Siemano
Moja „przemiana” zaczęła się rok temu, byłem połączeniem dresa i nolifa siedzącego cały czas przed grami .
Zmieniłem wygląd zewnętrzny, postawiłem na sport i zdrowe dobre jedzenie.
Moje postrzeganie świata także uległo zmianie, zacząłem czytać książki (np. V poziom Volanta)
Relacje z dziewczynami oczywiście też wielka zmiana na coraz lepsze.
Tutaj pojawia się problem- pierwszego seksu 
Nie ma problemów z górą, ale dół ubrania zawsze zostaje na swoim miejscu.
Kwestia wieku? W tej chwili skończyłem 17. W jakim wieku zaczynaliście? 
Sądzicie, że sztukę opóźniania orgazmu warto ćwiczyć już teraz?
Liczę na jakieś rady na początek.
Od razu zaznaczam że dam radę sam, jednak będzie to prostsze kiedy będę wiedział więcej, bo czuje, że taka odpowiedz na pewno by się pojawiła ;]
Jak już doświadczysz pierwszego razu to stwierdzisz że nie było sensu nawet zakładać tego tematu. Chyba każdy się przejmował jak to będzie. Ale po fakcie będziesz wiedział że nie było sensu zawracać sobie tym głowy. Ja też bałem się że coś pójdzie nie tak. Że za szybko dojdę, że to, że tamto, że sramto. Jedyne pytanie jakie sobie później zadałem... "I o to tyle krzyku? Serio?" Wszystko wyszło bardzo naturalnie.
Ja pierwszy raz seksiłem jakiś rok temu, z 3 lata starszą (i doświadczoną) dziewczyną. I powiem ci że nawet podobało się jej to, że była moją pierwszą. A z czasem sporo mnie w łóżku nauczyła
Edit: Miałem wtedy 19 lat.
Ja swój pierwszy raz przeżyłem w wieku 18 lat, wielki ch*j z tego. Młodsi ode mnie kumple bzykali wcześniej ode mnie i śmiali się ze mnie, że mam laskę a nie bzykam
A teraz bzykam więcej panien niż nie jeden ksiądz. Wiek nie ma większego znaczenia, pohamuj swoje parcie na seks, przyj na poznawanie. Reszta przyjdzie naturalnie.
Z tym szybkim dochodzeniem to są tylko Wasze przypuszczenia. Polecam wszystko sprawdzic w praktyce a dopiero później martwić się o dochodzenie. Stres tutaj może odgrywac kluczową rolę, i to co się ma w głowie