krótko, poznałem dziewczyne, od razu zakomunikowałem, że nie szukam na razie związku i że chce sie wyszaleć blablabla, zgodziła się, ale miałem wrażenie że jest mną podjarana, peetingi, całowanie itd. oboje zboczeni wiec z eskalacja podtekstami i budowaniem seksualnego napiecia nie było problemu
zabraklo tylko seksu, no ale laska się wkręciła, tak powiedziała na ostatnim spotkaniu i uznała, że nie ma to dalszego sensu wszystko, podziekowalismy sobie za miłe chwile i tyle, mijają ze 2 miesiące albo krocej i sie odezwała tak po prostu, podała nowy numer i czy sie gniewam ja że nie ma powodu zeby sie gniewac, ze po prostu sobie wszystko wyjaśnilismy, a ona a to "fakt, ale brakuje mi tego naszego spotykania się... ;)" Co odpisac i jak to pociagnac teraz dalej bo wydaje mi sie ze ona liczy na cos wiecej, ze tak bez zobowiazan to nie dla niej i w sumie czemu by nie sprobowac ltra
Wyruchaj ją na pierwszym i patrz na jej zachowanie. Jak się będzie nadal pchała do wyra to ok. A jak zachce związku, no to wiesz. Jak będziesz chciał. Ja jednak na związek nie chciałbym takiej co wyskakuje jak filip z konopi po 2 miechach.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Każda ci wyskoczy jak ten Filip(nie znam gościa) z konopii jeśli jej było z Tobą dobrze. Jak było dobrze to laska się odezwie po czasie, rzadkością jest kiedy tego nie zrobi.
Nie kumam. Oboje zboczeni a zatrzymało się na peetingu? W myśl zasady 'one zawsze wracają' jeśli rozegrasz to dobrze to i ten ltr którego chcesz nastąpi.
no własnie problem w tym, że nie wiem jak to rozegrać żeby było dobrze, jestem w ogole w szoku że napisała po 2 miesiacach, że brakuje jej naszych spotkań
no ale on chyba nie chce związku. Przynajmniej wynika to z pierwszego wpisu. No chyba, ze laska uciekłą i mu się priorytety zmieniły;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
może kręci ją bardziej gadanie o tym co może sie stać, niż to co faktycznie się stanie
bardzo często dziewczyny dużo gadają, a co do czego to na gadaniu sie kończy, przecież każda jest wyjątkowa i niesamowita w łóżku
they hate us cause they ain't us