki losowe,kłopoty rodzinne,może śmierć blikiej osoby..ale w ta wątpie i oczywiście nie życzymy nikomu źle wieć lepiej stawiajmy na opcje nr1.
Tak w ogóle podaj więcej szczegółów jak przebiegło te wasze 1 spotkanie.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Jedyne co ci pozostaje to mieć dziewczynę równie głęboko jak ona ciebie.
Wiem że to trudne... Cholernie trudne, sam sobie z tym nie radzę ale wiem ze tak należy...
No chyba że nie szanujesz swojego honoru.
Napisała ci 5h przed, to chyba dużo? Po co ją zjebywac.
No to grubo poleciałes, napisala 5 godzin przed spotkaniem ze jednak nie moze, gdyby napisala 5 min przed to moglbys ja zjebac ze nie szanuje twojego czasu, a tak to mysle ze zachowala sie ok
Mozliwe ze serio nie miala czasu a ty tym swoim smsem na siłe sam sobie strzeliles w kolano i wyszedles na gbura, no albo poprostu chciala cie splawic bo jej sie odwidzialy spotkania z toba
Odwołanie 5h przed to nie problem. Każdemu może coś wypaść. Ale to że nie odzywa się od tygodnia świadczy w 100% o tym że jest niezainteresowana. Nie zaprzataj już sobie nią głowy.
Chłopaki mają rację, niepotrzebnie ją zjebałeś, to był frajerski numer, napisała przecież 5h przed spotkaniem a nie 5min przed. Zdecydowanie lepiej by to wyglądało gdybyś napisał "OK spotkamy sie innym razem
Nawet mi to pasuje, bo właśnie niespodziewanie wpadła do mnie koleżanka z Massachusetts i bardzo mnie namawia na wyjscie na piwo, bo już jutro wraca do siebie".
Teraz odczekaj miesiac i sprobuj podjąć kontakt, jeśli nie odpisze wiesz co robić dalej.
klonobit - weź mnie nie osłabiaj....
"OK spotkamy sie innym razem Nawet mi to pasuje, bo właśnie niespodziewanie wpadła do mnie koleżanka z Massachusetts i bardzo mnie namawia na wyjscie na piwo, bo już jutro wraca do siebie".
czy to prowokacja?
Haha, klonobit przesadza w drugą stronę. Na flake'i najlepsza odpowiedź jaką znam to a) brak odpowiedzi, a za 2-3 dni ponowny kontakt b) magiczny SMS o treści, uwaga, cytuję: "Ok" i tyle, potem znów kontakt po 2-3 dniach.