Słuchajcie, wczoraj się mocno zdziwiłem. Otóż od pewnego czasu spotykam się dziewczyną, od razu powiedziałem, że chce sie spotykać bez zobowiązan, ona sie zgodziła, ale miałem wrazenie, ze ona chce czegos wiecej, dawała takie sygnały np. mowiac ze jestem wazny dla niej, a raz powiedziała "wiesz co? jestes super chłopakiem, taki sympatyczny, potrafiłbys zadbac o kobiete" no ale ja nie chciałem zwiazku, wczoraj spotykamy sie kolejjny raz, i normalnie jak zawsze buziak na przywitanie, potem eskalacje dotyku jak zawsze, wewnetrzna czesc ud itd. ale nie chciała sie całować, po spotkaniu które ja zakonczyłem dostałem esa ze nie chce mnie całować bo nie chce robić mi przykrości i nadziei... WTF? no i potem pogadalismy jeszcze i ona powiedziała, ze chciała miec kogoś na kim bedzie mogła polegac ale ja mówiłem nie a ona cos poczuła do mnie i ze widocznie nie byłem jej pisany... co jest? czyzby laska sie zauroczyła a ja zjebałem?
Czemu niby zjebałeś? Sam chciałeś bez zobowiązań więc powinno ci to koło ch*ja latać czy laska sobie innego znalazła. Przecież nie miała wobec ciebie zobowiązań. A może po prostu chce czegoś poważniejszego i się rozmijacie z oczekiwaniami. Ale żadna strata, przecież żadnych zobowiązań nie było. Na tym polega jasno zadeklarowana relacja bez zobowiązań, można sobie czmychnąć w każdej chwili nawet bez żadnego powodu i druga strona niech się nie przypieprza
czyli twoim zdanieniem laska po prostu miała wobec mnie inne oczekiwania, być może związek, ale ja nie chciałem i sobie odpuściła?
Że się tak wpieprzę między wódkę a zakąskę:
To prawda, co mówisz, ale z tym odpuszczaniem to nie tak. Bardziej mi to wygląda na próbę manipulację, która ma na celu zmianę Twojego podejścia; laska chyba nie chce jednorazowych przygód.
czyli jak myslalem ona liczyla na cos wiecej, wiec co mam zrobic teraz? ona teraz mowi ze nie chce mnie całowac bo nie chce robic nadziei i ze nic nie chcialem i nie bylem jej pisany...
A czego Ty chcesz? Bo z takimi ciężko jest przejść na fuckfriendsa, od razu pojawi się jakieś uczucie, zazdrość i będą Ci wiercić dziurę w brzuchu. Nie polecam.
nie wiem czego chce, niech sie dzieje, dobra dupa, ale chyba odpuściła już po takich słowach....
Czasami mam wrażenie, że czysteskarpety to moje alter ego, bo za każdym razem, gdy widzę jego post, to się z nim zgadzam. W samo sedno, można zamykać.
A co do jej tekstów to laski po prostu lubią sobie tworzyć własną rzeczywistość, w którą samą wierzą i tak jest im się łatwiej pogodzić z tym, co je otacza
Słowa "bez zobowiązań" dla laski brzmią jak "chcę cię bzykać, ale uprzedzam, będę też walił inne". No i jak panna która szuka czegoś na serio ma się zachować w takiej sytuacji? No i tak jak Wilku pisze, ona teraz pewnie oczekuje od ciebie jakichś deklaracji, czegoś co potwierdzi, że jednak mógłbyś się zaangażować. Jeśli tego nie usłyszy to odpuści. A ty się zastanów chłopie czy te twoje "bez zobowiązań" to tylko taka głupota palnięta bez sensu czy serio chciałeś takiej relacji. Jeśli to pierwsze to sobie z nią próbuj, a jeśli to drugie to odpuść i nie rób lasce wody z mózgu.
no ale jak po takich jej slowach dzialac?
Czyli rozumiem, że chcesz się wycofać z tych słów i tylko tak palnąłeś. No to na następnych spotkaniach trochę przyhamuj z eskalacją, czekaj na jej znak no bo jak zobaczysz, że ona ma ochotę żebyś ją pocałował czy przytulił to ofc się nie wahaj. Niech ci trochę bardziej zaufa, bo na razie to ona myśli, że chcesz ją przelecieć bez angażowania się. I nie wspominaj o tym co powiedziałeś, czyny nie słowa. Nie gadaj, a pokazuj, jeśli na ciebie rzeczywiście leci to sama da ci znak żebyś ruszył do boju. No ale możliwe, że panna nie będzie już się chciała z tobą umówić to jej wtedy napisz wprost coś w stylu "domyślam się, że się przestraszyłaś moimi słowami, że nie chcę zobowiązań ale ja tylko tak palnąłem z braku laku. Jesteś interesująca i lubię cię, chciałbym cię lepiej poznać więc daj się namówić na jutro". I coś tam pobajeruj, że wcale nie chodziło ci o to. No bo widzę, że na prawdę nie chodziło
Sytuacja odwrotna do większości na forum kiedy facet pokazuje się ze strony cipki. Ty chciałeś pokazać się od strony ruchacza, to teraz jak chcesz coś ugrać to musisz chwilę podziałać w odwrotną stronę
no, masz racje, chciałem tylko zaruchac i nic wiecej, ale doszedłem do wniosku, że to interesjująca dziewczyna i można by stworzyć coś więcej, i wydawaje mi sie, że jej przez moment nawet mocno zależało, ale nie wiem czy moge cokolwiek jeszcze ugrać po takich jej słowach
Historia stara jak moje skarpety: facet zgrywa cwaniaka i wydaje mu się, że jest panem sytuacji, ale kiedy laska się ewakuuje to facetowi nagle zaczyna zależeć
Nie pękaj, jasne że możesz ugrać, bo wcale tak bardzo nie zjebałeś. Ale czy ugrasz to już zależy tylko i wyłącznie od ciebie.
w ogóle to kwestia dotyku mnie ciekawi, bo na tym spotkaniu była pełna eskalacja, bawiłem się jej włosami, dotykałem po udach i okolicach cipki, łapałem za tyłek a całować mimo to sie nie chciała (były 3 próby z mojej strony) no i po spotkaniu zaczęła tak pisać jak już pisałem u góry... może ona czeka faktycznie na jakąś deklaracje z mojej strony, że jednak licze na coś więcej ale przecież tej fazie się o tym nie gada... co prawda ona mi sugerowała, że chce czegoś więcej, co również do góry pisałem, no ale tak się dziwnie zrobiło jakoś i nie wiem czy będzie dobre jak zaczne teraz gadać ze jednak znaczy coś więcej...