Siemanko, jestem w dziwnej sytuacji, spotykałem się od pewnego czasu z pewną laską, już od pierwszego spotkania kc i dotyk, pozwalała na wszystko, i jest któreś tam spotkanie i już nie chciała sie całować, a za dupe mimo to łapac mogłem ale 3 próby pocałunku zakonczyły sie failem, po tym spotkaniu nasz kontakt sie troche urwał, ona pisała co jakiś czas a wczesniej codziennie no i juz sie nie spotykalismy i nie było czuć tego czegoś co na początku, ktoregoś dnia po pijaku wyznałem ze czuje cos wiecej, no i sporo sobie wtedy pogadalismy i wszystko wyjaśnilismy, powiedziała ze nic do mnie nie czuje i związek by chyba nie miał sensu ale nie jest pewna, że chciałaby sie na tą chwile przyjaznić, no i tu mnie zszokowało bo dodała jeszcze, że się tylko przyjaznimy i przyjaznilismy, no i mnie zamurowało bo ona twierdzi, że ciągle bylismy przyjaciółmi a mimo to spotykalismy sie, całowalismy, był peeting, dotykałem ją tam gdzie chciałem, przedstawiła mnie swojej matce, znajomym, mówiła do mnie że jestem ważny, zwracała się kotku, kochanie itp. no i na koniec powiedziała ze wtedy cos czuła ale sia bala mojej reakcji bo twierdzi ze chciałem sie tylko przyjaznić... cała ta sytuacja jest dziwna strasznie i pokręcona nie uważacie? aha mamy po 18 lat, no i mimo ze podziekowałem jej za wspolne chwile, zyczyłem powodzenia w zyciu itd a ona zaproponowała po tym wszystkim przyjazn to ciagle do mnie pisze - zlewałem to, za któryms razem napisała czy sie gniewam bo nie odpisuje jej a ja jej na to ze mi wszystko wyjaśniła a ona na to z kolei że brakuje jej naszych spotkań... nie rozumiem całej tej historii.... chciałbym zebyscie udzielili rad odpowiednich do naszego wieku, bo niektorzy go nie podają, zakładają tu temat i dostają rady dla 30 latkow i daje to efekty odwrotne od zamierzonych... z góry dzieki
Jakas toksyczna laska, z tego co przeczytalem to nie dostales wystarczajacych oznak zainteresowania albo znajomosc dla niej byla zbyt krotka, wyznales jej milosc i sie przestraszyla. Badz niedostępny, zacznij ustalac swoje zasady, wstrzymaj sie z wyzwaniem uczuc, ruchaj, ciesz sie zyciem elo
dostałem takie oznaki, ale chbya nie zrobilem natepnego kroku, pisała przeciez ze jestem wazny, kotku kochanie itd no i na koniec powiedziała ze wtedy cos czuła
Nie patrz na to co kobieta mówi, tylko to co robi. Ma 18 lat więc może często zmieniać zdanie. Może jesteś jej pierwszym chłopakiem i się boi, stąd takie reakcje.
Spotkaj się z nią, niech sama zacznie się starać. Wg mnie sprawa otwarta.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Może faktycznie chciała mieć tylko przyjaciela z którym od czasu do czasu by się gździła oraz spotykała , a ty nie panując nad emocjami ( alko nie wytłumacza ) wyznałeś miłość . I cała jej wizja o pięknej przyjaźni runęła
. A to co pisała i mówiła to nie ważne, liczy się efekt końcowy .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
macie po 18 lat,to czego wy oczekujecie,wielkich miłości jak w filmie,ze to ta pierwsza i ostatnia na długie lata,kolego,dupy w wieku 18 lat mają fiu bzdziu w głowie,same nie wiedzą czego chcą,jak mówią że kochają to chodzi im o zauroczenie,jak mówią kotku kochanie,to tylko dla tego że taka moda na takie słowa,za bardzo ich nie rozumieją.Dobrze zrobiłes,że powiedziałes jej o co kaman,moze tak jak Pan wyżej mówi,chce miec przyjaciele,bliskiego przyjaciela z zakazem dostępu do jej strefy intymnej,zauwazyła że chcesz cos wiecej i się odsunęła na bok,norma.Wątpie,że coś z tego wyjdzie.Więc jesli nie chcesz mieć pozniej koszmarów psychicznych do daj na luz i znajdz taką gąske,która bedzie chciała.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
no być może chciała mieć takiego czasoumilacza ale z drugiej strony
gdyby chciala takiego gościa, czasoumilacza, bliskiego przyjaciela z zakazem dostępu to by nie mówiła na koniec znajomości że wtedy coś czuła i by nie mówiła takich słów i nie całowałaby sie ze mną... no i mimo ze podziekowałem za wspolny czas to ona dalej sie odzywa i jeszcze pyta czy sie gniewam beka, zaproponowała przyjazn, ja sie nie zgodziłem a ta pyta czy sie gniewam, beka troche
no to właśnie pisze,wiek robi swoje 18 lat,czaisz??.Bądz facet!!!
i wybierz czego chcesz,albo psiapsiułkę(do czasu aż nie znajdzie jakiegoś kawalera),albo zakończ temat,ale wtedy stracisz fajną kolezankę.Przy pierwszej opcji,jezeli będzie to brnęło w tym kierunku bez polepszania się,jak znajdzie jakiegoś kolesia i sie po waszemu "zakocha" i on jej powie,bo bedzie miał jaja,żeby Ciebie odstawiła na bok....to stary,lezysz i kwiczysz jak prosiak przed zarżnięciem,bo Ty bedziesz sobie wmawiał,że jednak coś jest na rzeczy,przed snem myślał gdzie bys jej nie zabrał,co bys nie zrobił,a tu dupa i kamieni kupa.Przemyśl i uważaj.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Jaki piękny świat , jaki piękny świat gdy się ma 18 lat
ojjjjjj całowanie to już poważna sprawa - może chciała zobaczyć jak się całujesz w tym wieku to norma ( będzie miała o czym koleżanką opowiadać ) . Skoro nie zgodziłeś się na przyjaźń ( i tu wielki ukłon bo to dobre posunięcie ) a ona miała gdzieś twoje wyznania miłosne to niepewnie , nieśmiało , można wysunąć wniosek, że nic z tego nie będzie, ani przyjaźni,ani miłości po prosu macie wobec siebie inne oczekiwania.
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
inne oczekiwania tzn?
Ona - przyjaciel, czasoumilacz, jak jej smutno jak jej źle.
TY- wielka miłość do grobowej deski .
Czasami po prostu nie pyka i nic nie zrobisz .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
no ale przyjaciela by całowała i mowila takie rzeczy jak to ze cos czuła? mowiles ze to 18 lat i przez emocje tak mogla mowic no ale jednak...
Chłopie ja z koleżankami się dymam jak młody nosorożec .
I pewnie większość ogarniętych kolesi na tym forum ma fuckfriendy z którymi się gździ .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
no wiec dlaczego najpierw coś w stylu ff miałem a potem ona nagle zmieniła podejscie i teraz tak naprawde jestem z niczym? wiek to tłumaczy? było wszystko poza seksem ale tutaj to ona jest dziewicą podobno i troche oporniej szło dobieranie sie do majtek, ale poza tym było czuc to coś, tą chemie a potem chujnia
Tak dokładnie wiek to tłumaczy , ja bym radził poczekać na nią aż będzie przed 30 to wtedy może zmądrzeje? a jak nie to jak będzie przed 40 to może wtedy ? albo jak będzie przed 50 ? 60?
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
JanPawel2 - zmień nick!
czekam na propozycje na priv do wieczora. Potem sam coś wymyślę.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
skoro tak gryzie Cie mój nick to daj jakikolwiek inny
EDIT: HAHA guest żartowniś
no przecież proponowałem, żebys sam wybrał...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak tak, wierz dalej pannom we wszystko co mówią. Dziewczyny po prostu lubią jak ktoś za nimi biega, szczególnie te młodsze. Słowa "zostańmy przyjaciółmi" właśnie to oznaczają. Laska stwierdziła, że nie odpowiadasz jej i nie chce z tobą być, ale szkoda jej stracić adoratora więc będzie do ciebie pisać, będzie ci mydlić oczy i co jakiś czas dawać złudne nadzieje byle tylko żebyś okazywał jej zainteresowanie.
czyli olać w pisssssssssssssssdu? tylko dlaczego przez kilka spotkan jej odpowiadałem, ona mi tak słodziła i powiedziała ze cos czuła a potem jej nagle jak twierdzisz nie odpowiadam?
No przecież powiedziałem. Nie słuchaj co laska mówi, to są małe kłamczuszki. Patrz na to co robi.
Po to żebyś połknął haczyk i teraz miotał się jak pies w chińskiej knajpie .
Czaisz już bazę ? kumasz czacze ?
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
okej, daliście mi troche do zrozumienia, ale chcę takiej ogolnej odpowiedzi, czy po spotkaniach, całowaniu, bardziej dyskretniejszemu dotykowi itd podtekstach, i jej słowach typu ze cos czuła, kotku, kochanie można wpaść w rame przyjaciela? raz mi nawet bezpośredniio napisała czy mam dużego
Nie "wpada" się w ramę przyjaciela, w nią się wchodzi z własnego wyboru.
Ci co "wpadają z nienacka", nie pojmują męskości i dlatego nie rozumieją tego procesu.
Można zejść do "FRIENDZONU" nawet po długim związku.
Atrakcyjność dla kobiet, to nie jest coś dane raz na zawsze, Ci co o tym zapominają, zwyczajnie tracą kobiety. O atrakcyjność się dba i pielęgnuje. I nie chodzi mi tu wcale o wygląd a o siłę charakteru i wewnętrzną gotowość do działania i podejmowania WŁASNYCH decyzji. Ot - dorosłość i dojrzałość.
Wypad do friendzonu:
To się dzieje gdy przestajesz sam o sobie stanowić, gdy przestajesz mieć mityczne to COŚ. A to COŚ - to jest niezależność własnych wyborów.
To się dzieje gdy zaczynasz myśleć "O co jej chodzi i jak się do tego odnieść?". Zamiast zwyczajnie być cały czas najważniejszą dla siebie osobą. Wtedy masz WŁASNE poczucie bezpieczeństwa które z Ciebie emanuje, działa jak aura, i ta aura działa również na kobietę przy Tobie.
Jeżeli u niej szukasz lub nawet zaczniesz szukać poczucia bezpieczeństwa - jesteś przegrany.
+ mały edit i literówki.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.